EBL: Stelmet zaczyna od wygranej
Łukasz Forysiak

EBL: Stelmet zaczyna od wygranej

  • Dodał: Dawid Lis
  • Data publikacji: 02.10.2018, 22:53

We wtorek rozpoczęły się zmagania w Energa Basket Lidze, choć nie była to inauguracyjna kolejka. Mecz awansem rozegrali Stelmet Zielona Góra z MKS-me Dąbrowa Górnicza. Lepsi okazali się miejscowi, którzy zwycięstwo zapewnili sobie w końcówce.

Nowy sezon Energa Basket Ligi rozpocznie się w najbliższy weekend, a już we wtorek zostało rozegrane spotkanie... ostatniej kolejki rundy zasadniczej. Awansem zagrał zielonogórski Stelmet z MKS-em Dąbrowa Górnicza, a ten mecz miał zostać rozegrany w kwietniu, jest to 30. kolejka.

Zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po nieco dwóch minutach prowadzili 10:0. Stelmet odpowiedział dwoma trafieniami z dystansu i zmniejszył stratę, jednak w pierwszej kwarcie skuteczniejsi byli gracze MKS-u. Drugą ćwiartkę miejscowi zaczęli także od swoich dwóch "trójek", ale nie stracili od razu tylu punktów. Tym samym zmniejszali stratę, choć zawodnicy z Dąbrowy Górniczej byli w stanie skutecznie odpowiadać. Stelmet do przerwy odrobił tylko trzy punkty i w połowie meczu było 51:41 dla gości.

Druga połowa rozpoczęła się od wymiany ciosów. Piłka wpadała do kosza co chwilę, raz po jednej stronie, raz po drugiej. Ostatecznie w tej kwarcie minimalnie lepsi byli gospodarze, ale ze swojej straty odrobili tylko "oczko". Ostatnie 10 minut to natomiast popis gry Stelmetu, choć trzeba przyznać, że w zmniejszaniu strat mocno pomogli przyjezdni, którzy często faulowali rywali. Na pięć minut przed końcem był remis 76:76. Końcówka należała do graczy z Zielonej Góry, którzy ten fragment wygrali 11:5 i mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w nowym sezonie Energa Basket Ligi.

Stelmet Enea BC Zielona Góra - MKS Dąbrowa Górnicza 87:81 (19:32, 22:19, 24:23, 22:7)
Stelmet: Sokołowski 21, Savovic 20, Starks 19, Sakic 7, Hrycaniuk 6, Zamojski 6, Matczak 5, DeVoe 3, Mokros 0, Koszarek 0.
MKS: Melvin 19, Łukasiak 19, Davis 14, Richardson 10, Wołoszyn 7, Gabiński 5, Wojciechowski 5, Kobel 2, Zębski 0.