Liga Narodów UEFA: kanonada Holendrów w Brukseli
ALL RIGHTS RESERVED

Liga Narodów UEFA: kanonada Holendrów w Brukseli

  • Dodał: Paweł Stańczyk
  • Data publikacji: 03.06.2022, 22:52

Pierwsze spotkanie w tegorocznej edycji Ligi Narodów mają za sobą kolejni rywale reprezentacji Polski. Holendrzy wygrali wysoko na wyjeździe z Belgią w ramach meczu zaliczanego do tabeli czwartej grupy dywizji A. 

 

Mecze Belgów z Holendrami nazywane są Derbami Beneluksu. Będzie to 128. potyczka tych drużyn. Dotychczas Holendrzy triumfowali 55 razy, zaś Belgowie wygrali 41 pojedynków z ekipą "Oranje". W poprzedniej edycji Ligi Narodów Holandia nie awansowała do turnieju finałowego. Przegrała jedynie z Włochami, ale wiemy, że świat piłki idzie nieustannie do przodu. Włosi nie zdołali przecież awansować na mundial w Katarze. Belgowie swoją grupę wygrali, ale w fazie finałowej przegrywali z Francją, a w meczu o 3. miejsce z... Włochami.

Jak padły gole? 

40. minuta - na strzał zza pola karnego zdecydował się Bergwijn. Podniósł on delikatnie piłkę, którą skierował tuż przy słupku dając Holendrom prowadzenie. 

51. minuta - prostopadłym podaniem w pole karne gospodarzy obsłużonym został Depay. Miał na plecach dwóch rywali, ale zdołał uderzyć płasko na dalszy słupek, co okazało się skteczne. 

61. minuta - znów z gola cieszyli się Holendrzy. Tym razem zza pola karnego uderzał Berghuis. Bramkarz odbił piłkę do prawej, po czym wzdłuż pola bramkowego zagrywał Depay, zaś z najbliższej odległości do siatki trafił Dumfries. 

65. minuta - po dograniu z głębi pola w pole karne Belgów zgrywał głową Blind, po czym sytuację sam na sam na gola dla Holendrów zamienił Depay. 

90. minuta - dośrodkowanie z głębi pola na gola honorowego dla Belgów zamienił uderzający z bliskiej odległości Batshuayi

Groźne sytuacje: 

13. minuta - dobrą okazje na strzelenie gola mieli Belgowie. Do wolnej piłki na skraju pola karnego dopadł Castagne. Był niepilnowany i próbował uderzać na krótki słupek, ale piłka trafiła w poprzeczkę. 

16. minuta - tym razem bliżej otwarcia wyniku byli Holendrzy. Błąd w wyprowadzeniu piłki popełnili defensorzy miejscowych. W sytuacji sam na sam znalazł się Berghuism, lecz lepszym od niego był belgijski bramkarz. 

71. minuta - Belgowie znaleźli więcej przestrzeni przed bramką Holendrów, którzy zaczęli grać nieco wyżej. Zza pola karnego uderzył De Bruyne. Piłka odbiła się od obrońcy i leciała w światło bramki. Bramkarz holenderski zdołał ją końcami palców przenieść nad poprzeczką. 

77. minuta - Belgowie piłkę w siatkę umieścili, bramki nie zdobyli, bo asystujący był na spalonym. Obsłużonym w tej akcji został po podaniu z głębi pola Batshuayi. Zdecydował się na szybkie uderzenie z półwoleja. Bramkarz jego strzał obronił, ale był bezradny wobec dobitki Castagne'a. 

 

Teraz przed Belgią i Holandią nowe wyzwania. 8 czerwca Czerwone Diabły podejmą w Brukseli Polaków, zaś Walijczycy spotkają się u siebie z liderami grupy, czyli Holandią. 

 

Belgia - Holandia 1:4 (0:1)

Bramki: 90+3' Batshuayi – 40' Bergwijn, 51'Depay, 61' Dumfries, 65' Depay

Kartki:  89. van Dijk (NED)

Belgia: Mignolet – Alderweireld, Boyata, Vertonghen, Meunier (67' Carrasco) – De Bruyne, Witsel (67' Batshuayi), Castagne – Vanaken (46' Onana), Lukaku (27' Trossard), E. Hazard (C) (46' Mertens).

Holandia: Cillessen – Timber, van Dijk (C), Aké (74' de Ligt) – Dumfries, Claassen, F. de Jong, Blind – Berghuis (83' Koopmeiners) – Bergwijn, Depay

Sędzia:  Jose Sanchez