EHF Liga Mistrzów: powrót Vive do Final Four! Kielczanie zagrają w półfinale!
Magdalena Pluszewska/PGNiG Superliga

EHF Liga Mistrzów: powrót Vive do Final Four! Kielczanie zagrają w półfinale!

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 18.05.2022, 22:15

Drużyna prowadzona przez Tałanta Dujszebajewa po ostatnim zwycięstwie na francuskim terenie, w środę miała jeszcze do wykonania jedno zadanie. Kielecki zespół doskonale sobie z nim poradził, pokonując Montpellier także w rewanżowym meczu. Vive od samego początku prowadziło w tym spotkaniu, a ostateczny rezultat zapewnił im udział w Final Four Ligi Mistrzów!

 

Od skutecznego przechwytu piłki w pierwszej minucie rozpoczął Arkadiusz Moryto i chwilę później miał szansę na powtórkę, ale tym razem bramkarz rywali stanął na wysokości zadania. Przyjezdnym udało się wyrównać na 3:3, ale kielczanie potrafili wykorzystać szansę na zdobycie rzutu karnego. Wykonywał go ekspert w tej dziedzinie, czyli prawoskrzydłowy Łomży. Z prawego skrzydła w kolejnej minucie odpowiedział Descat i wyrównany początek mogliśmy obserwować w Hali Legionów. Ekipa z Kielc z minuty na minutę grali jednak coraz pewniej. Świetnie w  bramce interweniował Wolff i wkrótce Vive miało trzy bramki w zapasie. Goście nie mogli znaleźć sposobu na czujną defensywę kielczan, a dodatkowo dwukrotnie z rzędu bezbłędny był bramkarz polskiej ekipy. Montpellier nie było nawet w połowie skuteczne, jeśli chodzi o ataki na bramkę gospodarzy. Do tego często gubili piłkę, przez co jeszcze na pięć minut przed przerwą kielczanie powiększyli swoje prowadzenie do czterech bramek. Nawet szansa w postaci rzutu karnego nie okazała się szczęśliwa dla francuskiego zespołu, bo Descat trafił w poprzeczkę, a tymczasem genialną serią popisał się pod koniec Karalek i kielecki zespół schodził z przewagą 15:8. 

 

Wraz z powrotem na boisko gracze Montpellier trochę się rozpędzili. Pierwsze minuty pozwoliły im zdobyć kilka trafień, ale szczęście nadal sprzyjało lepszym. Wolff obronił kolejnego karnego i Vive nadal miało po swojej stronie sześć bramek więcej – 17:11. Delikatny moment załamania gospodarzy miał swój koniec bardzo szybko. Z pewnością pomogła w tym genialna dyspozycja bramkarza, a i Dylan z każdą kolejną akcją się rozpędzał, aż w końcu zmusił trenera Canavera do wykorzystania przerwy. Tak wysokie prowadzenie pozwalało kielczanom na spokojniejszą grę, tym bardziej, że przeciwnicy naprawdę byli zmęczeni na kwadrans przed końcem spotkania. Nawet niewidoczny do tej pory Dujszebajew zdobył swojego pierwszego gola w 51. minucie i powoli mogliśmy się już cieszyć z wygranej polskiego zespołu. Kielczanie już do samego końca utrzymali osiem bramek przewagi i zameldowali się w półfinale w rytm dziesięciosekundowego odliczania przez kibiców.

 

Świetna passa Vive trwa i miejmy nadzieję, że będzie trwała w najlepsze. Kielczanie mogą być z siebie dumni, bowiem przed tymi dwoma starciami przeciwko Montpellier to francuski gigant był lepszy w ogólnym bilansie. Podopieczni Patrice’a Canayera pożegnają się jednak z fazą pucharową w tym sezonie, a drużyna Tałanta Dujszebajewa do najlepszej czwórki powróciła po dwóch sezonach. Pierwsze mecze półfinałowe rozegrane zostaną 18 czerwca.

 

Łomża Vive Kielce - Montpellier HB 30:22 (15:8)

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.