PKO Ekstraklasa: Lech zwycięża i wraca na fotel lidera

PKO Ekstraklasa: Lech zwycięża i wraca na fotel lidera

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 24.04.2022, 14:21

Lech Poznań bardzo pewnie pokonał u siebie Stal Mielec 3:1 w rozgrywanym w ramach 30. kolejki spotkaniu PKO Ekstraklasy. Podopieczni Macieja Skorży przegrywali od drugiej minuty, ale szybko odrobili straty, a następnie dominowali na całym boisku. Dzięki trzem punktom Lechici powrócili na fotel lidera ligowej tabeli i czekają na odpowiedź Rakowa Częstochowa.

 

Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu w walce o mistrzostwo Polski pozostały już tylko Lech Poznań oraz Raków Częstochowa. Co prawda Pogoń Szczecin traci do dwójki rywali tylko trzy oczka, ale Portowcom ciężko będzie odrobić te straty, tym bardziej, jeśli Kolejorz rozpocznie niedzielę od wysokiego punktowania. Jeśli zaś chodzi o wsparcie z trybun, to miejscowi zorganizowali dzisiaj akcję „kibicuj z klasą”, zapraszając dzieci ze szkół w Poznaniu na swój mecz, których było łącznie ponad pięć tysięcy.

 

Bardzo niespodziewanie spotkanie rozpoczęło się od fenomenalnego strzału Dominika Steczyka, który przyjęciem podbił sobie futbolówkę przed polem karnym, a następnie kapitalnym wolejem z obrotu zaskoczył Mickeya van der Harta, wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie. Gospodarze szybko doprowadzili jednak do wyrównania, a w 12. minucie idealną „wystawkę” od Mikaela Ishaka wykorzystał niezawodny ostatnio Joao Amaral, strzelając swoją trzynastą bramkę w sezonie. Po drodze piłka odbiła się jeszcze rykoszetem od jednego z obrońców i zaskoczyła bezradnego bramkarza. W kolejnych akcjach Lechici wyraźnie dominowali, ale dogodnych sytuacji nie wykorzystywali Pedro Tiba czy Joel Pereira. W 31. minucie podopiecznym Macieja Skorży udało się wreszcie dopiąć swego, a kopię akcji Steczyka z początku meczu w „szesnastce” wykonał Ishak, wyprowadzając Kolejorza na prowadzenie. Dla Szweda było to szesnaste trafienie w rozgrywkach. Dziewięć minut później niesamowicie bliski podwyższenia wyniku był Tiba, ale uderzenie Portugalczyka tuż sprzed pola karnego o centymetry minęło prawy słupek bramki Stali. Niedługo później sędzia zakończył pierwszą połowę i zaprosił piłkarzy do szatni.

 

Po zmianie stron Lech bardzo szybko przeszedł do ataku, a w 49. minucie podwyższył prowadzenie po samobójczym trafieniu Mateusza Żyro. Od tego momentu tempo gry nieco się uspokoiło, a Lech pewnie kontrolował wydarzenia na murawie. Wszystko mogło się odmienić w 74. minucie, gdy do bramki gospodarzy po rzucie rożnym trafił Oskar Zawada. Sędzia Daniel Stefański skorzystał jednak z pomocy VAR-u, a tam zobaczyliśmy faul zawodnika Stali, przez co gol został anulowany. Z kolei w 82. minucie bardzo bliscy zdobycia czwartej bramki byli Lechici, ale po sporym zamieszaniu w polu karnym futbolówka minęła słupek przyjezdnych. Sześć minut później fenomenalną kontrę wyprowadził Adriel Ba Loua, który następnie dograł do Michała Skórasia, ale pomocnik Kolejorza nie wykorzystał sytuacji sam na sam, uderzając w poprzeczkę. W ostatniej akcji meczu raz jeszcze w poprzeczkę trafił Skóraś, a wynik nie uległ już zmianie i Lech Poznań wygrał 3:1, a także powrócił do fotel lidera PKO Ekstraklasy. Teraz drużyna Skorży czeka na odpowiedź Rakowa Częstochowa.

 

Lech Poznań — Stal Mielec 3:1 (2:1)

Bramki: 12' Amaral, 31' Ishak, 49' Żyro (sam.) — 2' Steczyk

Lech: van der Hart — Pereira (62' Kędziora), Satka, Milić, Rebocho — Murawski, Tiba (75' Kvekveskiri) — Skóraś, Amaral (75' Kownacki), Kamiński (75' Ba Loua) — Ishak (89' Marchwiński)

Stal: Strączek — Żyro (68' Wrzesiński), Chorbadzhiyski, Matras, Flis, Getinger (58' Wawszczyk) — Sitek (68' Kłos), Kasperkiewicz (76' Grandulnd), Urbańczyk (58' Zawada), Domański — Steczyk

Żółte kartki: 79' Kownacki — 61' Domański

Sędzia: Daniel Stefański

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.