Siatkówka plażowa: Bryl i Łosiak ze zwycięstwem w Espinho
Dawid Lis

Siatkówka plażowa: Bryl i Łosiak ze zwycięstwem w Espinho

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 18.07.2022, 13:30

Michał Bryl i Bartosz Łosiak okazali się najlepsi w rozgrywanym w portugalskim Espinho turnieju Beach Pro Tour Challenge. O podium walczyła również inna polska para - Piotr Kantor i Maciej Rudol, lecz Biało-Czerwoni ostatecznie musieli zadowolić się czwartym miejscem.


Michał Bryl i Bartosz Łosiak grają ze sobą od tego roku, jednak wychodzi im to bardzo dobrze. Polacy zwycięską przygodę w Espinho rozpoczęli od fazy grupowej, w której ulegli tylko duetowi ze Szwajcarii - Marco Krattiger/Florian Breer i zakończyli zmagania na premiowanym bezpośrednim awansem do 1/8 drugim miejscu. Fazę play-off Polacy mogą zaliczyć do bardzo udanej. Najpierw Biało-Czerwoni pokonali duńską parę Jacob Brinck/Kristoffer Abell 2:1, a potem zrewanżowali się Szwajcarom, pokonując Krattigera i Breera 2:0 w ćwierćfinale. W niedzielę Bryl i Łosiak tylko potwierdzili swoją bardzo dobrą formę. W walce o finał reprezentanci Polski pokonali Aleksandrsa Samoilovsa oraz Janisa Smedinsa z Łotwy po trzysetowej batalii, a w meczu o złoto również w stosunku 2:1 zwyciężyli z Austriakami - Martinem Ermacorą i Moritzem Pristauz-Telsniggiem.


Wiele pozytywnych emocji przysporzyli nam też Piotr Kantor i Maciej Rudol. Również oni mieli szansę stanąć na podium turnieju w Portugalii, jednak ostatecznie zakończyli zmagania na czwartej pozycji. W półfinale Polacy po bardzo dobrym początku i zaciętej walce ostatecznie przegrali 1:2 z parą Ermacora/Pristauz-Telsnigg. Z kolei w meczu o najniższy stopień podium musieli uznać wyższość duetu Samoilovs/Smedins.


Łącznie w turnieju w Espinho mogliśmy oglądać pięć polskich par. Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Wachowicz oraz Katarzyna Kociołek i Marta Łodej z rywalizacją pożegnały się już w kwalifikacjach. Do turnieju głównego awansowali natomiast Jakub Zdybek i Paweł Lewandowski. Polacy zakończyli rywalizację w grupie na trzeciej pozycji i o dalszą grę musieli zawalczyć w barażu. Tam jednak lepsi okazali się Holendrzy - Matthew Immers/Stefan Boermans, wygrywając 2:1 i eliminując Biało-Czerwonych z turnieju.