PKO Ekstraklasa: w Białymstoku VAR w roli głównej
Krisgola

PKO Ekstraklasa: w Białymstoku VAR w roli głównej

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 06.08.2022, 19:29

W meczu Jagiellonii z Radomiakiem główne skrzypce grali sędziowie, a przede wszystkim ci z wozu VAR. Paweł Malec zmienił cztery kluczowe decyzje swoich kolegów z boiska. Dzięki temu wynik meczu nie został wypaczony (Radomiak wygrał 2:1 dzięki bramce w ostatnich sekundach), a Jagiellonia kończyła mecz w dziewiątkę.

 

Ani Jagiellonia (3 punkty), ani Radomiak (2) początku  nowego sezonu nie mogły uznać za udany, tym bardziej obu drużynom zależało na zdobyczy punktowej w sobotnim spotkaniu w Białymstoku. Od pierwszego gwizdka sędziego Jakubika rozgorzałą więc twarda, męska walka, w której brakowało może finezji, ale było sporo ambicji i zaangażowania. Mecz miał niezłe tempo, pod oboma bramkami sporo się działo. Już w 14. minucie Jagiellonia objęła prowadzenie. Wojciechowski idealnym (choć nieco chyba przypadkowym) podaniem uruchomił Guala, który znalazł się w zasadzie sam na sam z Kobylakiem i ten pojedynek wygrał płaskim strzałem. Sędzia asystent sygnalizował co prawda spalonego, ale analiza w wozie VAR pokazała, że strzelec w momencie podania znajdował się idealnie w linii ostatniego obrońcy. Bramka została zatem uznana. Radomianie nie załamali się takim obrotem spraw i zabrali się do odrabiania strat. Osiągnęli nawet optyczną przewagę, stwarzali zagrożenie pod bramką Atomerovica, blisko sukcesu byli Abramowicz i Leandro, ale bramka nie padała.

 

W samej końcówce pierwszej polowy potężne zamieszanie wywołał sędzia Jakubik. W polu karnym Radomiaka Pospisil popchnął Cichockiego, który upadając dotknął piłki ręką. Sędzia po podpowiedzi asystenta podyktował... rzut karny. Na szczęście nad wszystkim czuwał Paweł Malec, sędzia VAR, który polecił swojemu koledze z boiska obejrzenie sytuacji na monitorze. Oczywiście boiskowa decyzja została zmieniona, ale niesmak pozostał i w szeregi zawodników wkradła się nerwowość. Efektem było kilka żółtych kartek, w tym druga dla Skrzypczaka, który przedwcześnie musiał udać się do szatni. Piłkarskich istotnych wydarzeń już nie było i do przerwy miejscowi prowadzili 1:0.

 

Jagiellonia całą drugą połowę musiała grać w osłabieniu i skoncentrowała się na bronieniu wyniku i wybijania rywali z rytmu. W 50. minucie gospodarzy przed stratą bramki uratowała poprzeczka pospołu z Atomerovicem - strzelał Leandro. W kolejnych minutach piłka nie opuszczała okolic białostockiego pola karnego, obrońcy i bramkarz dwoili się i troili, ale czynili to skutecznie. W 62. minucie w głównej roli wystąpił po raz kolejny sędzia VAR. Malec dostrzegł zagranie piłki ręką przez Tiru. Był chyba jedyną osobą na całym stadionie, która to zauważyła, ale faktycznie przewinienie miało miejsce. Rzut karny na bramkę zamienił technicznym strzałem Nascimento. W 70 minucie Jagiellonia grała już w dziewiątkę i miał w tym udział po raz kolejny Paweł Malec. Wprowadzony kilka minut wcześniej Trubeha brutalnie, nieodpowiedzialnie sfaulował Nascimento. Jakubik początkowo pokazał kartkę żółtą po analizie sytuacji na monitorze nie miał wątpliwości i wyrzucił zawodnika gospodarzy z boiska. Absolutnie słusznie. Nascimento nie był w stanie kontynuować gry w wyniku głupoty swojego rywala.

 

Scenariusz w tej sytuacji musiał być jeden - oblężenie bramki Atomerovica przez ostatnie 20 minut. No i było oblężenie, choć gospodarze mądrze się bronili, opóźniali grę, wybijali z rytmu rywali. W sumie sytuacji na zdobycie bramki Radomiak miał kilka, ale żadna z nich nie była taką stuprocentową. W ostatnich sekundach piłkę do bramki wepchnął Maurides po dośrodkowaniu Leandro. Mecz zapewne będzie przedmiotem wielu analiz i szkoleń dla sędziów. W historii ekstraklasy raczej się nie zapisze.

 

Radomiak awansował na ósme miejsce w tabeli, Jagiellonia będzie nadal 13.

 

Jagiellonia Białystok - Radomiak 1:2 (1:0)

Bramki: Gual 14' - Nascimento 63', Maurides 90+4

Jagiellonia: Atomerovic - Tiru, Skrzypczak, Nastic - Prikryl, Pospisil, Wojciechowski (46 Nene), Wdowik - Cernych (84 Łaski), Imaz (84 Bida), Gual (56 Trubeha)
Radomiak: Kobylak - Grzybek (79 Pawłowski), Rossi, Cichocki, Abramowicz - Nascimento (71 Łukasik), Alves, Cele (83 Sokół) - Leandro, Roque Junior, Machado (46 Samedo)

Żółte kartki: Skrzypczak, Imaz, Tiru - Cele, Alves. Machado

Czerwone kartki: Skrzypczak (44' za dwie żółte), Trubeha (70' za brutalny faul)

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.