EURO kobiet: bez sensacji w grupie B
El Loko, wikimedia commons

EURO kobiet: bez sensacji w grupie B

  • Dodał: Jan Wagner
  • Data publikacji: 17.07.2022, 01:39

Poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia w grupie B rozgrywanych w Anglii Mistrzostw Europy kobiet w piłce nożnej. W decydującym o awansie do ćwierćfinału starciu Hiszpanki pokonały po golu w 90. minucie Dunki. Z kolei pewne pierwszego miejsca w grupie Niemki bez najmniejszych problemów uporały się z zamykającymi tabelę Finkami.

 

Starcie Hiszpanek z Dunkami miało ogromną stawkę, gdyż jego zwyciężczynie zapewniały sobie grę w ćwierćfinale Euro. Z kolei przegrana drużyna żegnała się z turniejem. Oba zespoły w swoich poprzednich meczach ograły Finki i zostały pokonane przez Niemki. Ze względu na korzystniejszy bilans bramkowy remis premiował piłkarki z półwyspu Iberyjskiego.

 

Faworyzowane Hiszpanki od samego początku zdominowały swoje rywalki. Przez pierwsze 10 minut miały ponad 70% posiadania piłki i nie pozwalały Dunkom na opuszczanie własnej połowy. Kiedy te jednak w końcu to zrobiły, stworzyły sobie niezłą okazję do zdobycia gola. Po przejęciu w środkowej strefie boiska Pernille Harder szansę miała Karen Holmgaard, jednak nie zdołała opanować futbolówki. Dwie minuty później ta sama zawodniczka powinna już wpisać się na listę strzelczyń. Po prostopadłym podaniu wyszła ona sam na sam z hiszpańską bramkarką, jednak jej lob okazał się niecelny.

 

Te sytuacje były poważnym ostrzeżeniem dla Hiszpanek, które chwilę później ponownie dały się zaskoczyć. Janni Thomsen została w polu karnym ostro zaatakowana przez Atheneę del Castillo. Dunkom prawdopodobnie należał się za to zagranie rzut karny, ale do interwencji VAR nie doszło. Do końca pierwszej połowy obraz gry właściwie się nie zmieniał. Zawodniczki z półwyspu Iberyjskiego długo utrzymywały się przy piłce i szukały swoich szans w ataku pozycyjnym. Z kolei ich rywalki wyprowadzały bardzo groźne kontry. Na przerwę zawodniczki schodziły z bezbramkowym remisem i choć optyczną przewagę miały oczywiście Hiszpanki, podopieczne Larsa Sondergaarda także wypracowały sobie doskonałe sytuacje do wyjścia na prowadzenie.

 

Zaniepokojony takim obrotem spraw trener Jorge Vilda dokonał w przerwie aż trzech zmian. W połączeniu z coraz większym zmęczeniem zmuszonych do ciągłego biegania za piłką i ciężkiej pracy w defensywie Dunek przyniosły one oczekiwany skutek. Hiszpanki jeszcze mocniej niż przed przerwą naciskały na swoje rywalki, które nie były już w stanie odpowiadać groźnymi kontrami. Z minuty na minutę rosła przewaga zawodniczek z półwyspu Iberyjskiego, a pamiętać trzeba, że to im remis zapewniał awans do ćwierćfinału. Podopiecznym podopieczne Larsa Sondergaarda zaczynało się coraz bardziej spieszyć, jednak ich próby zagrożenia bramce Sandry Panos sprawiały wręcz wrażenie rozpaczliwych. Ostatecznie w 90. minucie rywalizacja o pozostanie w turnieju została definitywnie rozstrzygnięta. Po akcji dwójki wprowadzonych na boisko w przerwie rezerwowych - Olgi Garcii Carmony i Marty Cardony Hiszpanki wyszły na prowadzenie i jasne stało się, że to one zagrają w ¼ finału.

 

W ćwierćfinale podopieczne Jorge Vildy zmierzą się w hicie tej fazy turnieju z Angielkami. Jeżeli piłkarki z półwyspu Iberyjskiego marzą o sprawieniu niespodzianki i wyeliminowaniu gospodyń, muszą jednak znacząco poprawić swoją grę względem tego, co zaprezentowały przeciwko Dunkom.

 

Dania – Hiszpania 0:1 (0:0) 

Bramki: 90’ Cardona

Dania: Christensen – Sevecke, Sorensen, Pedersen – Thomsen (73’ Nadim), Junge-Pedersen, Holmgaard, Veje (80’ Holmgaard) – Kuhl (58’ Troelsgaard), Harder, Madsen (73’ Larsen)

Hiszpania: Panos – Ouahabi (46’ Carmona), Mapi Leon, Paredes, Batlle – Guijarro, Bonmati, Caldentey – Garcia (46’ Cardona), Garcia Cordoba (46’ Gonzalez Rodriguez), del Castillo

Żółte kartki: 89’ Larsen - 30’ Ouahabi

 

Z kolei w spotkaniu, które w żaden sposób nie mogło wpłynąć na układ tabeli grupy B, pewne zajęcia pierwszego miejsca Niemki mierzyły się z Finkami. Podopieczne trenerki Anny Signeul straciły szanse na grę w ćwierćfinale po pechowej porażce 0:1 z Dunkami. W związku z tym w meczu z mistrzyniami olimpijskimi z Rio Skandynawki walczyły jedynie o pożegnanie się z Euro w jak najlepszym stylu.

 

Od początku spotkania widoczna była różnica klas między oboma zespołami. Niemki już w pierwszych minutach zasypywały fińskie obrończynie wrzutkami i dłuższymi fragmentami spychały rywalki do głębokiej defensywy. Skandynawki mogą mówić o sporym szczęściu, że po pół godzinie gry na tablicy wyników nadal widniał remis. Wówczas jednak podopiecznym trenerki Anny Signeul udało się stworzyć sobie jedną z bardzo niewielu w tym meczu okazji. Zaskoczyły one rywalki szybką kontrą, ale Linda Sallstrom nie poradziła sobie z opanowaniem piłki w polu karnym. Później sytuacja na boisku wróciła do normy, a w 40. minucie stało się to, co stać się musiało. Po wrzutce z prawej strony zawodniczki Bayernu Monachium Giulii Gwinn piłkę do siatki głową skierowała Sophia Kleinherne, wyprowadzając Niemki na prowadzenie. Później wynik do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie.

 

Trenerka Anna Signeul starała się przywrócić nadzieję na sukces swojemu zespołowi, wprowadziła na boisko rezerwową Annę Auvinen, ale obraz gry w drugiej części meczu w żaden sposób nie uległ zmianie. Niemki nadal atakowały, dążąc do zdobycia kolejnych goli. Dopięły swego bardzo szybko, gdyż już po niecałych trzech minutach od wznowienia gry zrobiło się 2:0. Po kolejnym dośrodkowaniu z prawej strony od wprowadzonej chwilę wcześniej na boisko Kathrin Hendrich bramkę głową zdobyła Alexandra Popp. Można było wówczas spodziewać się, że rozpędzone mistrzynie olimpijskie z Rio na tym nie poprzestaną. Reprezentantki Niemiec nadal nie pozwalały Finkom na wychodzenie z własnej strefy obronnej i stwarzały sobie kolejne sytuacje. Defensywa Skandynawek po raz trzeci skapitulowała w 63. minucie po strzale rezerwowej Nicole Anyomi. Wówczas tempo meczu zdecydowanie spadło. Usatysfakcjonowane swoją zdobyczą podopieczne Martina Voss-Tecklenburga zaczęły grać odrobinę sennie. W końcówce oba zespoły ewidentnie wyczekiwały końcowego gwizdka, po którym szczęśliwe Niemki mogły już w całości skupić się na ćwierćfinale.

 

Mistrzynie olimpijskie z Rio w ¼ finału zmierzą się z Austriaczkami i będą zdecydowanymi faworytkami do awansu. Po trzech zwycięstwach w grupie Niemki wydają się być jedną z niewielu drużyn, które mogą na tym turnieju zagrozić grającym przed własną publicznością Angielkom. Do takiego starcia dojść może jednak dopiero w finale.

 

Niemcy – Finlandia 3:0 (1:0) 

Bramki: 40’ Kleinherne, 48’ Popp, 63’ Anyomi 

Niemcy: Frohms – Kleinherne, Hegering (46’ Hendrich), Doorsoun-Khajeh, Gwinn (46’ Anyomi) – Lattwein, Dabritz, Dallmann, – Buhl (64’ Brand), Popp, Huth (64’ Wassmuth)

Finlandia: Talaslahti – Koivisto (46’ Koivisto), Heroum, Kuikka, Pikkujamsa – Engman (71’ Ahtinen), Alanen, Summanen (65’ Sainio), Kollanen (65’ Oling) – Sallstrom (81’ Rantanen), Kemppi

Żółte kartki: 65’ Summanen