Piłka nożna kobiet: Górnik deklasuje Medyk, GKS pokonuje Czarnych

Piłka nożna kobiet: Górnik deklasuje Medyk, GKS pokonuje Czarnych

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 25.08.2022, 14:32

Druga kolejka sezonu w kobiecej Ekstralidze trwała aż do środy. GKS Górnik Łęczna zdeklasował Medyka Konin, wbijając utytułowanym rywalkom cztery gole. W starciu beniaminków popis indywidualnych umiejętności zaprezentowała napastniczka Pogoni Tczew, Magdalena Sobal. Historyczne zwycięstwo nad Czarnymi Sosnowiec zanotowały piłkarki GKS-u Katowice.

 

GKS Górnik Łęczna - Medyk Konin

 

Górnik sezon rozpoczął od zwycięstwa nad walecznym Śląskiem, natomiast odmłodzony Medyk na własnym obiekcie nie sprostał Pogoni Szczecin. Podopieczne trenera Romana Jaszczaka czeka niełatwy sezon, co potwierdziło się w meczu z „Górniczkami”. Przyjezdne nie były w stanie dotrzymać tempa rywalkom i z Lubelszczyzny wróciły na tarczy. Piłkarki Górnika przez całe spotkanie były stroną dyktującą warunki gry i swoją dobrą dyspozycję potwierdziły, czterokrotnie zmuszając golkiperkę Medyka, Oliwię Szymczak, do wyciągania futbolówki z siatki. Na prowadzenie miejscowe wyszły w 14. minucie, kiedy to Klaudia Miłek w okolicach szesnastego metra boiska odwróciła się z piłką i pokonała Szymczak precyzyjnym uderzeniem przy słupku. Szybko mogły odpowiedzieć „Medyczki”, jednak strzał kapitan drużyny, Anny Gawrońskiej, minął bramkę strzeżoną przez zaledwie 15-letnią Sandrę Urbańczyk. Kolejne minuty przyniosły kolejne sytuacje na podwyższenie prowadzenia dla gospodyń, którym brakowało nieco szczęścia. Najpierw Milena Kazanowska obiła poprzeczkę, a w kolejnej akcji do siatki Medyka trafiła Klaudia Fabova, ale sędzia liniowa uniosła w górę chorągiewkę i trafienie zostało anulowane. Podopieczne trenera Roberta Makarewicza cierpliwie parły naprzód i dopięły swego w końcówce pierwszej odsłony. Klaudia Miłek przejęła piłkę w środkowej części boiska i błyskawicznie przerzuciła na drugie skrzydło do wbiegającej w pole karne Klaudii Lefeld. Skrzydłowa „Górniczek” stanęła oko w oko z Szymczak, ale odegrała jeszcze do Anny Zając, której pozostało już tylko skierować futbolówkę do pustej bramki. Do przerwy Górnik Łęczna prowadził z Medykiem Konin różnicą dwóch goli. Druga odsłona niewiele różniła się od pierwszej, niezmiennie stroną dominującą były wicemistrzynie kraju. Przyjezdne ograniczały się do gry w defensywie i szukania swoich okazji w kontratakach. „Medyczki” nie wyrzekły się jednak błędów i już dziesięć minut po wznowieniu gry miejscowe podwyższyły prowadzenie na 3:0. „Jedenastkę” podyktowaną po faulu na Annie Zając na gola pewnie zamieniła Miłek, notując dublet w tym starciu. Kropkę nad „i” ekipa z Lubelszczyzny postawiła w 86. minucie, a do siatki trafiła Katja Skupień, która w sytuacji sam na sam z Szymczak minęła golkiperkę Medyka i skierowała futbolówkę do pustej bramki. Górnik Łęczna pewnie ograł konińskiego Medyka i objął fotel lidera po dwóch rozegranych kolejkach. Medyk Konin z bilansem sześciu goli straconych i ani jednego zdobytego plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli.

 

Hydrotruck Radom - Pogoń Dekpol Tczew

 

Beniaminkowie ligi zaliczyli trudny start na najwyższym szczeblu kobiecego piłkarstwa w Polsce. Hydrotruck Radom wyraźnie przegrał z Czarnymi Sosnowiec, natomiast piłkarki z Tczewa były w stanie nawiązać walkę ze Sportisem Bydgoszcz tylko w pierwszej odsłonie. Oba zespoły nie zdołały dopisać sobie pierwszych punktów w nowym sezonie, ale okazja ku temu nadarzyła się już w kolejce numer dwa. Bezpośrednie starcie debiutantów wyrównane było tylko na początku, później na boisku dominowała tylko jedna drużyna, a na bohaterkę spotkania wyrosła Magdalena Sobal, autorka czterech goli dla tczewskiej Pogoni. Strzelanie przyjezdne rozpoczęły po kwadransie gry, a wynik meczu otworzyła Łucja Tabor, która skutecznie zamknęła dośrodkowanie z rzutu rożnego. Niedługo później piłkarki Pogoni w krótkim odstępie czasu do siatki beniaminka z Radomia trafiły jeszcze dwukrotnie. Najpierw w pole karne z łatwością przedarła się Sobal, finalizując indywidualny rajd pewnym uderzeniem obok interweniującej golkiperki rywalek, a niespełna 60 sekund później efektownym lobem z okolic 25. metra boiska popisała się Kornelia Okoniewska, podwyższając prowadzenie na 3:0. Do przerwy rezultat nie uległ już zmianie. Po powrocie na murawę kibice zgromadzeni na trybunach radomskiego stadionu obejrzeli popis napastniczki tczewskiej drużyny. Sobal w odstępie dwudziestu dwóch minut ustrzeliła kolejne trzy gole, pierwszego z nich zdobywając już pięć minut po starcie drugiej odsłony. Doskonale wybiegającą na pozycję Sobal dostrzegła Joanna Jeleń, otwierając swojej koleżance drogę do bramki. W 69. minucie najlepsza snajperka ekipy z Tczewa pewnie wykończyła zespołową akcję, kompletując hat-tricka. Ostateczny rezultat starcia beniaminków Sobal ustaliła cztery minuty później, precyzyjnie uderzając zza pola karnego. Pogoń Dekpol Tczew rozbiła drugiego z beniaminków, Hydrotruck Radom, aż 6:0.

 

AP Orlen Gdańsk - Śląsk Wrocław

 

W zeszłym tygodniu Śląsk ambitnie walczył, ale minimalnie przegrał z Górnikiem Łęczna, natomiast AP Orlen Gdańsk uległ mistrzyniom Polski z Łodzi. Druga seria gier dla obu zespołów miała być zatem okazją na pierwsze ligowe punkty. Faworytem do zwycięstwa były przyjezdne, choć podopieczne trenera Piotra Jagieły łatwego meczu oczekiwać nie mogły. Początek starcia to odważne, acz nieskuteczne ataki gospodyń. Wrocławianki przetrwały naciski i w 12. minucie otworzyły wynik spotkania, a dokładnie tej sztuki dokonała Aleksandra Dudziak, która najprzytomniej zareagowała w zamieszaniu podbramkowym i głową wpakowała piłkę do siatki. Nieco ponad kwadrans później wrocławianki prowadziły już różnicą dwóch trafień za sprawą gola Katarzyny Białoszewskiej. Napastniczka "Wojskowych" sprowadzona do stolicy Dolnego Śląska latem z Tarnovii Tarnów, otrzymała futbolówkę w okolicach szesnastego metra boiska, uwolniła się spod opieki defensorki zespołu z Gdańska i precyzyjnym uderzeniem po długim słupku nie dała szans na skuteczną interwencję Jessicę Ludwiczak. W drugiej połowie podopieczne trenera Tomasza Borkowskiego podjęły rozpaczliwą pogoń za wynikiem, rzucając się do odrabiania strat z pierwszej odsłony. Gdańszczanki było stać jednak tylko na jednego gola, a na listę strzelczyń wpisała się Klaudia Słowińska. Napastniczka AP Orlen Gdańsk wykorzystała niefrasobliwe zachowanie jeden z defensorek Śląska i w sytuacji sam na sam z golkiperką rywalek z dużym spokojem trafiła do siatki. Najbliżej wyrównania miejscowe były na pięć minut przed upływem podstawowego czasu gry, ale silne uderzenie Klaudii Dymińskiej nieznacznie minęło słupek wrocławskiej bramki. Po porażce na inaugurację sezonu Śląsk dopisał do swojego dorobku komplet punktów i przesunął się na pozycję numer siedem w ligowej tabeli, AP Orlen Gdańsk plasuje się tuż nad strefą spadkową.

 

Pogoń Szczecin – AZS UJ Kraków

 

Pogoń zanotowała imponujący start pod nowym szyldem, pokonując konińskiego Medyka 2:0. Akademiczki z Krakowa stoczyły zacięty bój z GKS-em Katowice i ostatecznie wyszły z niego zwycięsko. W niedzielę przy ul. Karłowicza w Szczecinie podczas pierwszego domowego meczu w sezonie na trybunach zasiadł komplet blisko siedmiuset widzów. Szczecinianki od pierwszych minut dążyły do jak najszybszego objęcia prowadzenia w starciu z „Jagiellonkami”. W szóstej minucie na uderzenie z okolic 30. metra boiska zdecydowała się Martyna Brodzik, ale próba pomocniczki Pogoni okazała się minimalnie niecelna i piłka przeleciała obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Karolinę Klabis. Wraz z upływem kolejnych sekund pojedynku mecz nieco się wyrównał, a do głosu częściej dochodziły przyjezdne. Podopieczne trenera Krzysztofa Kroka szukały swoich szans po stałych fragmentach gry, w 21. minucie bliska powodzenia była Katarzyna Daleszczyk, jednak uderzenie głową zawodniczki krakowskiego AZS-u nie zmierzało w światło bramki. Osiem minut później krakowianki otrzymały kolejny rzut rożny i tym razem zdołały pokonać Natalię Radkiewicz. Przyjezdne objęły prowadzenie, a przy próbie oddalenia zagrożenia z własnego pola karnego niefortunnie do własnej siatki piłkę skierowała Julia Brzozowska. Kolejne trafienia obejrzeliśmy już w drugiej połowie spotkania. W 79. minucie miejscowych kibiców ucieszyła Emilia Zdunek, popisując się znakomitym strzałem z rzutu wolnego. Pogoń doprowadziła do wyrównania, ale z takiego stanu rzeczy cieszyła się bardzo krótko. Niespełna minutę później prawym skrzydłem na bramkę Pogoni popędziła Natalia Wójcik, przytomnie wycofała futbolówkę w okolice szesnastego metra boiska, a tam odnalazła się Julia Dyśkowska, która uderzyła poza zasięgiem Radkiewicz. Szczecinianki próbowały jeszcze odwrócić losy meczu, ale nie były w stanie sforsować zasieków obronnych akademiczek z Krakowa. Ostatecznie to AZS zanotował na swoim koncie drugie zwycięstwo w sezonie i w dobrych humorach przystąpi do kolejki numer trzy.

 

Ligową kolejkę dokończono we wtorek i środę, a to z uwagi na udział TME SMS-u Łódź w kwalifikacjach Ligi Mistrzyń. We wtorek swoje spotkanie rozegrały brązowe medalistki ubiegłego sezonu, piłkarki Czarnych Sosnowiec. Domowa potyczka z GKS-em Katowice zakończyła się porażką miejscowych. Jedynego gola w meczu w końcówce zdobyła Anita Turkiewicz pewnie egzekwując „jedenastkę” podyktowaną po faulu na Klaudii Maciążce. Sosnowiczanki również miały okazję trafić z jedenastego metra, ale w 69. minucie doskonałą interwencją przy strzale Nikol Kaletki popisała się golkiperka przyjezdnych, Kinga Seweryn. Dla GKS-u Katowice zwycięstwo nad Czarnymi Sosnowiec to historyczny triumf, gdyż nigdy dotąd katowiczanki nie zdołały pokonać lokalnego rywala. W środę kolejny komplet punktów do swojego ligowego dorobku dopisały obrończynie mistrzowskiego tytułu, zawodniczki TME SMS-u Łódź. Łodzianki skromnie, różnicą zaledwie jednego trafienia, ograły bydgoski Sportis na jego własnym terenie. Podopieczne trenera Marka Chojnackiego od samego początku miały inicjatywę na murawie, ale przed utratą gola bydgoszczanki ratowała albo poprzeczka albo dobra postawa defensorek zespołu. W 23. minucie niepilnowana w polu karnym Sportisu była Klaudia Jedlińska, która uderzeniem głową dała SMS-owi prowadzenie. Chwilę później przyjezdne bliskie były podwyższenia rezultatu, jednak Jedlińska nieznacznie się pomyliła. Druga połowa stała pod znakiem ostrej gry, a sytuacje bramkowe można było policzyć na palcach jednej ręki. Ostatecznie SMS Łódź zanotował kolejne zwycięstwo i wskoczył na pozycję wicelidera rozgrywek, tuż za plecami Górnika Łęczna.

 

Wyniki 2. kolejki sezonu Ekstraligi kobiet:

GKS Górnik Łęczna - Medyk Konin 4:0 (2:0)

Hydrotruck Radom - Pogoń Dekpol Tczew 0:6 (0:3)

AP Orlen Gdańsk - Śląsk Wrocław 1:2 (0:2)

Pogoń Szczecin – AZS UJ Kraków 1:2 (0:1)

Sportis KKP Bydgoszcz – TME SMS Łódź 0:1 (0:1)

KKS Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 0:1 (0:0)

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu. Poza futbolem, śledzę zmagania na kortach tenisowych i parkietach koszykarskich. Z innych dziedzin - polityka i lotnictwo cywilne.