Siatkówka - Liga Narodów: mistrzowie olimpijscy na kolanach, Polacy ze zwycięstwem!
Daria Janczyk

Siatkówka - Liga Narodów: mistrzowie olimpijscy na kolanach, Polacy ze zwycięstwem!

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 12.06.2022, 18:56

Biało-Czerwoni na zakończenie pierwszego turnieju Ligi Narodów w Ottawie mieli najtwardszy orzech do zgryzienia. Podopieczni Nikoli Grbicia mierzyli się bowiem z najmocniejszym składem mistrzów olimpijskich. Francuzi byli w tym spotkaniu zdecydowanymi faworytami. Polacy z Karolem Butrynem na czele rozegrali jednak świetne zawody i jako jedyni w Ottawie pokonali "Trójkolorowych".

 

Francuzi jako pierwsi zaczęli zbierać punkty, ale szybko nasi skrzydłowi zaczęli bawić się na siatce. Po skutecznym ataku Butryna było 3:2 dla Polaków, jednak po chwili Patry pomógł swojej ekipie odskoczyć na dwa „oczka”. W ten sposób w Ottawie mieliśmy dość wyrównany początek. Doświadczenie „Trójkolorowych” było widoczne zwłaszcza w kiwkach Ngapetha i precyzyjnej zagrywce. Przy wyniku 9:5 o czas poprosił trener Grbić, ale nie wybiło to z rytmu Brizarda, który posłał aż pięć asów serwisowych. Biało-Czerwoni nie radzili sobie z przyjęciem, dopiero zepsuty serwis dał im przejście – 15:6.  Do tego dochodziły błędy własne i przewaga „Trójkolorowych” utrzymywała się do samego końca. Ostatnia piłka należała do tego, który w tym secie całkowicie ustawił polską ekipę pod swoje dyktando. Antoine Brizard zakończył seta efektowną kiwką.

 

Po polskiej stronie utrzymywał się problem męczący drużynę od początku turnieju, czyli błędy w polu serwisowym. Początek jednak wyglądał całkiem dobrze, bo potrójny blok zamknął kierunek Ngapethowi – 3:3. Francuzi mimo wszystko cały czas byli o krok do przodu, a pomagała im w tym świetna dyspozycja na zagrywce. Dopiero przy niedokładnym rozegraniu Brizarda Biało-Czerwoni wyrównali na 6:6. Od tego momentu trochę lepiej wyglądała gra ze strony Polaków, asem popisał się Kwolek, a na boisku pojawił się Lipiński. Sporo walki było na boisku, cios za cios prowadziły grę oba zespoły – 15:16. Szczęście trochę uśmiechnęło się do podopiecznych Nikoli Grbicia, bo mimo wszystko było widać sporo niewykorzystywanych okazji. Precyzyjny blok Fornala na rywalach jeszcze powiększył prowadzenie Polaków do 22:18, co zdecydowanie podniosło pewność naszej ekipy. Najważniejsze, że Biało-Czerwoni potrafili utrzymać nerwy na wodzy i wyrównać stan tego meczu na 1:1.

 

Biało-Czerwoni wciąż czujnie grali w bloku, co zapewniło im bardzo podobny przebieg początku seta, co w poprzednich partiach – 4:4. Dobrą dyspozycję utrzymywali nasi skrzydłowi, a Firlej wiedział, kiedy uruchomić Kochanowskiego na środku i wkrótce Polacy mieli w zapasie dwa „oczka”. „Trójkolorowi” jednak bardzo szybko się odwdzięczyli i znów gra była bardzo wyrównana – 9:9. Fenomenalne zawody rozgrywał dziś Butryn, który z każdą kolejną akcją grał pewniej. Przy stanie 14:10 o czas zmuszony był poprosić Andrea Giani. Polacy jednak mieli swój czas i nawet zagrywka wyglądała znacznie lepiej, niż na początku meczu. W pewnym momencie prowadzili już sześcioma punktami, a Francuzi coraz częściej się mylili. Koniec tej partii był nerwowy, ale ponownie lepsza okazała się armia Grbicia – 21:25.

 

Tym razem to Francuzi napotkali problemy na zagrywce podczas otwarcia kolejnej partii. Ngapeth jednak przypomniał o sobie w ataku i znów mieliśmy na tablicy remis 3:3. „Trójkolorowi” mimo gorszych momentów w polu serwisowym, lepiej grali przez moment w ataku, przez co cały czas byli do przodu o dwa „oczka”, ale ta różnica nie była nie do odrobienia. Wynik cały czas oscylował w granicach remisu, po skutecznym zbiciu Kwolka z lewego skrzydła było 13:13. Genialna gra Butryna w kluczowych momentach nie zawodziła i znów przed decydującą fazą seta to Biało-Czerwoni odskoczyli na 20:17. Piłkę meczową dał as Tomasza Fornala, a cały mecz zakończył Kwolek i Biało-Czerwoni sprawili niespodziankę w Kanadzie.

 

Francja - Polska 1:3 (25:21, 22:25, 21:25, 22:25)

 

Francja: Chinenyeze, Patry, Ngapeth, Brizard, Louati, Jouffroy, Diez (L)

 

Polska: Kłos, Szymura R., Kochanowski, Fornal, Butryn, Firlej, Popiwczak (L)

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.