Snooker — Eliminacje MŚ: snookerowe święto czas zacząć

Snooker — Eliminacje MŚ: snookerowe święto czas zacząć

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 05.04.2022, 07:15

Mistrzostwa świata można uznać za rozpoczęte! Święto snookera rozpoczęło się wczoraj, wraz ze startem kwalifikacji do najważniejszego turnieju w sezonie. Pierwszego dnia odbyło się 12 z 32 zaplanowanych pojedynków pierwszej rundy eliminacji, a w jednym z nich do rozstrzygnięcia potrzebny był „decider”.

 

Kwiecień to najlepszy miesiąc w roku dla wszystkich kibiców snookera, ponieważ właśnie wtedy zawodnicy zjeżdżają się do Crucible Theatre, by walczyć o miano najlepszego snookerzysty globu. W tym roku tytułu bronić będzie Mark Selby, który jednak przez cały sezon ani razu nie dostał się do finału żadnej imprezy. Poza obecnym mistrzem świata start w głównej fazie rozgrywek zapewniony ma również piętnastu czołowych graczy rankingu, w tym między innymi Ronnie O'Sullivan, Judd Trump czy Neil Robertson. Początek turnieju zaplanowany jest na 16 kwietnia i potrwa on do 2 maja.

 

Wcześniej natomiast rozgrywane są kwalifikacje, które rozpoczęły się 4 kwietnia, a zakończą się 13 kwietnia. 128 zawodników znajdujących się na niższych pozycjach w rankingu walczy o 16 pozostałych miejsce w głównym turnieju. Wczoraj rozegrano 12 z 32 spotkań pierwszej rundy, po których dwunastu graczy musiało się pożegnać z marzeniami. Zdecydowanie najciekawiej było w pojedynku Louisa Heathcote'a z Benem Mertensem, gdzie mogliśmy oglądać zaciętą rywalizację praktycznie w każdym frejmie. Starcie lepiej rozpoczął Anglik, który w pierwszej partii wbił 61-punktowego brejka, a chwilę później prowadził 2-0. Następnie snookerzyści wygrywali na przemian, aż w samej końcówce Belg wygrał dwie kolejne odsłony, wyrównując na 5:5 i doprowadzając do „decidera”. W nim zabrakło jednak wcześniejszych emocji, gdyż Louis nie dał rywalowi większych szans, wygrywając 83:6 i zapewniając sobie tym samym awans do drugiej rundy.

 

W pozostałych meczach zdecydowanie największe niespodzianki to porażki Aarona Hilla, Alfie Burdena oraz Zhao Jianbo. Irlandczyk przegrał swoje spotkanie z Liamem Davisem, choć po sześciu frejmach prowadził 4-2. Końcówka to jednak pełna dominacja Walijczyka, który wygrał cztery kolejne partie i wyrzucił 88. w rankingu rywala z rozgrywek. Z turniejem już na pierwszej rundzie kwalifikacji pożegnał się również Burden, który po niesamowicie wyrównanym starciu uległ Robbiemu McGuiganowi 4-6. Warto wspomnieć, że aż trzy odsłony tego pojedynku zakończyły się różnicą pięciu punktów lub mniejszą. Do drugiego etapu eliminacji nie załapał się także Jianbo, któy po zaciętej walce przegrał z Michaelem Judgem, również w stosunku 4-6.

 

I runda

Zhang Anda [89] 6 - 0 Anton Kazakov (a)
Zhang Jiankang [104] 6 - 4 John Astley (a)
Michael White (a) 6 - 1 Fraser Patrick [105]
Duane Jones [96] 6 - 2 N Wongharuthai (af)
Robbie McGaigan (a) 6 - 4 Alfie Burden [112]
Liam james Davies (a) 6 - 4 Aaron Hill [88]
Andrew Pagett [108] 6 - 2 Jimmy White [113]
Louis Heathcote [101] 6 - 5 Ben Mertens (a)
Hammad Miah [92] 6 - 3 Chen Zifan [115]
Xu Si [97] 6 - 4 Michael Collumb (a)
Lukas Kleckers [85] 6 - 3 Soheil Vahedi (a)
Michael Judge [117] 6 - 4 Zhao Jianbo [81]

 

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.