Piłka nożna kobiet: koniec sezonu w Ekstralidze
Irek Pindral

Piłka nożna kobiet: koniec sezonu w Ekstralidze

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 29.05.2022, 23:30

Po dziewięciu miesiącach zmagań dobiegł końca kolejny sezon Ekstraligi. W ramach ostatniego akcentu kampanii zwycięstwa zanotowały nowo mianowane mistrzynie z Łodzi, wicemistrzynie z Łęcznej oraz ekipa Medyka Konin. Beniaminek z Bielska-Białej z najwyższą klasą rozgrywkową w kraju pożegnał się okazałym zwycięstwem nad AP Lotos Gdańsk, wbijając rywalkom aż pięć goli.

 

Ostatnia kolejka sezonu była już tylko formalnością, gdyż najważniejsze rozstrzygnięcia padły w zeszłym tygodniu. Mistrzostwo kraju wywalczyły piłkarki UKS SMS-u Łódź, a po srebro sięgnęła ekipa Górnika Łęczna. Bezpośrednie starcie w walce o utrzymanie wygrała Olimpia, pokonując beniaminka z Tarnowa.

 

Czarni Sosnowiec - GKS Katowice

 

Ustępujące mistrzynie kraju tytułu wywalczonego rok wcześniej nie zdołały obronić. Na dodatek sosnowiczanki przegrały starcie o srebro z Górnikiem Łęczna i muszą zadowolić się medalami koloru brązowego. GieKSa po dobrym meczu w Koninie zanotowała wpadkę, ulegając najgorszemu zespołowi sezonu, Rekordowi Bielsko-Biała, ale przed pojedynkiem z Czarnymi była już pewna zakończenia kampanii na pozycji numer cztery. Od pierwszych minut niedzielnego starcia miejscowe próbowały narzucić swoje warunki gry i zdominować rywalki. Już w siódmej minucie wynik otworzyć próbowała Nadia Stanović, jednak strzał pomocniczki Czarnych nie był wystarczająco silny, by sprawić problem golkiperce GieKSy, Weronice Klimek. Niedługo później odpowiedziały przyjezdne, ale uderzenie Emilii Zdunek bez problemów wyłapała Anna Szymańska, zapobiegając utracie gola przez sosnowiczanki. Miejscowe próbowały jeszcze znaleźć drogę do siatki katowickiej bramki, jednak nieskutecznie. Do szatni oba zespoły schodziły z bezbramkowym remisem. W drugiej połowie znacznie więcej działo się na połowie gospodyń, ofensywie GKS-u przewodziły Emilia Zdunek i Klaudia Maciążka. Znakomitą okazję na otworzenie wyniku w 73. minucie miała ta druga, ale po wpadnięciu w pole karne Czarnych pomocniczka GieKSy przeniosła piłkę nad poprzeczką. W końcowych minutach groźnie było pod bramką miejscowych, najpierw strzał Anity Turkiewicz obroniła Szymańska, później Amelia Bińkowska uderzała nad poprzeczką, a kilkanaście sekund potem Maciążka obiła słupek sosnowickiej bramki. Ostatecznie piłka nie zatrzepotała w siatce i mecz zakończył się podziałem punktów po bezbramkowym remisie.

 

UKS SMS Łódź - Olimpia Szczecin

 

W Łodzi starcie dwóch ekip, które w poprzedniej kolejce miały ogromne powody do radości. Łodzianki zapewniły sobie pierwsze mistrzostwo w historii klubu, a Olimpia utrzymała się w lidze. "Olimpijki" wygrały kluczowe starcie z Tarnovią, wytrzymując presję końcowej fazy sezonu. Na stadionie w Łodzi przed swoimi sympatykami podopieczne trenera Marka Chojnackiego zamierzały udanie podsumować sezon przed mistrzowską fetą. Na pierwsze trafienie w tym meczu długo czekać nie musieliśmy, w trzeciej minucie łodziankom przyznano rzut karny po tym jak faulowana była Anna Rędzia. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze boiska podeszła najlepsza snajperka zespołu, Dominika Kopińska i pewnie pokonała Natalię Radkiewicz. Wydawało się, że gospodynie pójdą za ciosem i dołożą kolejne trafienia, jednak w pierwszej odsłonie tej sztuki nie udało im się dokonać. Drugą odsłonę świeżo upieczone mistrzynie Polski rozpoczęły równie znakomicie, co pierwszą. W cztery minuty podopieczne trenera Marka Chojnackiego wbiły rywalkom trzy gole. Najpierw ponownie swoje nazwisko na liście strzelczyń zapisała Kopińska, finalizując świetne podanie prostopadłe od Rędzi. Dwie minuty później było już 3:0 dla gospodyń, a Radkiewicz pokonała Klaudia Jedlińska. Świetny fragment gry w wykonaniu łodzianek sfinalizowała Rędzia, zaskakując golkiperkę Olimpii uderzeniem z ostrego kąta. W 60. minucie dublet zanotowała Jedlińska, kontynuując festiwal strzelecki SMS-u Łódź. W tym meczu gospodynie robiły wszystko, co mogły, by umożliwić swojej najlepszej snajperce pogoń za liderującą w klasyfikacji strzelczyń napastniczką Górnika Łęczna, Macleans Chinonyerem. Kopińska swoim koleżankom odpłaciła się w najlepszy możliwy sposób, kompletując hattricka w 79. minucie, a 60 sekund później trafiając po raz czwarty w tym spotkaniu. To oznaczało, że Kopińska zanotowała dwudziestą bramkę w sezonie, zrównując się w klasyfikacji ze wspominaną Macleans. SMS Łódź pewnie ograł Olimpię Szczecin i w dobrym stylu podsumował historyczny triumf na boiskach Ekstraligi. Łodzianki mogą pochwalić się najlepszą ofensywą sezonu i drugą najlepszą defensywą minionej kampanii.

 

Medyk Konin - AZS UJ Kraków

 

W zeszłej kolejce Medyk przerwał niechlubną serię czterech meczów bez zwycięstwa, pokonując na wyjeździe AP Lotos Gdańsk. Sezon podopieczne trenera Romana Jaszczaka i tak mogą zakończyć najwyżej na pozycji numer sześć, co czyni dobiegającą kampanię jedną z najgorszych w całej historii klubu z Wielkopolski. Przed własną publicznością koninianki chciały z pewnością zawalczyć o komplet punktów w starciu z dobrze spisującym się na wiosnę AZS-em UJ Kraków. Spotkanie rozgrywane na Podwalu od początku miało dynamiczny przebieg. Na stadionie im. Złotej Jedenastki Kazimierza Górskiego oba zespoły zagwarantowały kibicom sporo emocji. Pierwszą okazję do objęcia prowadzenia wykreowały sobie gospodynie, w siódmej minucie Martynę Michalską pokonać próbowała Oliwia Jaśniak, ale golkiperka krakowianek poradziła sobie z uderzeniem młodej pomocniczki Medyka. Dwie minuty później to "Jagiellonki" groźnie zaatakowały, spalonego po podaniu od Natalii Sitarz uniknęła Agnieszka Derus, jednak piłkę zmierzającą do siatki po strzale Derus w ostatniej chwili z linii bramkowej wybiła jedna z defensorek przyjezdnych. W kolejnych minutach gra przenosiła się z jednego pola karnego do drugiego, a oba zespoły szukały trafienia otwierającego wynik pojedynku. W 22. minucie dwójkową akcję przeprowadziły Anna Gawrońska i Karlina Miksone, ponownie między słupkami spisała się bramkarka krakowskiego AZS-u, czujnie interweniując nogami. Chwilę później "Medyczki" mogły mówić o sporym szczęściu, gdyż futbolówka po strzale Derus odbiła się od słupka, ale nie wpadła do siatki. Festiwal niewykorzystanych szans i popisów bramkarek trwał w najlepsze, mocno naciskały przyjezdne, jednak Oliwia Szymczak spisywała się w tym meczu znakomicie. W 33. minucie "Medyczki" zdobyły upragnionego gola, wykorzystując stały fragment gry. Swoje nazwisko na liście strzelczyń zapisała Karlina Miksone. Jeszcze przed przerwą dwukrotnie bramce AZS-u zagroziła Klaudia Fabova, w pierwszej z szans piłka otarła się o poprzeczkę, a w drugiej przefrunęła minimalnie ponad nią. Druga odsłona niezmiennie stała na dobrym poziomie, a jej początek należał do ekipy spod Wawelu. W 55. minucie "Jagiellonki" zaprzepaściły znakomitą szansę bramkową, a wszystko rozpoczęło się od niefortunnego potknięcia Sandry Sałaty. Środkowa defensorka Medyka, dla której ten mecz był ostatnim w karierze, zdołała naprawić swój błąd, ratując sytuację ofiarnym wślizgiem. Przyjezdne nie ustały w swoich staraniach i dzięki determinacji doprowadziły do wyrównania siedem minut później. Do siatki konińskiego Medyka trafiła Natalia Sitarz. Ostatnie słowo w tym pojedynku należało jednak do miejscowych, w 83. minucie gola na wagę zwycięstwa i kompletu punktów zdobyła Miksone. Medyk Konin sezon zakończył zatem na miejscu numer sześć, AZS UJ Kraków uplasował się o jedną pozycję wyżej.

 

Sportis KKP Bydgoszcz - GKS Górnik Łęczna

 

Tydzień temu Górnik zanotował kluczowe zwycięstwo w starciu z bezpośrednim rywalem w walce o wicemistrzostwo kraju. Dzięki triumfowi nad Czarnymi Sosnowiec podopieczne trenera Roberta Makarewicza zapewniły sobie tytuł wicemistrza kraju. W ostatnim akcencie tego sezonu "Górniczki" udały się nad Brdę na pojedynek z miejscowym Sportisem Bydgoszcz. Piłkarki z Lubelszczyzny były faworytkami do zgarnięcia kompletu punktów i oczekiwań kibiców nie zawiodły, choć wygrały różnicą zaledwie jednej bramki. Pierwsze i jedyne trafienie w tym pojedynku w trzeciej minucie zdobyła Oliwia Frontczak, która przyjęła futbolówkę na linii pola karnego i bez zawahania huknęła na bramkę Sportisu. Po dość spokojnym meczu „Górniczki” zainkasowały trzy punkty, skromnie ogrywając bydgoski Sportis.

 

W pozostałych dwóch spotkaniach Śląsk zaliczył udaną pogoń na Tarnovią Tarnów, wyszarpując remis w ostatnich sekundach meczu, a żegnający się z ligą beniaminek z Bielska-Białej wbił pięć goli AP Lotosowi Gdańsk.

 

Wyniki 22. kolejki sezonu Ekstraligi:

Czarni Sosnowiec - GKS Katowice 0:0 (0:0)

UKS SMS Łódź - Olimpia Szczecin 7:0 (1:0)

Medyk Konin - AZS UJ Kraków 2:1 (1:0)

Sportis KKP Bydgoszcz - GKS Górnik Łęczna 0:1 (0:1)

Rekord Bielsko-Biała - AP Lotos Gdańsk 5:2 (3:1)

Tarnovia Tarnów - Śląsk Wrocław 2:2 (1:0)

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu.