EURO kobiet: piłkarskie święto czas zacząć - zapowiedź turnieju
Liondartois/Wikimedia commons

EURO kobiet: piłkarskie święto czas zacząć - zapowiedź turnieju

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 05.07.2022, 13:05

Nie cztery, a pięć lat czekali kibice i same piłkarki na kolejne EURO. Długo wyczekiwany przez sympatyków kobiecego futbolu turniej startuje już jutro na Wyspach Brytyjskich. Tytułu bronią Holenderki, które w 2017 roku w roli gospodarza sięgnęły po trofeum. 

 

Pierwotnie turniej miał odbyć się w zeszłym roku, ale organizację Mistrzostw Europy w piłce nożnej kobiet uniemożliwiła pandemia COVID-19 oraz przesunięcie na lato 2021 roku dwóch dużych imprez sportowych – igrzysk olimpijskich w Tokio i EURO 2020. Zmagania o tytuł najlepszej reprezentacji na Starym Kontynencie potrwają od 6 do 31 lipca, a weźmie w nich udział 16 drużyn, zabraknie jednak kadry Polski. Trzynasta edycja mistrzostw Europy obejmie 10 stadionów w 9 miastach na Wyspach Brytyjskich, sam finał rozegrany zostanie na stadionie Wembley. Tytułu bronią Holenderki, które pięć lat temu okazały się niegościnne i wygrały zorganizowane w swoim kraju mistrzostwa. Za niespełna miesiąc dowiemy, czy równie niegościnne okażą się Angielki, wobec których oczekiwania w tym roku są naprawdę duże. 

 

Co słychać w poszczególnych grupach?

 

Grupa A

Anglia, Norwegia, Austria, Irlandia Północna

 

Zdecydowanymi faworytami do awansu z grupy A są gospodynie i kadra Norwegii. W 2017 roku Angielki dotarły do półfinału kobiecego EURO, ale przegrały z, jak się potem okazało, mistrzyniami Europy. W tym roku oczekiwania wobec Wyspiarek są jeszcze większe, zwłaszcza że selekcjonerką została autorka sukcesu Holenderek – Sarina Wiegman. Jak na razie w 13 oficjalnych reprezentacyjnych meczach pod wodzą Wiegman, Angielki jeszcze nie przegrały. Połączenie doświadczenia z młodością oraz ofensywny styl gry preferowany przez nową selekcjonerkę, mogą okazać się kluczem do sukcesu. Największymi rywalkami gospodyń w tej grupie będą Norweżki, które w rankingu FIFA sklasyfikowane są co prawda dopiero na 12 miejscu, ale mają w składzie wybitne indywidualności. Do kadry po długiej nieobecności powróciła Ada Hegerberg, jedna z najlepszych napastniczek na świecie, królowa strzelczyń Ligi Mistrzyń wszechczasów. Dodatkowo, Skandynawki mogą liczyć na Caroline Graham Hansen, piłkarkę FC Barcelony, przez wielu uznawaną za jedną z najlepszych skrzydłowych na świecie. Norweżkom pomimo swojej siły, brakuje sukcesów na arenie międzynarodowej. Austriaczki raczej nie powinny zagrozić dwóm wcześniej wymienionym zespołom, ale nie można zapominać o ich znakomitym występie na mistrzostwach w 2017 roku. Pięć lat temu Austriaczki sprawiły niespodziankę, wygrywając grupę przed Francją i Szwajcarią, a później ogrywając w ćwierćfinale Hiszpanki. Irlandia Północna debiutuje na turnieju. 

 

Grupa B

Niemcy, Hiszpania, Dania, Finlandia

 

Grupa B przez wielu określana jest mianem "grupy śmierci". Niemki to jedna z najbardziej utytułowanych reprezentacji, dwukrotne mistrzynie świata i ośmiokrotne mistrzynie Europy. Faworytki do wygrania grupy, choć do Anglii polecą bez dwóch niezwykle ważnych ogniw zespołu - absolutna liderka kadry Dzsenifer Marozsan zmaga się z kontuzją, a Melanie Leupolz spodziewa się potomka. Największymi rywalkami Niemek w grupie będą Hiszpanki, które na dużej imprezie medalu wprawdzie jeszcze nie zdobyły, ale zanotowały ogromny progres i mają bardzo równą kadrę. Hiszpanki są stawiane w roli jednego z faworytów do zwycięstwa, tegoroczne EURO ma być dla nich przełomowe. Hiszpania to drużyna, która od 1997 roku nie dotarła dalej niż do półfinału. Jednakże ich obecna forma jest godna podziwu – nie przegrały meczu od marca 2020 roku, tracąc od tego czasu zaledwie dwa gole w 21 meczach. Prawie połowa drużyny to piłkarki Barcelony, ale do Anglii ekipa z Półwyspu Iberyjskiego pojedzie bez Alexii Putellas. Kapitan Blaugrany, która w minionym sezonie w klubie rozegrała 36 meczów, notując 32 gole i 19 asyst, zerwała więzadła krzyżowe w kolanie na dzień przed startem turnieju i czeka ją dłuższa przerwa w grze. Trener Jorge Vilda na Wyspy Brytyjskie nie zabrał ze sobą Nerei Eizagirre i Amaiur Sarriegi, czyli duetu, który w minionym sezonie hiszpańskiej Primera Iberdrola zanotował razem 33 goli i 16 asyst, prowadząc Real Sociedad do wicemistrzostwa kraju i gry w przyszłej edycji Ligi Mistrzyń. 

 

Sporo w grupie B namieszać mogą też Dunki, które pięć lat temu sprawiły sensację, docierając aż do finału turnieju. Kadra Danii mocno liczy na swoją liderkę, Pernille Harder, która tak jak w 2017 roku ma poprowadzić drużynę narodową do kolejnego medalu mistrzostw Europy. 

 

Grupa C

Holandia, Szwecja, Szwajcaria, Portugalia

 

W grupie C walka o awans z pierwszego miejsca będzie toczyć się między aktualnymi mistrzyniami Europy i wice-mistrzyniami olimpijskimi. Holenderki bronią tytułu z 2017 roku, kiedy to w finale EURO pokonały Danię. Szwedki to aktualnie najwyższej sklasyfikowana reprezentacja z Europy w rankingu FIFA (tuż za Amerykankami). Piłkarki z Północy to dwukrotne srebrne medalistki olimpijskie – z roku 2016 i 2020. Szwedki z pewnością liczą na rewanż za porażkę w półfinale Mistrzostw Świata z roku 2019, wtedy to "Pomarańczowe" ograły rywalki 1:0 po dogrywce. 

 

Szwajcarki i Portugalki zapewne tanio skóry nie sprzedadzą, ale o nawiązanie walki ze Szwecją i Holandią może być niezwykle trudno. Największym mankamentem kadry Szwajcarii jest nieszczelna defensywa, natomiast Portugalki na EURO dostały się po decyzji UEFA o wyrzuceniu Rosji z rozgrywek. Nie można jednak zapominać, że Portugalia to drużyna, która pozbawiła Szkocję marzeń o wyjeździe na EURO. 

 

Grupa D

Francja, Włochy, Belgia, Islandia

 

Francuzki przez wielu ekspertów stawiane są w roli faworyta do zgarnięcia złotych krążków Mistrzostw Europy. Sporo komentarzy w mediach wywołała przedturniejowa decyzja selekcjonejr kadry, Corinne Diacre, która nie zdecydowała się zabrać do Anglii siedmiokrotnej triumfatorki Ligi Mistrzyń, Amandine Henry i ośmiokrotnej złotej medalistki europejskich pucharów, Eugenie Le Sommer. Mimo to, Francja ma kim postraszyć. Francuzki są praktycznie pewne wygrania grupy i awansu z pierwszego miejsca, musiałaby się stać wielka niespodzianka, żeby to Włoszki lub Belgijki finiszowały przed kadrą selekcjoner Diacre. Sporo emocji można oczekiwać przy walce o awans właśnie z drugiego miejsca, Belgia i Włochy to drużyny na podobnym poziomie. Niewykluczone, że namieszać spróbują Islandki, które kilka dni temu zagrały towarzysko z Polską i zaprezentowały się z dobrej strony, pokonując Biało-Czerwone 3:1.

 

Kto jest faworytem?

 

W gronie faworytów do zwycięstwa na kobiecym EURO stawia się Angielki, Niemki, Hiszpanki, Francuzki, Holenderki oraz Szwedki. Angielki mają realne szanse na podniesienie trofeum, ale bardzo trudną drogę do finału. Oczekiwania wobec gospodyń są ogromne. Wyspiarki w finale EURO były już dwukrotnie, w obu przypadkach musiały zadowolić się srebrnymi medalami. Do trzech razy sztuka?

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu.