F1 - GP Kanady: fenomenalne kwalifikacje Verstappena, Alonso z P2!
Alberto-g-rovi/Wikimedia Commons

F1 - GP Kanady: fenomenalne kwalifikacje Verstappena, Alonso z P2!

  • Dodał: Kinga Marchela
  • Data publikacji: 19.06.2022, 00:25

Kwalifikacje do Grand Prix Kanady zapewniły nam emocje, o których nawet nie marzyliśmy. Po pole position sięgnął fenomenalny Max Verstappen, jednak gwiazdą sobotniej rywalizacji został  Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata stanie na starcie tuż obok obecnego mistrza. 

 

Jeszcze przed startem rywalizacji mogliśmy spodziewać się, że emocji nie będzie brakowało. Deszczowa aura w Montrealu nie tylko doprowadziła do sporych ilości wody na torze, ale znacznie obniżyła jego temperaturę. W takich warunkach umiejętności kierowców miały dużo większe znaczenie, o czym przekonaliśmy się podczas trzech pięknych sesji.

 

Q1

 

Wraz z rozpoczęciem sesji na tor wyjechało większość kierowców, którzy chcieli jak najlepiej poznać warunki na torze. Mimo wyboru pełnych deszczowych opon, jazda nie była łatwa, bo widoczność była niemalże zerowa. Sportowcom nie przeszkadzało to w świetnej walce o czasy, pełnej ryzykownej jazdy. Przełożyło się to nie tylko na niejednokrotne wyjazdy poza tor i obroty na nim, ale duże przemieszania w stawce. Każdy z teamów miał możliwość chociaż przez chwilę być na szczycie. O dobre czasy wzbogacili się nie tylko Max Verstappen czy George Russell, ale też Kevin Magnussen, Valtteri Bottas czy Esteban Ocon. Kierowcy szybko zaczęli jednak wracać do "normalnego" (choć nie do końca) rozkładu sił. Większość z nich zaczęła poprawiać swoje czasy, lecz nie wszystkim szło to łatwo. Na minutę przed końcem zobaczyliśmy pierwszą żółtą flagę po tym, jak za torem znalazł się Carlos Sainz. Na szczęście Hiszpan bezproblemowo powrócił na asfalt, lecz pobicie czasu lidera okazało się niemożliwe. Ostatecznie po najlepszy czas sięgnął Max Verstappen, który pokonał swoje kółko w 1:32.219, a za nim znaleźli się Fernando Alonso i Carlos Sainz. Dobre wyniki, które gwarantowały awans do dalszego etapu, zanotowali Alex Albon i dwaj kierowcy Haasa.

 

W tej części zmagań odpadli: Pierre Gasly, Sebastian Vettel, Lance Stroll, Nicolas Latifi i Yuki Tsunoda. 

 

Q2

 

Po krótkiej przerwie kierowcy ponownie wyjechali na tor, jednak tym razem oprócz pełnych deszczówek, u niektórych kierowców, zobaczyliśmy opony przejściowe. Wszystko ze względu na to, że deszcz przestał padać i nie zanosiło się na to, że znów zaskoczy kierowców. Nie wszyscy na oponach przejściowych mogli jednak cieszyć się z pełnej przyczepności. Pierwszą żółtą flagę "wywołał" Alex Albon, który po zblokowaniu prawego przedniego koła zatrzymał się na barierze. Na szczęście kierowca Williamsa spokojnie wycofał i powrócił na tor, by walczyć o najlepszy czas. Zdecydowanie mniej szczęścia miał Sergio Perez, który minutę później sprawił, że w 1. sektorze ponownie zatrzepotały flagi o kolorze żółtym. Kierowca Red Bulla zdecydowanie mocniej uderzył w bandę, również po zblokowaniu koła w bolidzie, lecz nie był w stanie wycofać. Tym samym zmuszony był wysiąść z samochodu i zakończyć kwalifikacje na dalekim, jak na niego, trzynastym miejscu. Na czas sprzątania Red Bulla na torze pojawiły się czerwone flagi, a kierowcy zjechali do alei serwisowej. 

 

Po wznowieniu sesji, praktycznie wszyscy zdecydowali się na natychmiastowy wyjazd. Przesychający pomału tor pozwalał zawodnikom na poprawianie swoich czasówek, a w czołówce przeplatały się Mercedesy, Ferrari i Red Bull. Ostatecznie po najszybsze kółko sięgnął Max Verstappen, który zanotował o wiele lepszy czas niż w pierwszej części (1:23.746). Na drugie miejsce ponownie wskoczył Fernando Alonso, a tuż za nim uplasował się George Russell. Po bardzo dobrej rywalizacji obu kierowców, do finałowej części kwalifikacji dostali się obaj kierowcy Haasa.

 

Na tym etapie zmagań odpadli: Sergio Perez, Lando Norris, który przez problemy nie mógł wykonać swoich okrążeń pomiarowych, Alex Albon, Valtteri Bottas i Charles Leclerc. Monakijczyk, po wymianie jednostki napędowej w bolidzie, zmuszony jest startować z końca stawki, co po raz kolejny psuje jego szanse w walce o mistrzowski tytuł.

 

Q3

 

W finałowej, i najbardziej emocjonującej, części rywalizacji wszyscy zawodnicy wyjechali na oponach przejściowych. Początkowo, po bardzo dobrych okrążeniach, na czele widniały dwa Mercedesy, jednak fenomenalna jazda Verstappena (o 1.3 sekundy szybsza) nie dała im nacieszyć się tym zbyt długo. Na ryzykowny ruch zdecydował się George Russell, który jako pierwszy, i jedyny, założył slicki. Brytyjczyk, wyjeżdżając na miękkich oponach mógł spodziewać się tylko dwóch rzeczy - świetnego tempa i zdobycia pole position lub rozbicia się na mokrych elementach toru. Niestety ryzyko się nie opłaciło, bo kilka minut później zobaczyliśmy Brytyjczyka nie na czele tabeli, a na czele bandy, w którą wjechał po obróceniu się na torze. Na szczęście kierowcy udało się powrócić na tor, jednak jego Mercedes nieco się uszkodził, a szansa na poprawienie czasu przepadła. Takiej szansy nie przegapił Max, który niemalże frunął po torze. Holender wykręcał rekordy we wszystkich sektorach, co przełożyło się na świetny czas 1:21.299 i pewne pole position. O dalsze lokaty walka była tak samo, a może jeszcze bardziej, emocjonująca. Po kolejnych świetnych kółkach po P2 sięgnął nie kto inny, jak Fernando Alonso, który w niedzielę stanie obok obecnego mistrza świata. Trzecią lokatę zajął Carlos Sainz, a tuż za nim sklasyfikowany został Lewis Hamilton. Z trzeciego rzędu wystartują kierowcy Haasa, których zdecydowanie należy pochwalić za świetną robotę podczas klasyfikacji. 

 

 

 

 

Kinga Marchela

Studentka dziennikarstwa trenująca jeździectwo od przeszło 10 lat. Poza śledzeniem losów jeźdźców piszę o skokach narciarskich, Formule 1, triathlonie, łyżwiarstwie figurowym i curlingu.