LEC: rozgrywki w Europie startują już dzisiaj!
Michał Konkol/Riot Games

LEC: rozgrywki w Europie startują już dzisiaj!

  • Dodał: Jan Pacocha
  • Data publikacji: 17.06.2022, 13:25

Już dzisiaj rozpocznie się walka o najważniejsze trofeum Europy, ponieważ startuje League European Championship (LEC). Z tej okazji warto odświeżyć informacje o dziesięciu rywalizujących zespołach, aby rozpoznać ich dobre oraz słabe strony, a także ocenić kto ma największe szanse na sięgnięcie po tytuł mistrza starego kontynentu i kto zdobędzie bilety za Atlantyk, by reprezentować Europe na Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.

 

Astralis

TOP: Vizicsacsi

JGL: Xerxe

MID: Dajor

ADC: Kobbe

SUP: JeongHoon

 

Duńska organizacja, od kiedy zastąpiła Origen we franczyzowej lidze, ciągnie w niej ogony. Kolejny nieudany split w składzie  WhiteKnight, Zanzarah, Dajor, Kobbe, Promisq, któremu udało się zdobyć zawrotne 3-15, mówi sam za siebie. Choć jeszcze po piątym tygodniu obserwatorzy sceny żartobliwie sugerowani, że Astralis wciąż mają matematyczne szanse na awans do play-offów, to raczej nikt nie brał tego na poważnie. Zostawmy jednak zeszły sezon. Na letni sezon AST postanowili postawić na weteranów, ściągając z sielanki toplanera dobrze znanego z występów w barwach UnicorsOfLove, Vizicsacsi’ego, który do tej pory grał w lidze francuskiej w barwach Team GO. Tam Węgier nie wyróżniał się na tle pozostałych, osiągając w całym splicie wiosennym KDA na poziomie 2.69, a jego drużyna zakończyła sezon na 6 miejscu, przegrywając w pierwszym meczu play-offów 0:3 z akademią BDS. To, jak Węgier będzie się sprawował na najwyższym poziomie, pozostaje zagadką. Według przewidywań ekspertów, jak i widowni LEC, mechanicznie, oraz taktycznie nie będzie nadążał z najlepszymi. Atutem Vizi jest na pewno doświadczenie w grze na scenie oraz współpraca z szalonymi leśnikami, którzy lubią grać proaktywnie. Tak zgrabnie możemy przejść do starego/nowego nabytku — Xerxe’ego, który wraca do Astralis po 2 latach spędzonych w równie słabej drużynie, jaką byli Immortals. Żeby kogoś nie zmyliła nazwa drużny, Xerxe wraz z kolegami byli bardziej zwyciężani niż niezwyciężani, szorując po dnie tabeli, a Rumun nie wyróżniał się na tle swoich kolegów z linii. Transfer można nazwać powrotem syna marnotrawnego, lecz nie jest to powrót do dostatku, a próbą odbudowania formy w lepszej lidze i wsparcie doświadczeniem młodego midlanera, jakim jest Dajor. Niemiec przebojem dostał angaż w AST po przegranym finale EU Masters z Karmine Corp 2:3 w barwach Fnatic Rising. Od Dajora, jak na debiutanta przystało, nie oczekiwano wiele, szczególnie w takiej drużynie, jaką wtedy byli Astralis, gdzie jedynym stałym punktem był Kobbe, który może w końcu doczeka się odpowiedniego wspierającego, czyli JeongHoona. Koreańczyk jest intrygującą postacią, ponieważ AST wyciągnęli go z koreańskiego SoloQ lub został dostrzeżony na Azjatyckich Mistrzostwach Esportu, gdzie udało mu się z drużyną narodową wygrać w finale z Chinami 3:1. Ostatnią drużyną w Korei nowego supporta, byli Bro Challengers, którzy znajdowali się bliżej dolnej części tabeli, niż jej góry. Mimo to Koreańczyk powinien przynajmniej teoretycznie być lepszym wsparciem dla Kobbego niż Promisq.

 

Excel  

TOP: Finn

JGL: Markoon

MID: Nukeduck

ADC: Patrik

SUP: Mikyx

 

Brytyjską organizację można określić jednym przymiotnikiem — „Zmiany”. W drużynie do tej pory przewinęło się 19 graczy, w tym dwóch Polaków (Mystuques, Czekolad). Jednak po wiosennym splicie, w którym Excel osiągnęli play-offy, zajmując szóste miejsce, postanowiono niczego nie zmieniać na lato. Na górnej alejce mamy Finna, którego można pamiętać z Ultraligi, grającego w barwach akademii Rouge, poprzez świetne występy w barwach Łotrzyków LEC, jak i na mistrzostwach świata. Po powrocie, a właściwie w wiosennej części sezonu, Szwed stał się solidnym graczem, na którym drużyna może polegać, a jego sufit, jeśli chodzi o umiejętności, jest jeszcze wysoki. W lesie wciąż będziemy oglądać Markoona — patrząc na statystyki wyciągniętego z akademii Holendra, można go umiejscowić w środku stawki. Jest on graczem lubiącym grać postaciami, które preferują agresywną rozgrywkę, jak Lee Sin czy Xin Zhao i to właśnie na ślepym mnichu wykręcił najlepsze statystyki (KDA 9/0/6), prowadząc swój zespół do zwycięstwa przeciw SK Gaming. Potencjał tego młodego juglera jest porównywalny do Finna. Przechodząc dalej, na środkowej alejce obsadzony jest Nukeduck, czyli najbardziej doświadczony gracz ekipy XL. Kaczka, jak jest potocznie nazywany, ma wyrobioną renomę i szerszej publiczności nie trzeba go przedstawiać. Jednak patrząc z perspektywy czasu, może w tym roku Norweg osiągnie swój rok i poprowadzi swoją ekipę na upragnione mistrzostwa świata. Dolna alejka to starzy wyjadacze, którzy powinni zapewnić kilka zabójstw, szczególnie w przypadku czeskiego strzelca. Patch, na którym będą rozgrywane pierwsze mecze, jest dla niego mocno korzystny, ponieważ preferuje skalujące postacie jak Jinx, Aphelios czy Varus pod attack speed. Ten wariant połączony z Mikyx, który lubi grać agresywnie, ale również umie się odnaleźć w skórze „ardenciary” może dać nadspodziewanie dobre efekty.

 

Fnatic

TOP: Wunder

JGL: Razork

MID: Humanoid

ADC: Upset

SUP: Hylissang

 

Pomarańczowa Gwiazda to murowany kandydat do walki o championat. Trzeba jednak przyznać, że finisz sezonu wiosennego  był rozczarowujący zarówno dla fanów, jak i samych zawodników. Teraz organizacja poświęciła więcej czasu na okres przygotowawczy przed ważniejszą częścią sezonu, co może im wyjść na dobre. Wunder, który po odejściu z G2 był uznawany za wypalonego gracz, na przestrzeni całego sezonu pokazał, że nie powiedział ostatniego słowa. Jego atutem poza doświadczeniem jest to, że może grać linie teoretycznie przegrywającą i wyjść z niej ograniczając straty do minimum, często wspierając swoją drużynie w zabójstwach. Jego KP (Kill Participation) w sezonie wiosennym wynosiło 51.6%. W hierarchii toplanerów można go umieścić w top 4/5 graczy. Idąc w dół, można się pokusić o stwierdzenie, że jest coraz lepiej. Duet Razork — Humanoid działa bez zarzutu, dzięki temu, że popularny Marek wytwarzał przewagę na środkowej alei takimi postaciami jak LeBlanc, Orianna czy Twisted Fate, ułatwiając swojemu junglerowi wchodzenie na terytorium przeciwnego leśnika. W skali całego sezonu przełożyło się to na przewagę ze strony junglera Fnatic w early game w aż 70% gier. Z kolei patrząc z perspektywy dolnej alejki jest to bardzo korzystne dla duo bota w postaci UpsetaHylissanga. Oczywiście jak w przyrodzie musi być zachowana równowaga i wspierający niemieckiego strzela był jak jeździec bez głowy i w wielu przypadkach bezsensownie oddawał życie, co skutkowało traceniem kontroli nad linią. Co w początkowej fazie, jak i w walkach drużynowych jest bardzo ważne.

 

G2 Esports

TOP: BrokenBlade
JGL: Jankos

MID: Caps

ADC: Flakked

SUP: Targamas

 

Samurajowie to kolejny faworyt do mistrzostwa  i pewniak do wyjazdu na Worldsy. Chociaż w  ich przypadku okres między splitami był bardzo intensywny, to nie powinno im to przeszkodzić w pierwszych tygodniach rywalizacji. W przypadku trzonu drużny, którym jest duo Jankos — Caps, był to kolejny turniej, w którym mogli dopracowywać kunszt swojej gry. Natomiast dolna alejka doświadczyła pierwszej imprezy międzynarodowej, która dała im tonę doświadczenia w rywalizacji z najlepszymi drużynami globu. Flakked wraz Targamasem, zanim dostali się do LEC, reprezentowali akademię hiszpańską i francuską. Belg uczył się od takich graczy jak Cabochard czy Cinckrof, natomiast strzelec z Hiszpanii był uznawany za wielki talent i swoją wartość udowodnił w wiosennym splicie oraz MSI. Dorzucając do tego świetną grę toplanera, doświadczenie junglera, a także szaleństwo i dominacje caPsa, G2 Esports może zdominować sezon regularny.

 

MAD Lions

TOP: Armut

JGL: Elyoya

MID: Nisqy
ADC: UNF0RGIVEN

SUP: Kaiser

 

Lwy po nieudanej wiośnie, zajmując miejsce tuż za miejscem premiowanym play-offami, szukali wzmocnienia w środkowej linii. Organizacja nie była zadowolona z Reekera, który miał zastąpić Humanoida, ale nie podołał zadaniu, będąc raczej kulą u nogi drużyny.  W jego miejsce ściągnięto więc rezerwowego midlanera Fnatic — Nisqy'ego, który ma pomóc MAD Lions zdobyć bilet na Worldsy. Armut był uznawany przez wielu za jednego z najlepszych toplanerów w Europie, jednak po bardzo nieudanej wiośnie wiele osób zaczęło wątpić w jego kompetencje. Co innego możemy powiedzieć o Elyoyi — Hiszpan na pewno jest w top 4 junglerów, będąc jednym z pewniejszych punktów swojej drużyny. Unf0rgiven wraz z Kaiserem są natomiast solidnym botem. Młody ADC cały czas ma przed sobą szczyt osiągniętych możliwości, ale przy solidnym i już doświadczonym Kaiserze, można uznać, że w tym składzie Lwy mogą powalczyć o coś więcej, niż środek tabeli.

 

Misfits

TOP: Irrelevant

JGL: Shlatan

MID: Vetheo

ADC: Neon

SUP: Mersa

 

Króliczki od dwóch splitów pokazują, że ich miejsce jest w górnej części tabeli. Ekipa  może aspirować do top 2, lecz jeszcze nie odnalazła odpowiedniego rozwiązania.  Takim może być Irrelavent, który przyszedł z akademii, zastępując doświadczonego HiRita. Koreańczyk wyraźnie odstawał od młodzików nie tylko ze swojej drużyny, ale i rywali. Atutem całej organizacji jest to, że cały staff jest w Berlinie, co pozwala łatwiej analizować graczy, szczególnie z jednej drużny. Co do samej oceny toplanera, trzeba poczekać do pierwszych gier, bo przed rozpoczęciem rozgrywek jest to znak zapytania. Reszta składu została bez zmian, a okres między sezonem wiosennym a letnim nie powinien zmienić niczego w machinie Misfits Gaming, by walczyć o punkty, które dadzą im awans na mistrzostwa świata.  W razie problemów kadrowych MSF ma dobrze zorganizowane zaplecze, które prawie w całości składa się z polskich graczy, co może dawać nam, jako kibicom, nadzieję, że w niedalekiej przyszłości populacja Polaków w LEC się powiększy.

 

Rouge

TOP: Odoamne

JGL: Malrang

MID: Larssen

ADC: Comp

SUP: Trymbi

 

Pierwsi przegrani ostatniego splitu. Łotrzyki po wygraniu sezonu zasadniczego ulegli G2 Esports w wielkim finale 0:3. Tak jak w przypadku swoich oponentów z finału, drużyna nieposiadająca słabych stron. Odoamne to jeden z najbardziej stabilnych graczy w lidze — odnajduje się w każdej możliwej sytuacji, a drużyna może na nim polegać. Marlang świetnie wszedł w buty Inspireda, choć wielu miało obawy co do zawodnika importowanego z Korei. Teraz wszyscy muszą się uderzyć w pierś i przyznać Rouge, że ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Na midzie jest świetny Larssen, który znajduje się w ścisłej czołówce na swojej pozycji. Świetnie odnajduje się w skórze control magów, ale może również zagrać bardziej agresywną postacią, taką jak Lucian. Bot jak każdy z górnej tabeli jest przeważnie pozbawiony wyraźnych mankamentów, a o rezultacie raczej decydują pojedyncze decyzje lub micro-game. Jeśli Rouge nie zabraknie wiary we własne możliwości, będą mogli pokusić się o zwycięstwo w play-offach.

 

SK Gaming

TOP: JNX

JGL: Gilius

MID: Sertuss

ADC: Jezu

SUP: Treatz

 

SK nie postanowili zmieniać składu, który wiosną zajął ósmą pozycję, co może sugerować, że w tym sezonie liczą na stabilny środek tabeli, by wzmocnić się w przyszłym sezonie. Cały skład nie wyróżnia się na tle pozostałych drużyn ze środka i dołu tabeli. Wyjątkiem jest Gillius, który z jakiegoś powodu, mimo widocznego odstawania od reszty leśników, przez cały czas znajduje miejsce w jakiś zespołach.  Cała ekipa może zaskoczyć w jakiś pojedynczych przypadkach, ale  prognozą dla niemieckiej organizacji jest maksymalnie siódme miejsce w tabeli na koniec letnich rozgrywek.

 

Team BDS

TOP: Agresivoo
JGL: Cinkrof

MID: NUCLEARINT

ADC: xMatty

SUP: Erdote

 

Najbardziej „polski” zespół w stawce, który narodził się dopiero w tym sezonie. Po słabym splicie wyrzucono Adama, który grał koszmarnie, z przebłyskami częstymi jak zaćmienie słońca. Drugą zmianą było przejście Limita z pozycji wspierającego na stanowisko trenerskie. W ich miejsce sprowadzono dwóch polskich zawodników, którzy do tej pory reprezentowali barwy akademii BDS. Agresivoo, jak i Erdote znają się jak łyse konie, grając ze sobą już od wielu lat. Starsi widzowie mogą ich pamiętać z polskiej Ultraligi, gdzie występowali w zespole Devils.One wraz z leśnikiem Cinkrofem. Wybór zgrania oraz doświadczenia mógł być jednym z pretekstów pionu decyzyjnego organizacji, by postawić na graczy, którzy się znają niż na graczy mechanicznie lepszych. Ponieważ ani Tobiasz, ani Robert nie mieli okazji wykazać się w oficjalnych meczach przeciw najlepszym, to w przypadku toplaner’a, Agresivoo od dłuższego czasu był łączony z wieloma drużynami z europejskiego olimpu. Erdote będzie miał natomiast trudniejsze zadania, ponieważ jego partnerem będzie najgorszy ADC poprzedniego splitu. Jednak gdyby Polak był w stanie pomóc swojemu strzelcowi przetrwać trudne momenty i przy dobrej postawie NUCLEARINT’a BDS może powalczyć o lepsze miejsce niż dół tabeli, a ciut wyżej 6-8 miejsce.

 

Vitality

TOP: Alphari

JGL: Haru

MID: Perkz

ADC: Carzzy

SUP: Labrov

 

„SuperTeam” — tak określano nowy skład francuskiej organizacji, która miała rywalizować z RougeG2, a wyszło jak zawsze, czyli wielka klapa. Drużyna została złożona z topowych graczy, ściągnięto z Ameryki Alphari’egoPerkza. Co więcej, podkradziono MAD Lions świetnego wtedy Carzzy’ego oraz zakontraktowano z BIG, młodego Labrov’a, całą kompozycję spajając Selfmadem, który był najdłużej w organizacji. Choć cel minimum, jakim było wejście do play-offów, został osiągnięty, to zakończył się już na pierwszorundowej porażce przeciwko G2 Esports 0:3. Dlatego też w organizacji zdecydowano się dokonać pewnej zmiany. Selfmade'a zastąpił Haru, który po odejściu z ligi koreańskiej zdobywał doświadczenie w Ameryce Łacińskiej, a od grudnia 2021 roku reprezentował hiszpańskie X7 Esports. W takim wypadku można zakładać, że komunikacja nie będzie kwestią problematyczną. A sama zmiana może wyjść całemu zespołowi na dobre, bo można zakładać, że trenerzy sugerowali się rozwiązaniem Rouge, które również zaufało Koreańskiemu junglerowi. Piętą achillesową całego zespołu może być zwyczajnie niestabilna forma całego zespołu, a w szczególności ich strzelca. Carzzy mimo umiejętności, jakie posiada, w kryzysowych sytuacjach nie potrafi się odnaleźć i nie daje pozytywnego impulsu. Jeśli drużyna gra dobrze, on również, ale jeśli ekipa zaczyna przegrywać, on staje się niewidoczny na mapie. Podsumowując, Szerszenie w tym sezonie powinny osiągnąć play-offy, jednak nie spodziewałbym się po nich więcej niż drugiej rundy.