Wimbledon ATP: Sinner pokonał Alcaraza, znamy czterech ćwierćfinalistów
By Carine06 from UK - David Goffin, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41668340

Wimbledon ATP: Sinner pokonał Alcaraza, znamy czterech ćwierćfinalistów

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 04.07.2022, 01:30

Za nami cztery pierwsze spotkania 1/8 finału podczas wielkoszlemowego Wimbledonu. Do ćwierćfinałów dość pewnie awansowali Cameron Norrie oraz Novak Djokovic, a po pięciosetowym boju miejsce w najlepszej ósemce imprezy wywalczył również David Goffin. Zdecydowanie największą niespodzianką było jednak zwycięstwo Jannika Sinnera nad Carlosem Alcarazem w czterech setach.

 

Jako pierwsi na kort wyszli David Goffin oraz Frances Tiafoe. Według opinii ten pojedynek miał być najbardziej wyrównanym w całej 1/8 finału i taki się właśnie okazał. Obaj panowie mierzyli się wcześniej pięciokrotnie, a aż cztery z tych meczów padały łupem Belga, który dzisiaj dołożył kolejne zwycięstwo. Zanim to jednak nastąpiło Goffin musiał spędzić na korcie prawie pięć godzin w morderczym, pięciosetowym boju z Amerykaninem.

 

Spotkanie rozpoczęło się od przełamania na korzyść Davida, które Frances odrobił stosunkowo szybko, ponieważ już w czwartym gemie. Następnie obaj zawodnicy mieli po swoich stronach break-pointy odpowiednio w ósmej oraz dziewiątej odsłonie, ale żaden z nich nie wykorzystał szansy, co ostatecznie doprowadziło do tie-breaka. W nim po wyrównanym początku kapitalną końcówkę rozegrał Belg, który wygrał pięć piłek z rzędu, zamykając seta 7-4. Druga partia to ponownie dwa wczesne przełamania, choć o straconej szansie mógł mówić Tiafoe, który przy stanie 3:1 miał aż cztery break-pointy, które mogły mu zapewnić podwójne przełamanie. Ostatecznie Amerykanin wygrał jednak seta, po tym, jak przełamał swojego przeciwnika w jedenastej partii.

 

Trzeci set był zdecydowanie najspokojniejszy w całym meczu, a w pierwszych dziesięciu gemach jedyne szanse na przełamanie miał w szóstej odsłonie Goffin. Belg nie wykorzystał jednak dwóch kolejnych break-pointów, za co „zapłacił” w jedenastym gemie, tracąc podanie i przegrywając już 1:2. W czwartej partii podrażniony tenisista z Beneluksu rozpoczął od całkowitej dominacje, dwukrotnie przełamując serwis rywala i wychodząc na prowadzenie 5:1. Wtedy jednak Frances się przebudził i w niesamowitych okolicznościach wygrał cztery gemy z rzędu, odrabiając stratę podwójnego przełamania. Gdy wydawało się, że Amerykanin za chwilę wyrówna na 5:5, do ataku przeszedł David, który ostatecznie wykorzystał czwartą piłkę setową, doprowadzając do decydującej partii.

 

Piąty set to ponownie pełna dominacja serwujących, a przez pierwsze dziesięć gemów nie było żadnego break-pointa. Co więcej, tylko w trzeciej odsłonie Tiafoe udało się doprowadzić do stanu równowagi, ale nie był w stanie wywalczyć nic więcej. W jedenastym gemie Amerykanin był natomiast niesamowicie bliski raju, gdy miał po swojej stronie dwie kolejne szanse na przełamanie, ale nie zdołał wykorzystać żadnej z nich. Z kolei kilkadziesiąt sekund później to Belg doprowadził do stanu 15:40 przy podaniu oponenta i od razu wykorzystał swoją szansę, wygrywając mecz i zapewniając sobie awans do ćwierćfinału.

 

Sporo emocji było również w pojedynku Jannika SinneraCarlosem Alcarazem, dla których było to trzecie spotkanie. Oba wcześniejsze starcia padały łupem Hiszpana, ale miały one miejsce na kortach ziemnych, na których 19-latek jest niemal perfekcyjny.

 

Tym razem mecz odbywał się na londyńskiej trawie, a Włoch od samego początku narzucił swoje tempo gry, nie dając przeciwnikowi najmniejszych szans w pierwszym secie. Od stanu 1:1 Jannik wygrał pięć gemów z rzędu, dwukrotnie przełamując podanie Alcaraza. Początek drugiego seta zapowiadał kontynuację wydarzeń z pierwszej partii, a Sinner już na otwarcie wykorzystał break-pointa, wychodząc na prowadzenie. Chwilę później Carlos miał piłkę na odłamanie, ale Włoch obronił swoje podanie, potwierdzając minimalną przewagę. Od tego momentu obaj tenisiści bardzo pewnie utrzymywali serwis, co doprowadziło 20-latka do zwycięstwa i prowadzenia 2:0.

 

Początek trzeciej partii to ogromne problemy Hiszpana, który już w pierwszej odsłonie przegrywał 0:40. Tenisista z Półwyspu Iberyjskiego odwrócił jednak losy gema i utrzymał serwis, pozostając w grze. Od tego momentu do samego końca seta nie było już nawet jednego break-pointa, co oznaczało tie-break. W nim Alcaraz miał aż trzy kolejne piłki setowe, ale przegrał każdą z nich, dzięki czemu to Włoch miał po swojej stronie dwie szanse na zamknięcie spotkania. Sinner nie wytrzymał jednak presji i po straconych szansach przegrał 8-10. Czwarta partia to natomiast seria niewykorzystanych szans 19-latka. Już w pierwszym gemie Carlos miał dwa break-pointy, ale nie potrafił zamienić ich na przełamanie. Z kolei w czwartej odsłonie Hiszpan stracił podanie, by chwilę później wypuścić 0:40 przy podaniu Włocha i przegrywać już 1:4. W końcówce Alcaraz próbował jeszcze odrobić straty, ale w decydujących wymianach Jannik Sinner nie zawiódł i to on zapewnił sobie awans do najlepszej ósemki imprezy.

 

W dwóch pozostałych meczach zgromadzeni na trybunach kibice nie doświadczyli podobnego poziomu emocji. Nadzieja lokalnej publiczności — Cameron Norrie bez najmniejszego problemu pokonał w trzech setach Tommy'ego Paula, a Novak Djokovic rozprawił się z największą sensacją turnieju, Timem van Rijthovenem.

 

Komplet niedzielnych wyników:

Novak Djokovic (SRB) [1] — Tim van Rijthoven (NED) [WC] 6:2, 4:6, 6:1, 6:2

Jannik Sinner (ITA) [10] — Carlos Alcaraz (ESP) [5] 6:1, 6:4, 6:7(8), 6:3

Cameron Norrie (GBR) [9] — Tommy Paul (USA) [30] 6:4, 7:5, 6:4

David Goffin (BEL) — Frances Tiafoe (USA) [23] 7:6(3), 5:7, 5:7, 6:4, 7:5

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.