Snooker - Mistrzostwa Świata: O'Sullivan bliski półfinału, na pozostałych stołach walka

Snooker - Mistrzostwa Świata: O'Sullivan bliski półfinału, na pozostałych stołach walka

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 27.04.2022, 01:00

Za nami pierwszy dzień ćwierćfinałów snookerowych mistrzostw świata. Po dwie sesje rozegrali Ronnie O'Sullivan ze Stephenem Maguirem (11-5 dla Anglika) oraz Mark Williams z Yanem Bingtao, gdzie mamy remis 8-8. W pozostałych parach John Higgins prowadzi z Jackiem Lisowski 5-3, a Judd Trump w tym samym stosunku wygrywa ze Stuartem Binghamem.

 

W porannej oraz wieczornej sesji odbyły się dwie pierwsze części pojedynków Marka WilliamsaYanem Bingtao, oraz Ronniego O'Sullivana ze Stephenem Maguirem. W walijsko-chińskiej parze mieliśmy bardzo wyrównany początek, a na dwa wygranej frejmy przez Williamsa, Yan odpowiedział brejkami 102- oraz 85-punktowymi, doprowadzając do remisu przed regulaminową przerwą. Po niej Chińczyk nie miał już nic do powiedzenia, zdobywając w czterech kolejnych partiach łącznie zaledwie 22 oczka. Z kolei Mark grał jak z nut, zaliczając 60-, 106-, 72-, oraz 77-punktowe podejścia, dzięki którym prowadził aż 6-2. W wieczornej sesji to jednak Bingtao rozdawał karty, wygrywając sześć z pierwszych siedmiu partii, dzięki czemu wyszedł nawet na prowadzenie. Ostatnia odsłona dnia należała już do trzykrotnego mistrza świata, który wyrównał stan spotkania przed trzecią sesją.

 

Yan Bingtao — Mark Williams 8:8 (22:74, 24:61(61), 102(102):4, 103(85):8, 22:75(60), 0:138(106), 0:72(72), 0:77(77), 84:1, 119(80):22, 25:66, 75(72):48, 130(103):0, 62:21, 67:20, 38:63)

 

W tym samym czasie na drugim stole swój mecz rozgrywali O'Sullivan z Maguirem. Poranna sesja wyglądała bardzo podobnie, jak na sąsiednim stole, ponieważ Szkot ugrał tylko dwa frejmy — pierwszego i ostatniego. Z kolei „Rakieta” czuł się dość swobodnie, ale tylko trzykrotnie zaliczał ponad 50-punktowe brejki, raz kończąc na 123 oczkach. Druga część starcia to bardzo podobny schemat, tyle że tym razem Maguire wygrał dwie pierwsze oraz ostatnią partię sesji. W międzyczasie Ronnie w pięciu odsłonach z rzędu popisywał się przynajmniej 55-punktowymi podejściami, a przed decydującą rozgrywką prowadzi aż 11-5 i jest bliski zapewnienia sobie awansu do półfinału.

 

 Stephen Maguire — Ronnie O'Sullivan 5:11 (68:8, 16:77, 45:78(54), 55(55):70(70), 28:68, 2:70, 20:123(123), 76(56):50, 63(62):21, 73(73):1, 25:68(64), 10:68(55), 22:87(69), 0:94(94), 6:77(73), 67(66):0)

 

Popołudnie należało natomiast do Judda Trumpa ze Stuartem Binghamem, a także John Higginsa grającego przeciwko Jackowi Lisowskiemu. Pojedynek Szkota z Anglikiem rozpoczął się od bardzo szczęśliwego wbicia w wykonaniu Jacka, który następnie zbudował 98-punktowe podejście. Czterokrotny mistrz świata niezbyt się tym przejął i w odpowiedzi wygrał trzy frejmy z rzędu, wbijając w tym czasie 91- oraz 67-punktowe brejki. Po regulaminowej przerwie zobaczyliśmy zdecydowanie bardziej wyrównaną walkę, a Lisowski dwukrotnie zbliżał się na dystans jednej partii, ale ostatecznie to Higgins prowadzi przed decydującym dniem 5-3.

 

Jack Lisowski — John Higgins 3:5 (99(98):30, 17:74, 24:97(91), 38:74(67), 77(77):0, 55:61, 73:33, 23:96)

 

W ostatniej parze Judd Trump prowadzi ze Stuartem Binghamem również 5-3. Pierwsza sesja była bardzo wyrównana, a na dwa 50-punktowe podejścia w pierwszej odsłonie w wykonaniu Binghama, mistrz świata z 2019 roku odpowiedział w drugim frejmie, tworząc 105-punktowego brejka. Przed regulaminową przerwą mieliśmy remis 2-2, ale po wznowieniu gry skuteczniejszy okazał się Judd, który zbudował dwufrejmową zaliczkę. W jedynej partii wygranej przez Binghama mistrz z 2015 roku zbudował 106-punktowe podejście.

 

Stuart Bingham — Judd Trump 3:5 (101(50,51):38, 28:105(105), 18:72, 62:52, 0:92(50), 33:87(75), 129(106:0), 35:73)

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.