Bauhaus-Ligan: Lejonen oraz Smederna zmierzą się w finale ligi
Dawid Lis

Bauhaus-Ligan: Lejonen oraz Smederna zmierzą się w finale ligi

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 20.09.2022, 20:50

Nie było niespodzianki w półfinałach szwedzkiej Bauhaus-Ligan. Lejonen Gislaved oraz Eskilstuna Smederna, czyli dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego, potwierdziły swoją dominację, pokonując odpowiednio Dackarnę Malilla i Rospiggarnę Hallstavik.

 

Dackarna Malilla — Lejonen Gislaved

W pierwszym meczu rozegranym w Gislaved gospodarze zwyciężyli tylko 49:41, co można było uznać za dobry wynik dla Dackarny. Ekipa z Malilli nie była przecież faworytem nawet w ćwierćfinale, nie mówiąc o rywalizacji półfinałowej z jedną z dwóch najlepszych drużyn sezonu zasadniczego.

 

Pierwsza gonitwa wieczoru to zwycięstwo 4:2 dla gości po słabym występie Macieja Janowskiego. Żużlowiec Betardu Sparty Wrocław przegrał nawet z Mathiasem Thoernblomem, a trójkę zdobył Dominik Kubera. W drugim wyścigu mieliśmy remis 3:3, a w trzecim gospodarze zaprezentowali się z najlepszej strony, wygrywając podwójnie. Świetną jazdą popisali się Jensen oraz Klindt, pokonując parę Berntzon - Dudek. Na zakończenie pierwszej serii startów mieliśmy największą sensację, jaką była wygrana Jacoba Thorssella nad Bartoszem Zmarzlikiem. Dla trzykrotnego mistrza świata była to dopiero druga porażka w meczu wyjazdowym w obecnym sezonie Bauhaus-Ligan — 60:54 dla Lejonen.

 

Druga seria to całkowita dominacja przyjezdnych i to pomimo nieobecności w tych biegach Zmarzlika. W piątej oraz szóstej gonitwie Lejonen wygrywali 4:2, a w siódmym wyścigu po raz kolejny zawiódł Magic, tym razem uznając wyższość pary Dudek - Berntzon. Tym sposobem ekipa z Gislaved wypracowała sześciopunktową przewagę i bezpiecznie prowadziła w dwumeczu — 73:59 dla Lejonen.

 

Trzecią serię startów otworzyła kapitalna walka Zmarzlika z dwójką przeciwników, z której żużlowiec gości wyszedł zwycięsko. Dodatkowo na drugim okrążeniu zdefektował motocykl Nicolaia Klindta, co zapewniło punkt Henrikssonowi. Następnie przyjezdnym remis zapewnił Kubera, a w dziesiątym biegu ataki Janowskiego odparł Zmarzlik, niemal zapewniając swojej drużynie awans do finału ligi szwedzkiej — 84:66 dla Lejonen.

 

Ostatnia seria rundy zasadniczej to już egzekucja bezradnej Dackarny, która w trzech gonitwach uzbierała zaledwie cztery punkty. Świetną formę po słabym początku spotkania pokazał Patryk Dudek, dopisując trójkę w jedenastym oraz trzynastym wyścigu — 98:70 dla Lejonen.

 

W biegach nominowanych Dackarna nieznacznie zmniejszyła rozmiary porażki, ale ostatecznie to Lejonen Gislaved awansował do finału Bauhaus-Ligan.

Dackarna Mallila: 37 pkt

9. Maciej Janowski — 6+1 (0,1,2,1,2*)

10. Frederik Jakobsen — 3+1 (2,0,-,0,1*)

11. Rasmus Jensen — 12 (3,2,2,2,3)

12. Nicolai Klindt — 3+1 (2*,0,d,1)

13. Brady Kurtz — 2 (0,2,0,0)

14. Jacob Thorssell — 8+1 (2,3,0,1*,2)

15. Ludvig Lindgren — 3+1 (1*,2,0)

 

Lejonen Gislaved: 53 pkt

1. Dominik Kubera — 11 (3,1,3,3,1)

2. Mathias Thoernblom — 6+1 (1,3,0,2*)

3. Patryk Dudek — 9 (0,3,3,3,0)

4. Oliver Berntzon — 7+1 (1,3,2*,1)

5. Bartosz Zmarzlik — 10+2 (2,3,3,2*)

6. Benjamin Basso — 5 (0,1,1,3)

7. Casper Henriksson — 5+1 (3,1*,1,0)

 

Bieg po biegu:

1. (58,40) Kubera, Jakobsen, Thoernblom, Janowski — 2:4

2. () Henriksson, Thorssell, Lindgren, Basso — 3:3 (5:7)

3. (58,70) Jensen, Klindt, Berntzon, Dudek — 5:1 (10:8)

4. () Thorssell, Zmarzlik, Henriksson, Kurtz — 3:3 (13:11)

5. (58,50) Berntzon, Lindgren, Basso, Jakobsen — 2:4 (15:15)

6. (59,20) Thoernblom, Jensen, Kubera, Klindt — 2:4 (17:19)

7. (58,50) Dudek, Berntzon, Janowski, Thorssell — 1:5 (18:24)

8. (58,60) Zmarzlik, Jensen, Henriksson, Klindt (d/2) — 2:4 (20:28)

9. (58,60) Kubera, Kurtz, Thorssell, Thoernblom — 3:3 (23:31)

10. (58,60) Zmarzlik, Janowski, Basso, Lindgren — 2:4 (25:35)

11. (59,60) Dudek, Thoernblom, Klindt, Kurtz — 1:5 (26:40)

12. (58,90) Kubera, Jensen, Berntzon, Jakobsen — 2:4 (28:44)

13. (58,50) Dudek, Zmarzlik, Janowski, Kurtz — 1:5 (29:49)

14. (59,70) Basso, Thorssell, Jakobsen, Henriksson — 3:3 (32:52)

15. (58,60) Jensen, Janowski, Kubera, Dudek — 5:1 (37:53)

Rospiggarna Hallstavik — Eskilstuna Smederna

W tej parze sytuacja wydawała się dużo bardziej klarowna. Co prawda w pierwszym meczu przez długi czas utrzymywał się wynik remisowy i wydawać się mogło, że Rospiggarna będzie w stanie powalczyć o kolejną niespodziankę. Ostatnie sześć gonitw w Eskilstunie to jednak pełna dominacja Smederny, która wygrała je 28:8, wypracowując bardzo komfortową zaliczkę.

 

Dzisiejszy rewanż od samego początku podlegał pełnej kontroli gości, w barwach których wysokie punkty dowozili Robert Lambert oraz Kacper Woryna. Jeszcze lepiej od wspomnianej dwójki radził sobie Michael Jepsen Jensen, który w trzech pierwszych startach za każdym razem przywoził trzy oczka. Drużynie z Eskilstuny nie przeszkadzała nawet słabsza forma Daniela Bewleya, który w każdym z trzech pierwszych startów zdobywał po punkcie.

 

W zespole Dackarny zawody na bardzo dobrym poziomie zaczęli jedynie Matej Zagar i Kim Nilsson. W dalszej fazie półfinału przebudził się również Andrzej Lebiediew, a w dziewiątym wyścigu Tomasz Gapiński oraz Timo Lahti przywieźli pierwsze zwycięstwo dla swojej drużyny i to od razu podwójne. Było to jednak w momencie, w który przeciwnicy mieli już pewny awans do finału Bauhaus-Ligan. W końcówce meczu gospodarze zdołali nieco zmniejszyć rozmiary porażki, ale ostatecznie i tak przegrali 43:47.

Rospiggarna Hallstavik: 43 pkt

9. Szymon Woźniak — 6+1 (0,0,-,1*,3,2)

10. Victor Palovaara — ZZ

11. Kim Nilsson — 10 (3,2,u,-,3,2)

12. Andrzej Lebiediew — 6+1 (0,2,02,3,1*)

13. Timo Lahti — 6+3 (0,d,2*,1,2*,1*)

14. Tomasz Gapiński — 6 (0,1,2,3)

15. Matej Zagar — 9 (2,3,2,2,0)

 

Eskilstuna Smederna: 47 pkt

1. Daniel Bewley — 8+1 (1*,1,1,2,3)

2. Pontus Aspgren — ZZ

3. Grzegorz Zengota — 4 (1,1,0,2,0)

4. Robert Lambert — 10+2 (2,3,1*,3,1*,0)

5. Kacper Woryna — 13+1 (2*,3,1,3,1,3)

6. Joel Andersson — 3 (1,2,0,0)

7. Michael Jepsen Jensen — 9 (3,3,3,0)

 

Bieg po biegu:

1. (55,80) Nilsson, Lambert, Bewley, Woźniak — 3:3

2. (56,90) Jepsen Jensen, Zagar, Andersson, Gapiński — 2:4 (5:7)

3. (56,30) Lambert, Nilsson, Zengota, Lebiediew — 2:4 (7:11)

4. (56,30) Jepsen Jensen, Woryna, Gapiński, Lahti — 1:5 (8:16)

5. (56,30) Zagar, Andersson, Lambert, Woźniak — 3:3 (11:19)

6. (56,20) Woryna, Lebiediew, Bewley, Nilsson (u) — 2:4 (14:23)

7. (56,10) Lambert, Zagar, Zengota, Lahti (d) — 2:4 (15:27)

8. (57,20) Jepsen Jensen, Gapiński, Woryna, Lebiediew — 2:4 (17:31)

9. (57,10) Gapiński, Lahti, Bewley, Zengota — 5:1 (22:32)

10. (57,30) Woryna, Zagar, Woźniak, Andersson — 3:3 (25:35)

11. (56,70) Lebiediew, Zengota, Lahti, Andersson — 4:2 (29:37)

12. (56,90) Nilsson, Bewley, Lambert, Zagar — 3:3 (32:40)

13. (57,10) Woźniak, Lahti, Woryna, Zengota — 5:1 (37:41)

14. (57,00) Bewley, Woźniak, Lebiediew, Jepsen Jensen — 3:3 (40:44)

15. (57,20) Woryna, Nilsson, Lahti, Lambert — 3:3 (43:47)

 

 

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.