Siatkówka - Nowe Rozdanie: Jan Firlej
Daria Jańczyk

Siatkówka - Nowe Rozdanie: Jan Firlej

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 01.08.2022, 19:20

Do każdej drużyny wraz z nowym trenerem przychodzą zmiany. Tak było również w przypadku męskiej reprezentacji Polski w siatkówce. Wraz z Nikolą Grbiciem w zespole pojawiło się sporo nowych twarzy i to właśnie oni będą bohaterami naszego cyklu "Nowe Rozdanie". W pierwszym odcinku tej serii chcielibyśmy przybliżyć Państwu sylwetkę debiutanta na rozegraniu - Jana Firleja.

 

Kibiców śledzących na co dzień plusligowe zmagania obecność Firleja w kadrze z pewnością nie dziwi. 25-latek na miejsce w reprezentacji solidnie zapracował, rozgrywając świetny sezon w Indykpolu AZS Olsztyn. Rozgrywający doskonale wpasował się w zespół, tworząc fantastyczny duet z Karolem Butrynem, czy Toreyem DeFalco. Potwierdzeniem tego jest szósta pozycja drużyny na koniec ligowych rozgrywek i wiele świetnych występów z udziałem 25-letniego zawodnika.

 

Ale gdzie to wszystko się zaczęło? Jan Firlej urodził się w Radomiu i również tam stawiał swoje pierwsze siatkarskie kroki. Grę w młodzieżowej drużynie Czarnych Radom rozgrywający zwieńczył złotym medalem Młodej Ligi w 2015 roku. Przygodę w PlusLidze Firlej rozpoczął w Warszawie, gdzie przez trzy sezony reprezentował barwy AZS-u Politechniki Warszawskiej. Młody rozgrywający pełnił rolę zmiennika Pawła Zagumnego, doskonaląc u jego boku swoje umiejętności. Po Warszawie 25-latek postawił na zagraniczny kierunek, decydując się na grę w Lindemans Aalst. Z Belgii siatkarz wrócił z brązowym medalem mistrzostw kraju i bagażem doświadczeń, który zaprocentował w rodzimej lidze. Do plusligowych rozgrywek Firlej powrócił w barwach GKS-u Katowice, z którym rozegrał dwa bardzo dobre sezony, pełniąc ważną rolę w drużynie. Właśnie stamtąd rozgrywający przeniósł się do zespołu z Olsztyna, a ten doprowadził go do wymarzonej gry w reprezentacji.

 

Jan Firlej długo czekał na swoją szansę w kadrze Polski i długo pozostawał w cieniu starszych i bardziej doświadczonych kolegów. Nikola Grbić jednak nie wahał się postawić na 25-latka z Radomia, pozwalając mu wreszcie zadebiutować w biało-czerwonych barwach. Firlej okazję do oficjalnego zainaugurowania reprezentacyjnej przygody dostał w już w pierwszym meczu Ligi Narodów. W starciu z Argentyną rozgrywający zanotował bardzo dobry występ, świetnie zarządzając grą całego zespołu i zdecydowanie mając swój udział w zwycięstwie drużyny.  Radomianin zaimponował nie tylko świetną współpracą ze swoim klubowym kolegą Karolem Butrynem, ale też częstymi zagraniami do środkowych.

 

Firlej okazję do gry dostał łącznie podczas dwóch turniejów Ligi Narodów - w Ottawie i Gdańsku. Mimo bardzo dobrych wstępów na finałowy turniej do Bolonii Grbić zabrał kadrowego weterana - Grzegorza Łomacza. Czy to znak, że to właśnie Łomacz dostanie szansę również na mistrzostwach świata? Być może, jednak możliwe, że trener chciał po prostu dać więcej szans Łomaczowi, który w fazie zasadniczej wystąpił tylko w jednym turnieju. Jedno wydaje się pewne, to na linii Łomacz-Firlej będzie toczyć się walka o wyjazd na główną imprezę tego sezonu, gdyż nie jest niespodzianką, że w kadrze Grbicia głównym kreatorem gry zespołu ma być Marcin Janusz. Kto więc będzie pełnił rolę zmiennika siatkarza ZAKSY? Doświadczenie przemawia za Łomaczem, jednak również Firlej ma sporo do zaoferowania. Jeżeli Nikola Grbić zdecyduje się zabrać na czempionat również Karola Butryna, to właśnie 25-latek z Radomia wydaje się lepszą opcją do uzupełnienia podwójnej zmiany, gdyż z tym zawodnikiem zna się doskonale.

 

Decyzja na pewno nie jest łatwa, szczególnie że walka toczy się pomiędzy dwoma bardzo dobrymi siatkarzami, którzy dużo wnoszą do zespołu. Ja mimo wszystko, patrząc na minioną Ligę Narodów, dałabym szansę Firlejowi. Czy do tego samego wniosku dojdzie Nikola Grbić? Tego dowiemy się za kilka tygodni. Jakkolwiek by nie było, uważam, że to dopiero początek przygody rozgrywającego z Radomia w reprezentacji i warto śledzić dalszy rozwój jego kariery, a wiemy już, że kolejnym jej etapem będzie gra w Projekcie Warszawa w następnym sezonie.