Liga Narodów UEFA: hat-trick Bońka, dwa gole Smolarka - to już historia, a co przyniesie nam kolejne starcie z Belgią?
YT/Łączy nas piłka

Liga Narodów UEFA: hat-trick Bońka, dwa gole Smolarka - to już historia, a co przyniesie nam kolejne starcie z Belgią?

  • Dodał: Artur Zagała
  • Data publikacji: 07.06.2022, 13:32

W środę (8 czerwca) w Brukseli, w rozgrywkach Ligi Narodów, zmierzą się ze sobą reprezentacje Polski i Belgii. Faworytem spotkania będą gospodarze, choć bilans bezpośrednich starć między drużynami jest korzystniejszy dla Biało-Czerwonych. Ostatnia porażka 1:4 z Holandią  stawia pod znakiem zapytania obecną formę Czerwonych Diabłów. W lepszych nastrojach do meczu przystąpią Polacy, którzy pokonali Walię 2:1. Zapraszam na zapowiedź meczu Belgia - Polska. 

 

Jak wspomniałem we wstępnie, bilans spotkań między obiema drużynami wypada lepiej dla naszej reprezentacji. W dziewięciu dotychczasowych meczach Polska wygrywała 5-krotnie, jak choćby w najważniejszym do tej pory starciu obu drużyn na mundialu w 1982 roku, gdy kadra Piechniczka zwyciężyła 3:0 po hat-tricku Zbigniewa Bońka. Nie mniej istotny był nasz ostatni pojedynek z Królestwem Belgii. Reprezentacja Leo Beenhakkera zwyciężyła 2:0, dzięki trafieniom Euzebiusza Smolarka i po raz pierwszy w historii zapewniła sobie awans na mistrzostwa Europy. Belgia wygrywała z Polską tylko dwa razy, w 1985 oraz w 2003 roku. Również dwa mecze między obiema ekipami zakończyły się podziałem punktów. Bilans bramkowy, 15:9, jest także korzystniejszy dla Biało-Czerwonych. Gdyby jako kryterium w ocenie szans na zwycięstwo przyjąć perspektywę historyczną, to nie powinniśmy się obawiać najbliższych rywali. Liczy się jednak obecna forma, a nie historia. 

 

Belgia do czasu ubiegłotygodniowej porażki z Holandią była liderem światowego rankingu FIFA. Drużyna prowadzona przez Roberto Martineza znajdowała się u szczytu swoich możliwości, będąc wymieniana w gronie faworytów do medali na wszystkich turniejach mistrzowskich. Belgowie to brązowi medaliści ostatniego mundialu, a na mistrzostwach Europy dotarli do najlepszej ósemki turnieju, gdzie zostali powstrzymani przez późniejszych mistrzów, Włochów. Porażka 1:4 z Holendrami może oznaczać schyłek najlepszej generacji piłkarzy jaką posiadał ten kraj, ale mógł to być również wypadek przy pracy. To także ich pierwsza domowa porażka od 2010 roku. Zawodnicy podrażnieni wynikiem pierwszego spotkania mogą być jeszcze groźniejsi, gdyż będą chcieli udowodnić sobie i kibicom, że to nie wszystko na co ich stać. Wystarczy spojrzeń na nazwiska, którymi dysponują, żeby zdać sobie sprawę, że to drużyna, która potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie. De Bruyne, Mertens, Carrasco nawet poza szczytem swojej formy potrafią odwrócić losy każdego spotkania. Pewnym pocieszeniem dla naszych obrońców może być fakt, że na boisku nie pojawi się Romelu Lukaku, który doznał kontuzji kostki i nie będzie brany pod uwagę podczas ustalania wyjściowego składu. Na problemy zdrowotne narzekają również Denayer oraz Courtois i oni także nie powinni pojawić się na boisku w najbliższym meczu.

 

W składzie reprezentacji Polski pojawi się natomiast Robert Lewandowski. Dla kapitana naszej kadry będzie to pierwszy w karierze występ przeciwko Belgom. Ostatnie spotkanie, z 2007 roku rozgrywane było tuż przed jego oficjalnym debiutem w pierwszej reprezentacji. Wiele wskazuje na to, że Lewandowski będzie jedynym napastnikiem w wyjściowej jedenastce, z ustawionymi za plecami Żurkowskim oraz Zielińskim. Na skrzydłach mają pojawić się Jakub Kamiński oraz Sebastian Szymański, a w obronie Gumny, Glik, Bednarek oraz Puchacz. Jako dziesiąty zawodnik z pola zagra Grzegorz Krychowiak a bramki będzie strzegł Bartłomiej Drągowski. Skład kadry nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony, jednak selekcjoner nie ukrywał na treningach kogo przygotowuje na najbliższy pojedynek w Brukseli.  Michniewicz zapowiedział również, że możliwa będzie zmiana ustawienia w trakcie meczu i przejście z czterech obrońców, na system z trójką stoperów i wahadłami. 

 

Mecz Belgia - Polska rozpocznie się 8 czerwca o godzinie 20:45 na stadionie w Brukseli. Arbitrem środowego spotkania ogłoszony został, pochodzący ze Słowacji, Ivan Kruzliak. Będzie to drugi mecz reprezentacji Polski, który poprowadzi 38-letni sędzia. W 2016 roku Kruzliak był głównym sędzią w spotkaniu Polska - Armenia w Warszawie, wygranym przez naszą reprezentację 2:1.