Lotto Ekstraklasa: Dublet Buksy, Portowcy pokonują lidera tabeli
pogonszczecin.pl

Lotto Ekstraklasa: Dublet Buksy, Portowcy pokonują lidera tabeli

  • Dodał: Szymon Warias
  • Data publikacji: 21.09.2018, 19:32

Pogoń przełamała fatalną passę i wygrała swój pierwszy mecz w sezonie 18/19. Rywal nie byle jaki, bo do Szczecina przyjechała najefektywniejsza drużyna i lider tabeli, Wisła Kraków. Wygraną Portowcom zapewnił wracający po kontuzji Adam Buksa, który zdobył dwie bramki.

 

Logika Ekstraklasy jest nieubłagana. Jeżeli do drużyny będącej w dołku, zagrzebanej gdzieś na dnie tabeli, przyjeżdża lider, który imponuje skuteczną i efektowną grą, to z pewnością będzie miał spore problemy. Tak to wyglądało w Szczecinie, dokąd udała się Wisła Kraków.

 

Pierwsza połowa przebiegała całkowicie pod dyktando Portowców. Druzgocące były statystyki po 45 minutach. Gospodarze nie pozwolili liderowi na oddanie choćby jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Załuskę. Sami za to oddali aż 14 uderzeń, z czego ponad połowa była celna. Raz udało się zdobyć gola, kiedy po sporym zamieszaniu w polu bramkowym przepchnąć dał się Lis i pozwolił Buksie wpakować piłkę do siatki.

 

Pogoń gola strzeliła już w pierwszym kwadransie gry, ale po golu nie cofnęli się i ciągle stwarzali zagrożenie w polu karnym Wisły. Przyjezdni z kolei nie potrafili wymienić kilku celnych podań i płynnie wejść na połowę Portowców.

 

Jeżeli ktoś myślał, że w przerwie Maciej Stolarczyk pobudził swoich piłkarzy, to mocno się przeliczył. Minutę po wznowieniu gry dośrodkowania z lewej strony nie przeciął żaden obrońca Wisły, haniebnie „machnął się” Sadlok i Buksa spokojnie posłał piłkę obok bezradnie interweniującego Lisa.

 

Pogoń pozwoliła Wiśle na więcej dopiero w newralgicznym momencie meczu, czyli po 80. minucie. Goście zdobyli wtedy gola kontaktowego. Trudną piłkę opanował Kolar i dograł do Imaza, a Hiszpan głową zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie.

 

Nastały trudne minuty dla Portowców. Wiślacy poczuli krew i stwarzali groźne sytuacje, jak choćby strzał Ondraska, który przeszedł tuż obok słupka bramki Załuski. Później jeszcze kilka razy zakotłowało się w okolicach pola karnego Pogoni, ale do końca meczu nie padła żadna bramka i pierwsza wygrana szczecinian stała się faktem.

 

 

Pogoń Szczecin 2:1 (1:0) Wisła Kraków

Gole: Buksa 14’, 47’ – Imaz 83’

 

Pogoń Szczecin: Załuska – Stec (Rudol 90’), Walukiewicz, Dvali, Nunes – Podstawski, Drygas – Kowalczyk, Kozulj (Matynia 80’), Majewski (Hołota 76’) – Buksa


Wisła Kraków: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Kort (Halilovic 63’), Basha – Boguski (Kolar 64’), Kostal (Wojtkowski 73’), Imaz – Ondrasek

 

Żółte kartki: Kozulj, Drygas, Buksa – Ondrasek, Bartkowski, Basha, Kort, Kostal

 

Sędzia: Łukasz Szczech