PlusLiga: play-offy dla Trefla! Gdańsk pokonał kędzierzynian w tie-breaku
Biuro prasowe PlusLigi

PlusLiga: play-offy dla Trefla! Gdańsk pokonał kędzierzynian w tie-breaku

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 11.04.2022, 20:09

Zaległe spotkanie 20. kolejki PlusLigi był jednym z ostatnich meczów przed fazą play-off. Kędzierzynianie gościli u siebie ekipę Trefla Gdańsk. Podopieczni trenera Cretu po tym spotkaniu powrócili na fotel lidera i są pewni, że nikt im go już nie odbierze, choć ten mecz nie należał do najłatwiejszych. Ekipa z Gdańska przegrywała 0:2, ale zdołała doprowadzić do tie-breaka i również zagra w play-offach.

 

Od asa serwisowego rozpoczął to spotkanie Kozub. To zagranie rozpoczęło dłuższą wymianę punktową między zespołami, z czego większość akcji kończyła się w pierwszym tempie. Dopiero przy stanie 11:11, gdy w polu serwisowym pojawił się Semeniuk, ZAKSA wyszła na pierwsze prowadzenie w tym meczu. Nie trwało ono zbyt długo, bo Paszycki także pochwalił się mocnym serwisem. Przed decydującą częścią seta gdańszczanie mieli w zapasie dwa "oczka", ale wicemistrzowie Polski zdołali wyjść z trudniejszej sytuacji. Świetna seria przy regularnej zagrywce Semeniuka pozwoliła podopiecznym Gheorgha Cretu wyjść na prowadzenie w całym meczu - 25:22.

 

W drugiej partii kędzierzynianie znacznie szybciej przeszli do działania. Po skutecznym bloku Janusza prowadzili już 5:2, a przeciwnicy zaczęli mieć problemy z serwisem. Te błędy przytrafiały się także ekipie z Kędzierzyna-Koźla, natomiast to oni byli o kilka punktów do przodu. Gdańszczanie na szczęście mieli Lipińskiego - atakujący Trefla podejmował bardzo dobre decyzje w ofensywie i to dzięki niemu ekipa znad morza wyrównała wynik na 13:13. Od tego momentu było kilka dłuższych i ciekawych wymian, natomiast większość z nich kończyła się korzystniej dla gospodarzy. Kropkę nad "i" postawił Kaczmarek, zbijając ze skrzydła - 25:21.

 

Dla Trefla była to ostatnia szansa na odwrócenie losów spotkania i nieźle zaczęli tę trzecią partię. Gdy Kalembka się pomylił, po stronie Gdańska było 4:2 i przez dłuższy czas taka różnica punktowa się utrzymywała. W ekipie ZAKSY dyspozycja w polu serwisowym już nie była tak wysoka. Sporo błędów wkradło się po stronie kędzierzynian i wkrótce było już 13:11 dla podopiecznych Michała Winiarskiego. Zdecydowanym liderem Gdańska był Lipiński, który kończył ponad połowę swoich ataków. Przyjezdni przedłużyli swoje szanse w tym meczu po ataku Miki - 20:25.

 

Gdańszczanie pobawili się także na początku czwartej partii, gdzie momentalnie odskoczyli na 5:1. ZAKSA jednak cały czas deptała im po piętach i wkrótce odrobiła wynik. Sporo było zmiennych w tym secie - później znów Trefl zanotował serię punktową i nie przerwała jej nawet interwencja trenera Cretu - 11:16. Świetny fragment gry mieli przed sobą przyjezdni. Nie pozostawili żadnych złudzeń wicemistrzom Polski, bo wychodziło im dosłownie wszystko i doprowadzili do tie-breaka - 16:25. 

 

W decydującym secie obie ekipy grały jak równy z równym. Długo wynik oscylował w granicach remisu, ale ostatecznie to Trefl był o trzy "oczka" lepszy, dzięki czemu zapewnili sobie miejsce w najlepszej ósemce sezonu.

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Trefl Gdańsk 2:3 (25:22, 25:21, 20:25, 16:25, 12:15)

 

Kędzierzyn-Koźle: Smith, Kaczmarek, Semeniuk, Rejno, Janusz, Śliwka, Shoji (libero) oraz Kluth, Żaliński, Banach

 

Gdańsk: Kozub, Mika, Paszycki, Sasak, Lipiński, Mordyl, Olenderek (libero) oraz Reichert, Wlazły, Kampa, Urbanowicz

 

MVP: Bartłomiej Lipiński

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.