Snooker - MŚ: znamy wszystkich ćwierćfinalistów

Snooker - MŚ: znamy wszystkich ćwierćfinalistów

  • Dodał: Kamil Dembczyk
  • Data publikacji: 26.04.2022, 01:33

Po pełnym emocji dniu dziesiątym snookerowych mistrzostw świata poznaliśmy czwórkę zawodników, którzy uzupełnią skład ćwierćfinałów. W walce o najcenniejsze trofeum pozostali Stuart Bingham, John Higgins, Judd Trump oraz Jack Lisowski, którego pojedynek z Neilem Robertsonem przyniósł pierwszego maksymalnego brejka na tym turnieju.

 

Jednym z dwóch rozgrywanych w południe meczów był pojedynek Kyrena Wilsona ze Stuartem Binghamem. Żaden z panów po rozegranych wczoraj szesnastu frejmach nie zbudował sobie przewagi punktowej i trzecia sesja rozpoczynała się od stanu 9:9. Zdecydowanie lepiej dzisiejszy dzień rozpoczął starszy z Anglików. Bingham pewnie wygrał siedemnastego frejma, jednocześnie nie pozwalając rywalowi wbić żadnej bili. W drugiej partii dnia mistrz świata z 2015 roku był na dobrej drodze do wbicia pierwszego na tym turnieju "maksa", jednak pomylił się przy pozycjonowaniu do czarnej i swoje podejście zakończył na 97. punktach. Wilson w pierwszych trzech frejmach zdołał wbić tylko jedną czerwoną bilę. 30-latek wygrał dzisiaj tylko jedną partię, lecz uczynił to dopiero, gdy Bingham był już o krok od końcowego triumfu. Stuart potwierdził swoją świetną dyspozycję przy kolejnym rozbiciu, po którym zapewnił sobie awans do ćwierćfinału.

 

Kyren Wilson — Stuart Bingham 9:13 (75(50):48, 48:74, 1:80(75), 6:85(54), 14:61(57), 81(81):0, 113(103):10, 38:69, 1:78(78), 75(75):0, 0:70, 76:0, 0:104(104), 66(66):49, 91(59):40, 96(96):0, 0:96, 0:97(97), 1:80(76), 20:74(52), 70:66. 36:65)

 

Równolegle swój pojedynek w Crucible Theatre rozgrywali Noppon Saengkham i John Higgins. W tym przypadku Higginsowi, który w poprzednich sesjach zbudował sobie dość bezpieczną przewagę do zwycięstwa wystarczyła wygrana w jednym frejmie. Dwie pierwsze partie należały jednak do reprezentanta Tajlandii. Saengkham w drodze po swój siódmy punkt pewnie zmierzał po maksymalnego brejka, lecz niestety nie udało mu się po raz drugi w karierze osiągnąć 147-punktowego podejścia przez minimalny błąd na ostatniej czerwonej bili. Szkot zakończył cały pojedynek, wygrywając w dwudziestym frejmie "do zera".

 

Noppon Saengkham — John Higgins 7:13 (47:74(59), 33:82(82), 20:90, 69:59, 0:90(90), 72:50, 75:30, 70:50, 8:80, 1:125(125), 9:68, 0:83(60), 4:94(69), 58:65, 13:100(100), 64(64):38, 63:70(62), 74(70):0, 112(112):0, 0:130(90))

 

Do końca w napięciu i niepewności trzymały kibiców starcia wieczorne, a jednym z nich był mecz Jacka Lisowskiego z Neilem Robertsonem. Trzecią odsłonę tego pojedynku lepiej rozpoczął Jack Lisowski, który powiększył swoją wypracowaną wczoraj przewagę. W kolejnym frejmie z błędu Anglika skorzystał Robertson i był to, jak się później okazało, początek świetnej serii byłego lidera światowego rankingu. Australijczyk w dziewiętnastej partii wbił pierwszego podczas tych mistrzostw 147-punktowego brejka, czego w Crucible Theatre dokonał jako drugi zawodnik spoza Europy w historii. Robertson po kilku wygranych frejmach wysunął się na minimalne prowadzenie, lecz Lisowski nie miał zamiaru się poddawać i szybko doprowadził do wyrównania. Skuteczna gra obu panów ostatecznie doprowadziła do pierwszego na tym turnieju decidera, a w nim lepszy okazał się Brytyjczyk. Choć nie uzyskał on wyraźnej przewagi, to właśnie on zagra w swoim pierwszym ćwierćfinale mistrzostw świata. 

 

Neil Robertson — Jack Lisowski 12:13 (75(62):6, 76(76):55(55), 1:65(65), 45:55, 1:68, 5:66(66), 117(117):19, 131(131):7, 0:124(119), 14:122(122), 61(60):19, 27:79, 102(54):0, 0:137(137), 41:77(74), 99(69):32, 15:66, 60:58(53), 151(147):0, 79(79):13, 74(60):15, 0:88(88), 57:43), 55(55):72(72), 18:61)

 

Mimo tego, że wczorajsze wyniki tego nie zapowiadały, do równie późnych godzin toczył się pojedynek Judda Trumpa z Anthonym McGillem. Trump miał za zadanie dzisiaj tylko potwierdzić swoją dobrą dyspozycję, jednak jego rywal postawił mu bardzo ciężkie warunki. Sesję panowie rozpoczęli od wymiany dwóch szybkich "setek", a później stół należał do McGilla, który na przerwę schodził już ze stratą jedynie dwóch frejmów. Szkot po chwili dzięki brejkowi 124-punktowemu złapał kontakt z Trumpem. "The Ace in the Pack" poczuł oddech przeciwnika na plecach i pod presją wygrał swojego dwunastego frejma, a niedługo później także trzynastego, dzięki czemu wywiązał się z roli faworyta.

 

Anthony McGill — Judd Trump 11:13 (66:36, 47:63, 70:48, 140(129):4, 0:103(103), 36:64, 0:80, 93(68):0, 65:74, 72(60):27, 27:85, 4:76(52), 27:60, 97(97):1, 0:79(79), 29:65, 106(106):0, 6:105(105), 83(78):20, 77(77):43, 124(124):0, 8:64(56), 65(51):2, 41:69(55))

 

W ćwierćfinałach zmierzą się Yan Bingtao z Markiem Williamsem, Ronnie O'Sullivan ze Stephenem Maguirem, Stuart Bingham z Juddem Trumpem, a Jack Lisowski podejmie Johna Higginsa. Pierwsze sesje tych pojedynków odbędą się już jutro o godzinie 11:00. 

Kamil Dembczyk

Uczęszczam do IV Liceum Ogólnokształcącego w Częstochowie i stąd też pochodzę. Od wielu lat jestem wielkim fanem żużla, pasjonuję się również tenisem, koszykówką, skokami narciarskimi, F1, a także wieloma innymi dyscyplinami. Poza sportem interesuję się geografią, uwielbiam wyprawy w góry.