Wioślarstwo: świetne otwarcie sezonu dla Biskupa, czwórka podwójna na końcu
Wikimedia Commons

Wioślarstwo: świetne otwarcie sezonu dla Biskupa, czwórka podwójna na końcu

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 27.05.2022, 17:15

W piątek odbyły się pierwsze zawody Pucharu Świata w tym sezonie. W Belgradzie Biało-Czerwoni podzielili się na grupy, które bezpośrednio awansowały do finału oraz na te, które powalczą w repasażach. 

 

Bardzo dobrze sezon otworzyli Mirosław Ziętarski oraz Fabian Barański. Dwójka podwójna mężczyzn (M2x) w przedbiegu była najlepsza nie tylko w swoim wyścigu, ale także w zestawieniu wszystkich trzech biegów eliminacyjnych. Polacy do mety dopłynęli z czasem 6:32,42 ze sporym zapasem, bo drudzy Litwini zameldowali się na końcówce dopiero z czasem 6:37,67. Panie w składzie Olga Michałkiewicz i Paulina Chrzanowska (W2x) natomiast będą musiały powalczyć w repasażach - Biało-Czerwone w eliminacjach były dopiero piąte (7:42,03), a więc zostały w tyle za Brytyjkami, dwiema osadami holenderskimi i Greczynkami.

 

Oprócz mistrzów Europy sprzed trzech lat w sobotnich półfinałach popłyną Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Łukasz Posyłajka oraz Damian Józefowicz (M4-). Nasza czwórka bez sternika była na mecie druga (6:22,30), ale tak samo jak świetni Holendrzy (6:19,77) zapewnili sobie przepustkę do półfinału bezpośrednio. Z kolei Katarzyna Duda, Barbara Jęchorek, Weronika Kaźmierczak i Zuzanna Lesner (W4-) w rywalizacji o rozstawienie zajęły szóstą lokatę (7:08,60) i z tego toru popłyną w niedzielnym finale.

 

Startujący w konkurencjach wagi lekkiej Polacy podzielili się na lepsze i gorsze miejsca. Pewnie do półfinału awansowali tylko panowie: Artur Mikołajczewski i Jerzy Kowalski (LM2x). Dla nich wystarczający był czas w przedbiegu - 6:34,61 to drugi wynik, tuż za Szwajcarami, a więc w sobotę Polaków zobaczymy na pewno. Słabiej poszło natomiast dwóm żeńskim osadom. Zarówno Katarzyna Wełna i Zuzanna Jasińska, jak i Jessika Sobocińska oraz Wiktoria Kalinowska (LW2x) będą musiały zmierzyć się w repasażach. Pierwszy duet był o włos od awansu, bo zajął drugie miejsce z czasem 7:22,70, który był słabszy o około sześć sekund od rezultatu Chinek. Pozostała dwójka ukończyła bieg dopiero jako czwarta z wynikiem 7:26,90 - tam wyniki od drugiego do czwartego miejsca były bardzo zbliżone, ale Brytyjki nie pozostawiły złudzeń reszcie stawki.

 

Na wodzie zobaczyliśmy także czwórki podwójne. Dominik Czaja, Cezary Litka, Szymon Pośnik i Piotr Płomiński (M4x) z pewnością poczuli lekki niedosyt, bo trzecie miejsce, które zajęli z wynikiem 6:00,90 nie gwarantowało już miejsca w finale A. Biało-Czerwoni powalczą więc w sobotnim repasażu, a z finału cieszą się już Brytyjczycy i Chińczycy. W preeliminacjach do finału panie były dopiero szóste, czyli ostatnie. Katarzyna Zillmann, Marta Wieliczko, Joanna Dittmann i Katarzyna Boruch (W4x) w wyścigu o niedzielny finał zostały wyprzedzone przez świetne Holenderki (6:25,85) oraz całą resztę obsady. Biało-Czerwone finiszowały z czasem 6:34,90.

 

W pojedynczych biegach mieliśmy dwóch reprezentantów. Mateusz Biskup (M1x) w swoim przedbiegu był najlepszy i z czasem 7:29,78 bez problemów zameldował się w ćwierćfinale. Tam również nie miał sobie równych, bo na mecie pojawił się po upływie 6:56,09. Walka z Brytyjczykiem Dixonem była bardzo wyrównana, bo praktycznie od samego początku dzieliły ich sekundy ale ostatecznie to Polak finiszował jako pierwszy. Z kolei Łukasz Sawicki (M1x) trafił z eliminacji do repasażu (7:47,26). 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.