Siatkówka - Liga Narodów: niespodzianka w Ankarze, Amerykanki poza turniejem
Foto: FIVB

Siatkówka - Liga Narodów: niespodzianka w Ankarze, Amerykanki poza turniejem

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 13.07.2022, 21:20

W tureckiej Ankarze rozpoczął się finałowy turniej Ligi Narodów kobiet. We środę poznaliśmy pierwsze półfinalistki tegorocznych zmagań. Do 1/2 finału awansowały Brazylijki, pokonując reprezentację Japonii i Serbki, które niespodziewanie wyeliminowały broniące tytułu Amerykanki.


W pierwszym ćwierćfinale Ligi Narodów Brazylijki zmierzyły się z reprezentacją Japonii. Faworytkami były zajmujące drugie miejsce po fazie zasadniczej siatkarki z Ameryki Południowej, jednak Azjatki już niejednokrotnie udowodniły, że potrafią grać w siatkówkę. Tak było również w ćwierćfinałowym starciu, co najwyraźniej oddają dwa pierwsze sety zakończone na przewagi. Drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni zarówno w pierwszej, jak i drugiej partii miała swoje okazje i prowadziła kilkoma punktami. Japonki jednak nie potrafiły utrzymać korzystnego dla siebie wyniku, a w nerwowych końcówkach dwukrotnie lepsze okazały się Canarinhos. Azjatki odkuły się w kolejnej odsłonie, przedłużając ćwierćfinałową rywalizację, jednak na czwartego seta zabrakło już sił. Brazylijki zupełnie zdominowały ostatnią partię, a ich największym atutem był świetnie działający blok, którym w całym meczu punktowały aż 16 razy. Podopieczne Jose Roberto Guimaraesa brylowały też w ataku, gdzie bardzo dobrze spisywały się Gabi oraz Kisy. Tym samym to reprezentantki Brazylii zwyciężyły cały mecz 3:1 i zameldowały się w półfinale rozgrywek.


Brazylia - Japonia 3:1 (29:27, 28:26, 20:25, 25:14)

 

Jeszcze więcej emocji i w ostateczności sporą niespodziankę przyniosło starcie Amerykanek z Serbkami. Tutaj faworytek można było upatrywać w reprezentantkach Stanów Zjednoczonych, które święciły triumfy w ostatnich trzech edycjach rozgrywek Ligi Narodów, a ponadto były najlepsze w fazie zasadniczej, gdzie odniosły tylko jedną porażkę z zespołem z Japonii. Amerykanki już raz pokonały Serbki w tym sezonie, zwyciężając 3:0 w meczu podczas turnieju VNL w Kanadzie. Tym razem jednak spotkanie od samego początku prezentowało się bardzo wyrównanie, a drużyna z Bałkanów bardzo szybko wykorzystywała każdą okazję do odskoczenia rywalkom. Serbki grały pewnie i to one prowadziły w całym meczu 2:0, po bardzo zaciętych dwóch pierwszych setach. Podstawione pod ścianą podopieczne Karcha Kiraly’ego potrafiły odbudować swoją grę i kolejne dwie odsłony należały właśnie do reprezentantek Stanów Zjednoczonych. Amerykanki przede wszystkim świetnie grały blokiem, a w ataku nie zawodziło lewe skrzydło, gdzie kolejne punkty zdobywały Kelsey Robinson i Alexandra Frantti. Obrończynie tytułu wróciły do gry i o wszystkim miał zadecydować tie-break. Tam jednak popis swoich umiejętności dały Serbki. Drużyna Daniele Santarelliego na czele z Aną Bjelicą i Sarą Lozo świetnie radziła sobie zarówno w ataku, jak i w obronie. Siatkarki z Bałkanów szybko wypracowały sobie kilkupunktową przewagę, którą utrzymały do samego końca i mogły cieszyć się z wielkiego triumfu oraz awansu do półfinału Ligi Narodów. Z kolei Amerykanek tym razem zabraknie w walce o najwyższe miejsca.


Stany Zjednoczone - Serbia 2:3 (27:29, 23:25, 25:20, 25:20, 13:15)