EHF Liga Mistrzów: Barcelona za silna dla Vive

EHF Liga Mistrzów: Barcelona za silna dla Vive

  • Dodał: Julia Wisińska
  • Data publikacji: 19.06.2022, 20:03

Łomża Vive Kielce musiała uznać wyższość zespołu Barcelony w finale Ligi Mistrzów. Po rzutach karnych polski zespół przegrał 35:37.

 

Po sześciu latach od triumfu w Lidze Mistrzów, polski zespół Łomża Vive Kielce ponownie stanął do walki o najwyższy tytuł. Ich przeciwnikiem byli broniący tytułu szczypiorniści Barcelony. Doświadczenie klubu z Katalonii jest ich ogromnym atutem, w ostatnich czterech latach zawsze zajmowali oni miejsce na podium Ligi Mistrzów. Kielce i Barcelona spotkały się już dwukrotnie w tegorocznych rozgrywkach, wtedy dwa razy zwycięstwo mogli świętować kielczanie.

 

Spotkanie rozpoczęło się od interwencji znakomicie spisującego się przez cały sezon Andreasa Wolffa. Wynik za to otworzył obrotowy kielczan Nicolas Tournat. W kolejnych minutach spotkania to zawodnicy Barcy przejęli inicjatywę i zdobywając trzybramkowe prowadzenie. Mecz od początku był bardzo zacięty. Szczypiorniści Tałanta Dujszebajewa musieli jednak odrabiać straty, co skutecznie utrudniała obrona Barcelony. Na pięć minut do końca pierwszej połowy spotkania, kielczanie wykorzystali grę w przewadze i doprowadzili do remisu. W kolejnych minutach ciężko było wskazać lepiej grającą drużynę. Zarówno gracze Kielc, jak i Barcy mieli problem z wykorzystaniem szansy na zdobycie bramki, co poskutkowało wykorzystaniem przerwy technicznej przez trenerów obu zespołów. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 14:13 na korzyść Barcelony.

 

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od bardzo wyrównanej gry obu drużyn. Szczypiorniści z kieleckiej drużyny z nie małymi problemami przełamywali obronę Barcelony, podczas gdy przeciwnicy zdobywali swoje bramki dość łatwo. W bardzo dobrej dyspozycji byli dziś również bracia Dujszebajew, którzy oddawali skuteczne rzuty z nieprawdopodobnie trudnych sytuacji. W kolejnych minutach spotkania kielczanie mieli szanse na wyjście na dwubramkowe prowadzenie, Barcelonę z opresji wybawił wtedy Perez de Vargas skutecznie, broniąc rzut karny Moryty. Na pięć minut do końca spotkania na tablicy wyników dalej widniał remis. Sytuacja zmieniła się na minutę do zakończenia meczu, gdy rzut karny i strata piłki przez kielczan postawiła zawodników Barcelony w lepszej sytuacji. Bramkę wyrównującą w ostatnich sekundach spotkania zdobył dla zespołu Vive Artsem Karalek. Losy tego meczu miały rozstrzygnąć się w dogrywce. 

 

Dogrywka okazała się nie mniej wyrównana. Pierwszą bramkę zdobyła drużyna Barcelony dopiero w drugiej minucie, kielczanie jednak natychmiastowo odpowiedzieli. Niezastąpiony okazał się w dogrywce Andreas Wolff, dzięki któremu zawodnicy Barcy nie zdołali zbudować przewagi. Druga część dogrywki układała się już bardziej po myśli kielczan, jednakże zawodnicy hiszpańskiej drużyny również wykorzystywali swoje szanse. Niezwykle cenne okazały się w dogrywce rzuty karne wykorzystywane przez Arkadiusza Moryto. Mimo to, tego meczu nie udało się rozwiązać w dogrywce, potrzebne do tego była seria rzutów karnych. 

 

Początkowo obie drużyny bezbłędnie wykorzystywały swoje rzuty karne. W trzeciej serii szala przechyliła się na korzyść Barcelony gdy Perez de Vargas zatrzymał Alexa Dujszebajewa, i właśnie ta interwencja dała Barcelonie zwycięstwo w tym meczu. 

 

Łomża Vive Kielce- FC Barcelona 35:37 (13:14, k. 3:5 )

 

Łomża Vive Kielce: Dujszebajew A. 4, Dujszebajew D. 4, Karalek 4, Kulesh 4, Moryto 4, Vujovic 4, Sićko 3, Nahi 2, Tournat 2, Karacic 1, Gębala 0, Kornecki 0, Olejniczak 0, Paczkowski 0, Sanchez- Migallon 0, Wolff 0.

 

FC Barcelona: Gomez 9, Mem 5, N’ Guessan 5, Arino 3, Fernandez 3, Richardson 2, Fabregas 1, Janc 1, Langaro 1, Makuc 1, Thiagus Petrus 1, Benali 0, Cindric 0, Maciel 0, Perez de Vargas 0, Zein 0.