EBL: pierwszy mecz ćwierćfinałowy na konto Słupska
fot. PLK/Grupa Sierleccy Czarni

EBL: pierwszy mecz ćwierćfinałowy na konto Słupska

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 19.04.2022, 19:33

W swoim pierwszym meczu ćwierćfinałowym Energi Basket Ligi ekipa z Słupska mierzyła się ze szczecińskim Kingiem. Podopieczni trenera Cesnauskisa, którzy jeszcze dwa sezony temu żegnali się z najwyższą klasą rozgrywkową, fazę zasadniczą w tym roku zakończyli na pozycji lidera. Na początku fazy play-off pokazali, że nie są tutaj z przypadku - pokonali Wilki Morskie bez większych problemów, prowadząc przez całe spotkanie. 

 

Pierwsze punkty dla Czarnych zdobył Beech i rozpoczął wymianę rzutów. Szybko odpowiedział mu Witliński, który wykorzystał dwa rzuty wolne, ale nie trzeba było długo czekać na powrót Słupska do korzystnego wyniku - 10:5. Gospodarze bardzo czujnie grali w defensywie i znacząco utrudniali rywalom dojście do swojego kosza. Po kolejnych trafieniach z wolnej strefy podopieczni trenera Cesnauskisa mieli w zapasie jedenaście "oczek". To jednak nie był koniec - nieskuteczność męczyła szczecinian, przyjezdni zanotowali spory przestój i z boiska schodzili ze stratą 18:36. To nie zapowiadało niczego dobrego dla Kinga, natomiast zespół z Pomorza Zachodniego jakoś potrafił się pozbierać. Dorsey-Walker wreszcie zapunktował inaczej, niż z rzutu wolnego, co dało szczecinianom drobnego "kopa" do działania. Zanotowali bardzo pokaźną serię 11:0 i znacząco zniwelowali straty. W ostatnich minutach drugiej kwarty zabrakło jednak skupienia i zamiast czterema "oczkami", przegrywali jedenastoma.

 

Trzecia kwarta była znacznie bardziej wyrównana, biorąc pod uwagę pierwsze dwie części gry. Obie ekipy sporo włożyły w siłę obrony, ale i rzuty na kosz były porównywalne częstotliwością. Wynik cały czas był po stronie Słupska, ale to co się wydarzyło w ostatniej odsłonie, całkowicie rozwiało marzenia Szczecina o zwycięstwie. Przyjezdni nie mogli znaleźć sposobu na obronę gospodarzy, popełniali sporo błędów w podaniach, podczas gdy Czarni cały czas zwiększali swoją przewagę. Tylko dziewięć punktów zdobyły Wilki Morskie w końcówce spotkania, a po raz pierwszy w ćwierćfinale triumfowali słupszczanie.

 

Szansę na rewanż koszykarze Kinga będą mieli za dwa dni. W czwartek, 21 kwietnia szczecinianie ugoszczą Czarnych u siebie. 

 

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - King Szczecin 93:69 (36:18, 14:21, 18:21, 25:9)

 

Słupsk: Klassen 21, Garrett 15, Witliński 13, Beech Lii 12, Lewis 10, Musiał 10, Słupiński 6, Young 6, Jankowski, Kulikowski

 

Szczecin: Langevine 19, Dorsey-Walker 13, Davis 10, Richardson 10, Threatt 6, Schenk 5, Matczak 4, Borowski 2, Kroczak

 

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Siatkówka to całe moje sportowe życie, trochę mniej figurowe.