Piłka nożna: droga na mundial (11) - Ghana
Wikimedia

Piłka nożna: droga na mundial (11) - Ghana

  • Dodał: Jan Wagner
  • Data publikacji: 25.07.2022, 12:00

W jedenastej już części naszego cyklu przyjrzymy się walce o awans na mistrzostwa świata pierwszego zespołu z Afryki – Ghany. Reprezentacja tego kraju na mundialu grała do tej pory zaledwie trzykrotnie, jednak za każdym razem potrafiła sprawiać ogromne niespodzianki. Także przed losowaniem turnieju w Katarze bohaterowie dzisiejszego odcinka postrzegani byli jako rywal z czwartego koszyka, którego wszyscy woleliby uniknąć.

 

Historia występów Ghańczyków na mistrzostwach świata nie jest szczególnie bogata. Zadebiutowali oni na mundialu w Niemczech w 2006 roku i niespodziewanie wyszli z grupy, pokonując w niej Amerykanów i Czechów. Swój największy sukces bohaterowie dzisiejszego odcinka osiągnęli jednak cztery lata później, gdy otarli się o grę w półfinale. Awansu do strefy medalowej pozbawił ich wówczas jeden z największych skandali w historii futbolu. W ostatniej minucie dogrywki ćwierćfinałowego meczu z Urugwajem po strzale jednego z Ghańczyków piłkę z linii bramkowej ręką wybił Luis Suarez. Sędzia podyktował wówczas rzut karny, jednak Asamoaah Gyan fatalnie spudłował, a później Czarne Gwiazdy przegrały serię „jedenastek”. Po tych wydarzeniach dokonano zmiany w przepisach, która pozwala arbitrom na uznanie gola, który padłby, gdyby nie tego rodzaju nieuprawniona interwencja. Najgorzej bohaterom dzisiejszego odcinka poszło podczas turnieju w Brazylii. Nie wyszli bowiem wówczas z grupy, ale także i na tym turnieju sprawili sensację, remisując 2:2 z późniejszymi mistrzami świata – Niemcami.

 

W tym roku wracający po ośmiu latach na mundial Ghańczycy niewątpliwie walczyć będą o nawiązanie do wspomnianych sukcesów. Droga na turniej w Katarze bohaterów dzisiejszego odcinka okazała się jednak bardzo wyboista i niewiele brakowało, a zakończyłaby się ona klęską jeszcze na długo przed decydującymi meczami.

 

Eliminacje mistrzostw świata w strefie CAF rozpoczynają się już rok po zakończeniu poprzedniego mundialu. Wówczas w pierwszej rundzie mierzy się ze sobą w dwumeczach 28 najniżej notowanych w rankingu FIFA afrykańskich zespołów. Przegrani w tych starciach z marzeniami o grze w Katarze musieli pożegnać się już we wrześniu 2019 roku. Ghańczycy ze względu na swoją pozycję w światowym rankingu zwolnieni byli z udziału w owych preeliminacjach i walkę o bilet na mundial rozpoczęli od drugiej rundy. W niej czterdzieści reprezentacji podzielonych zostało na dziesięć czterozespołowych grup. Ich zwycięzcy przeszli do ostatniej fazy kwalifikacji, w której rozegrali dwumecze o awans na mistrzostwa świata.

 

Bohaterowie dzisiejszego odcinka trafili w drugiej rundzie eliminacji do grupy z Republiką Południowej Afryki oraz dwoma zwycięzcami dwumeczy preeliminacyjnych - Zimbabwe i Etiopią. Po tym losowaniu wydawało się jasne, że tylko ten pierwszy zespół może realnie zagrozić Ghańczykom w rywalizacji o awans do play-offów afrykańskich kwalifikacji.

 

Czarne Gwiazdy swój udział w eliminacjach mistrzostw świata rozpoczęły jednak słabo. W pierwszym meczu pokonały po bardzo wyrównanym spotkaniu Etiopię 1:0. Wygraną zapewnił bohaterom dzisiejszego odcinka gol Mubaraka Wakaso, jednak ich kibice z pewnością liczyli na łatwiejszą przeprawę na starcie eliminacji. W kolejnym starciu Ghańczycy nie mieli już tyle szczęścia. Przegrali bowiem na wyjeździe z Republiką Południowej Afryki i mocno oddalili się tym samym od wyjazdu do Kataru. To, że ich sytuacja po wrześniowych meczach nie była jeszcze tragiczna, Czarne Gwiazdy zawdzięczały nie tyle swojej grze, co potężnej wpadce głównych rywali, którzy podzielili się punktami z Zimbabwe.

 

Z tym samym rywalem dwa mecze w październiku rozegrać mieli Ghańczycy i wiadomo było, że aby zachować realne szanse na awans na mundial, potrzebują zdobyć w nich komplet punktów. Cel ten udało się zrealizować. Bohaterowie dzisiejszego odcinka najpierw wygrali przed własną publicznością 3:1, a trzy dni później potwierdzili swoją wyższość wyjazdowym zwycięstwem 1:0. Jak się później okazało, bramki zdobyte w tych spotkaniach okazały się kluczowe dla ostatecznego awansu Ghańczyków do decydującej fazy eliminacji.

 

Sytuacja Czarnych Gwiazd w tabeli przed dwoma ostatnimi spotkaniami drugiej fazy eliminacji mistrzostw świata nie była bardzo trudna. Zajmowali oni bowiem drugie miejsce i tracili zaledwie punkt do RPA. Bohaterowie dzisiejszego odcinka na własne życzenie mocno pogorszyli jednak swoją pozycję remisem 1:1 z Etiopią. Na gola Andre Ayew’a z początku spotkania odpowiedział Getaneh Kebede i w konsekwencji strata Ghańczyków do miejsca dającego prawo gry w play-offach wzrosła do trzech oczek. Czarnym Gwiazdom sprzyjało jednak szczęście. Skromne wygrane po zaledwie 1:0 ich głównych rywali w meczach Etiopią i Zimbabwe spowodowały, że jakiekolwiek zwycięstwo w ostatnim spotkaniu z RPA zapewniało bohaterom dzisiejszego odcinka upragnioną przepustkę do trzeciej fazy kwalifikacji.

 

Decydujący mecz w Cape Coast był niezwykle wyrównany. Obie drużyny grały zachowawczo, przez co w całym spotkaniu oglądaliśmy zaledwie dwa celne strzały. O końcowym wyniku przesądził rzut karny z 33. minuty, którego na gola pewnym strzałem zamienił gwiazdor Ghańczyków - Andre Ayew. To skromne zwycięstwo pozwoliło Ghańczykom na wygranie grupy dzięki większej liczbie zdobytych bramek przy identycznym bilansie.

 

W losowaniu trzeciej fazy eliminacji Czarne Gwiazdy nie były rozstawione i wiadomo było, że trafią w niej na mocnego rywala. Fortuna po raz kolejny uśmiechnęła się jednak do bohaterów dzisiejszego odcinka. Trafili oni bowiem na zespół Nigerii i przed dwumeczem trudno było wskazać jednoznacznego faworyta do awansu. Potwierdził to zresztą wyrównany przebieg obu spotkań. W pierwszym starciu przed własną publicznością Ghańczycy zdominowali rywali, nie pozwalając im na oddanie ani jednego celnego strzału. Mimo to nie udało im się udokumentować swojej przewagi i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

 

Rewanż z kolei rozpoczął się dla Czarnych Gwiazd w najlepszy możliwy sposób. Już w dziesiątej minucie bowiem pomocnik Arsenalu Thomas Partey wyprowadził Ghańczyków na prowadzenie. Spowodowało to, że Nigeryjczycy z uwagi na zasadę premiowania goli zdobytych na wyjeździe, potrzebowali do awansu strzelenia aż dwóch bramek. Połowę tego celu udało im się zrealizować bardzo szybko, gdy William Troost-Ekong wykorzystał rzut karny. W dalszej części meczu zielono-biali mieli ogromną przewagę. Oddali ponad dwadzieścia strzałów, dążąc do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nigeryjczycy strzelili nawet gola na 2:1, jednak ich radość nie trwała długo, gdyż został on po analizie VAR anulowany z uwagi na pozycję spaloną. Ostatecznie bohaterom dzisiejszego odcinka udało się utrzymać zwycięski remis, który zapewnił im grę na mundialu.

 

Na turnieju w Katarze Ghańczycy trafili do grupy H, w której zmierzą się z Portugalczykami, Urugwajczykami i reprezentantami Korei Południowej. Czarne Gwiazdy z pewnością nie będą faworytami do awansu, jednak bohaterowie dzisiejszego odcinka niejednokrotnie udowadniali już, że na wielkich turniejach stać ich na sprawianie ogromnych niespodzianek. Czy podobnie będzie na tegorocznym mundialu? O tym przekonamy się już za niecałe cztery miesiące.

 

Wnyki reprezentacji Ghany w eliminacjach mistrzostw świata w Katarze:

 

Pierwsza runda: wolny los

 

Druga runda:

Ghana – Etiopia 1:0

RPA – Ghana 1:0

Ghana – Zimbabwe 3:1

Zimbabwe – Ghana 0:1

Etiopia – Ghana 1:1

Ghana – RPA 1:0

 

Lp.

Drużyna

Mecze

Zwycięstwa

Remisy

Porażki

Bramki zdobyte

Bramki stracone

Bilans bramkowy

Punkty

1.

Ghana

6

4

1

1

7

3

+4

13

2.

RPA

6

4

1

1

6

2

+4

13

3.

Etiopia

6

1

2

3

4

7

-3

5

4.

Zimbabwe

6

0

2

4

2

7

-5

2

* - awans do trzeciej rundy eliminacji mistrzostw świata

 

Baraż o awans:

Ghana – Nigeria 0:0

Nigeria – Ghana 1:1

Awans Ghany dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe.