Lotto Ekstraklasa: grad goli w Krakowie
Piotr Drabik/Wikimedia

Lotto Ekstraklasa: grad goli w Krakowie

  • Dodał: Jarosław Butowt
  • Data publikacji: 15.09.2018, 22:25

Sobotnie zmagania w ramach Lotto Ekstraklasy kończył mecz Wisły Kraków z Lechią Gdańsk. Po znakomitym meczu w Krakowie gospodarze zwyciężyli 5:2. Była to pierwsza porażka Lechii Gdańsk w bieżącym sezonie.

 

Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla przyjezdnych. W 6. minucie Lipski zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, a piłka po rykoszecie zaskoczyła Lisa. Krakowianie długo nie czekali z odpowiedzią. Po składnej akcji Balleste i Ondraska ten drugi dopadł do piłki odbitej przez Kuciaka i wpakował ją do siatki.

 

Wiślacy mogli wyjść na prowadzenie w 26. minucie. Ondrasek strzelił gola, który jednak słusznie nie został uznany, gdyż asystujący Boguski podawał spoza linii końcowej. W 36. minucie arbiter zdecydował się na analizę VAR. Ta wykazała, że we własnym polu karnym faulował Wasilewski. Jedenastkę bardzo pewnie na gola zamienił Flavio Paixao. Pierwsza połowa nie skończyła się jednak prowadzeniem Lechii. Po dośrodkowaniu Pietrzaka z rzutu rożnego i strzale głową Bartkowskiego piłka przekroczyła linię bramkową.

 

Po przerwie tempo gry nieco opadło. Częściej przy piłce utrzymywali się przyjezdni, ale z ich akcji niewiele wynikało. Mimo tego, to jednak gospodarze zdołali strzelić gola. W 36. minucie kolejną asystę zanotował Pietrzak, a piłkę do bramki mocnym strzałem głową wpakował Kort.

 

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry prowadzenie Białej Gwiazdy podwyższył Wojtkowski, który na boisko wszedł zaledwie 24 sekundy(!) wcześniej. Parę chwil później kolejne swoje trafienie mógł dorzucić Sadlok, lecz jego strzał z rzutu karnego wybronił Kuciak. Lechistów nie uchroniło to jednak przed utratą piątego gola. Po wrzutce Pietrzaka z rzutu rożnego Imaz zgrał piłkę głową do Boguskiego, który z bliska umieścił piłkę w siatce.

 

Gdańszczanie mimo niekorzystnego wyniku do samego końca walczyli o honor. Strzały rywali znakomicie bronił jednak Lis, który nie pozwolił Lechii na strzelenie kolejnych bramek.

 

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 5:2 (2:2)

Bramki: Ondrasek (18'), Bartkowski (45+2'), Kort (64'), Wojtkowski (75'), Boguski (83') - Lipski (6'), Paixao (38' - karny)

Wisła Kraków: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Balleste, Basha (87' Plewka), Boguski, Kort, Kostal (74. Wojtkowski) – Ondrasek

Lechia Gdańsk: Kuciak – Fila, Nalepa, Vitoria, Mladenović – F. Paixao, Kubicki, Łukasik (72. Sopoćko), Lipski, Mak (58' Haraslin) – Sobiech (84' Arak)

Żółte kartki: Boguski, Kostal - Lipski, Mladenović

Sędziował: Paweł Gil (Lublin)

Jarosław Butowt

Redaktor Poinformowani.pl zajmujący się piłką nożną i futsalem. Student ekonomii na UMK w Toruniu.