PlusLiga: pełna dominacja i siódme miejsce Trefla
PI0TR SUMARA/PLS

PlusLiga: pełna dominacja i siódme miejsce Trefla

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 27.04.2022, 21:58

Po zaciętej walce w pierwszym meczu pomiędzy Treflem, a GKS-em Katowice i dziś spodziewaliśmy się długiego i wyrównanego pojedynku. To jednak gdańszczanie we własnej hali zaprezentowali się o wiele lepiej i zwyciężając 3:0, zakończyli sezon na siódmej pozycji.


Spotkanie bardzo dobrze w szeregach gdańskiej ekipy rozpoczął Patryk Łaba i to właśnie jego świetnie zagrania wyprowadziły Gdańsk na trzypunktowe prowadzenie - 3:0. Gospodarze bardzo dobrze prezentowali się w ofensywie, ale i po drugiej stronie rywale odpowiadali mocnymi i skutecznymi uderzeniami. Tym samym, gdy Rousseaux wykorzystał przechodzącą piłkę, na tablicy wyników widniał remis - 8:8. Od tego momenty długo mogliśmy oglądać grę punkt za punkt. To zmieniło się jednak, gdy w polu serwisowym Trefla zameldował się Moritz Reichert. Katowiczanie mieli kłopoty z przyjęciem zagrywek niemieckiego przyjmującego, a do tego coraz częściej myli się w ataku - 18:14. Podopiecznym Grzegorza Słabego nie pomogła też podwójna zmiana, a rozpędzeni gdańszczanie brylowali na boisku. Moritz Reichert ręki nie zwalniał też w ataku i skutecznym uderzeniem z lewej flanki przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny.


Początek drugiej odsłony prezentował się wyrównanie, jednak i tym razem to siatkarze Trefla Gdańsk jako pierwsi zbudowali kilkupunktową zaliczkę, prowadząc 13:10 ataku Reicherta z lewej flanki. Katowiczanie nie pozwolili rywalom powiększyć tego prowadzenia i szybko nawiązali walkę. Tym samym długo mogliśmy oglądać zarówno wyrównane wymiany, jak i efektowne ciosy po stronach oku ekip. Mimo tego to gospodarze cały czas utrzymywali się na prowadzeniu. Gdańszczanie jednak nie ustrzegli się błędów, co szybko wykorzystali przyjezdni, doprowadzając wreszcie do długo wyczekiwanego remisu po ataku Tomasa Rousseaux - 18:18. Zaciętą walkę mogliśmy oglądać niemal do samego końca, ale katowiczanie sami odebrali sobie szanse na odwrócenie losów tej partii i to Trefl cieszył się ze zwycięstwa po autowym ataku Quirogi.


Zmotywowani korzystnym wynikiem gospodarze świetnie rozpoczęli kolejnego seta. Gdańszczanie dominowali w polu serwisowym i świetnie grali blokiem, wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie - 5:1. Katowiczanie próbowali gonić wynik, ale gdy tylko zbliżyli się na jedno „oczko”, ci odpowiadali albo punktową zagrywką, albo szczelnym blokiem. W szeregach Trefla świetnie prezentował się Patryk Łaba i po jego kolejnym ataku wynik wynosił 14:11 dla podopiecznych Michała Winiarskiego. Przy takim wyniku gościom z Górnego Śląska coraz trudniej było nawiązać walkę z gdańską ekipą. Z kolei gospodarze na czele z Patrykiem Łabą kontynuowali swoją bardzo dobrą grę. Gdańskie Lwy do samego końca kontrolowały wydarzenia na boisku i pewnie zakończyły seta, wieńcząc sezon zwycięstwem i siódmą pozycją w PlusLidze.

 

Trefl Gdańsk - GKS Katowice 3:0 (25:18, 25:23, 25:18)
Trefl Gdańsk: Kozub, Paszycki, Łaba, Reichert, Sasak, Urbanowicz, Pruszkowski (L) oraz Zaleszczyk, Lipiński, Kampa
GKS Katowice: Quiroga, Ma’a, Kania, Hain, Rousseaux, Domagała, Mariański (L) oraz Jarosz, Nowosielski
MVP: Patryk Łaba