Eurobasket 2022: Litwa i Bułgaria pozostały w grze o awans [WIDEO]
fot. FIBA

Eurobasket 2022: Litwa i Bułgaria pozostały w grze o awans [WIDEO]

  • Dodał: Andrzej Kacprzak
  • Data publikacji: 06.09.2022, 23:15

We wtorkowych spotkaniach Eurobasketu okazję do zaprezentowania się miały wszystkie ekipy uczestniczące w imprezie. Wiele z nich zapewniło już sobie awans z grupy, a inne jak Litwa czy Bułgaria przedłużyły swoje nadzieje na osiągnięcie tego celu.

 

Grupa A

 

Turcja - Belgia 78:63 (20:6, 17:24, 22:17, 19:16)

 

 

Jako pierwsi dzisiejszego dnia zaprezentowali się Turcy oraz Belgowie. Obie drużyny przed początkiem spotkania miały bilans 2:1, ale wyraźnymi faworytami byli zawodnicy z Turcji. Alperen Sengun i spółka nie próżnowali choćby przez chwilę i już po pierwszej kwarcie zbudowali sobie czternastopunktową przewagę, którą spokojnie zarządzali do końca spotkania. Wspomniany center Houston Rockets rozegrał znakomite spotkanie, w którym rzucił 24 punkty, a oprócz nich zanotował również 8 zbiórek i 6 asyst. Turcy zwyciężyli ostatecznie 78:63.

 

Hiszpania - Czarnogóra 82:65 (27:17, 26:14, 14:17, 15:17)

 

 

W drugim spotkaniu grupy A grali ze sobą Hiszpanie oraz Czarnogórcy. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego pomimo, że nie ma już w swoich szeregach braci Gasol czy kontuzjowanego Ricky'ego Rubio na Eurobaskecie wygląda bardzo dobrze i był zdecydowanym faworytem spotkania. Potwierdzone zostało to już w pierwszej połowie, w której Hiszpanie uzyskali 22 punkty przewagi. Po zmianie stron faworyci nie forsowali już tempa i starali się spokojnie dograć spotkanie do końca. Hiszpania wygrała ostatecznie 82:65 i w swoim ostatnim spotkaniu w tej fazie turnieju zagra z reprezentacją Turcji o prymat w grupie.

 

Bułgaria - Gruzja 92:80 (14:18, 25:20, 27:19, 26:23)

 

 

W ostatnim meczu tej grupy Gruzja mierzyła się z Bułgarią, dla której był to mecz ostatniej szansy na mistrzostwach. Bułgarzy po trzech meczach nie mieli na swoim koncie choćby jednej wygranej, ale w przypadku zwycięstwa, bez względu na wyniki innych spotkań wciąż mogli mieć nadzieję na awans. Zdecydowanymi faworytami tego starcia byli jednak Gruzini. Faworyzowaną ekipę było jednak stać tylko na wygranie pierwszej kwarty. W kolejnych minutach inicjatywę przejęli Bułgarzy i końcowo to oni triumfowali 92:80. Kwestia awansu będzie się więc rozstrzygać w bezpośrednich starciach Bułgarii z Belgią oraz Gruzji z Czarnogórą.

 

Tabela grupy A:

  1. Hiszpania 7pkt (3-1)
  2. Turcja 7pkt (3-1)
  3. Czarnogóra 6pkt (2-2)
  4. Belgia 6pkt (2-2)
  5. Bułgaria 5pkt (1-3)
  6. Gruzja 5pkt (1-3)

 

Grupa B

 

Francja - Bośnia i Hercegowina 81:68 (19:19, 25:15, 8:16, 29:18)

 

 

Zmagania w grupie B rozpoczęli Francuzi oraz Bośniacy. Drużyna z zachodu Europy po słabym początku mistrzostw i porażce z Niemcami wróciła na dobre tory i w starciu z ekipą z Bałkanów mogła zapewnić sobie awans z grupy. W analogicznej sytuacji byli jednak również Bośniacy, którzy na swoim koncie mieli dwa zwycięstwa i porażkę - również z Niemcami. Faworyzowani Francuzi grali w tym spotkaniu w kratkę, ale dzięki znakomitej drugiej i czwartej kwarcie dość pewnie wygrali 81:68. 

 

Litwa - Węgry 87:64 (22:18, 26:15, 27:19, 12:12)

 

 

W drugim ze spotkań rywalizowali Litwini oraz Węgrzy. Obie ekipy po trzech meczach miały na swoim koncie same porażki co w przypadku Litwy było wielkim zaskoczeniem. Stawką spotkania było więc przedłużenie swoich nadziei na wyjście z grupy. Litwini nie pozostawili swoim oponentom żadnych wątpliwości. Zbudowali bardzo wysoką przewagę w przeciągu trzech kwart, a w ostatniej części gry posłali do boju rezerwowych. Litwini triumfowali 87:64 i w ostatnim spotkaniu zagrają z Bośnią i Hercegowiną o 4. miejsce w grupie i awans do kolejnej rundy.

 

Słowenia - Niemcy 88:80 (21:14, 23:22, 17:19, 27:25)

 

 

W ostatnim spotkaniu grupy B Niemcy mierzyli się ze Słowenią. "Na papierze" faworytem meczu byli Słoweńcy z gwiazdorskim duetem Doncić-Dragić, ale po trzech kolejkach to Niemcy byli drużyną, która nie zaznała porażki, a za sobą miała w dodatku halę wypełnioną niemieckimi kibicami. Słoweńcy w dużej mierze za sprawą Luki Doncicia byli w stanie wypracować sobie kilka punktów przewagi w pierwszej połowie, których nie oddali do końca spotkania. Gwiazda Dallas Mavericks zanotowała double-double zdobywając 36 punktów i 10 zbiórek. Słowenia wygrała z Niemcami 88:80 i jeśli pokona w ostatnim meczu Francję to zwycięży w grupie.

 

Tabela grupy B:

  1. Niemcy 7pkt (3-1)
  2. Słowenia 7pkt (3-1)
  3. Francja 7pkt (3-1)
  4. Bośnia i Hercegowina 6pkt (2-2)
  5. Litwa 5pkt (1-3)
  6. Węgry 4pkt (0-4)

 

Grupa C

 

Estonia - Wielka Brytania 94:62 (24:18, 25:18, 29:17, 16:9)

 

 

Rywalizacja w grupie C rozpoczęła się od spotkania Estonii z Wielką Brytanią. Obie ekipy miały na swoim koncie trzy porażki i większość ekspertów spodziewała się, że to Brytyjczycy raz jeszcze będą musieli uznać wyższość rywali. Przewidywania te okazały się jak najbardziej słuszne. Estończycy już w pierwszej kwarcie objęli sześciopunktowe prowadzenie i w każdej kolejnej części gry rozbudowywali tę przewagę. Gracze znad Bałtyku wygrali aż 94:62 i pozostali w grze o awans do fazy play-off. Ich kolejnym rywalem będzie jednak bardzo silna reprezentacja Grecji.

 

Grecja - Ukraina 99:79 (23:20, 16:26, 32:11, 28:22)

 

 

Wspomniani przed chwilą Grecy mierzyli się natomiast z reprezentacją Ukrainy. Było to starcie dwóch niepokonanych drużyn, które miało rozstrzygnąć kwestię zwycięstwa w grupie. Pomimo bardzo dobrego bilansu Ukraińców zdecydowanymi faworytami meczu byli Grecy, których fani mogli czuć się jednak zaniepokojeni po pierwszej połowie, w której 46:39 prowadzili gracze zza naszej wschodniej granicy. Po zmianie stron Giannis Antetokounmpo nie pozostawił rywalom jednak żadnych wątpliwości. Dwukrtony MVP ligi NBA zdobył aż 41 punktów i w olbrzymim stopniu przyczynił się do zwycięstwa 99:79. 

 

Włochy - Chorwacja 81:76 (22:17, 20:17, 13:25, 26:17)

 

Zmagania w grupie C kończyli natomiast Włosi i Chorwaci. Po pierwszych trzech meczach w lepszej sytuacji byli Chorwaci, ale obie ekipy zachowywały szanse na awans do kolejnej rundy bez względu na wynik meczu. Spotkanie znacznie lepiej rozpoczęli Włosi, którzy odskoczyli rywalom na dystans ośmiu punktów. Po zmianie stron jednak gracze z Półwyspu Apenińskiego byli w głębokim kryzysie. Chorwaci, którym liderował Bojan Bogdanović (27 punktów) nie tylko nadrobili całą stratę, ale odskoczyli rywalom na cztery punkty. Ostatnie słowo należało jednak do Włochów, którzy w całym meczu wygrali 81:76. Obie drużyny mają teraz na swoim koncie po dwa zwycięstwa i dwie porażki.

 

Tabela grupy C:

  1. Grecja 8pkt (4-0)
  2. Ukraina 7pkt (3-1)
  3. Włochy 6pkt (2-2)
  4. Chorwacja 6pkt (2-2)
  5. Estonia 5pkt (1-3)
  6. Wielka Brytania 4pkt (0-4)

 

Grupa D

 

Polska - Holandia 75:69 (19:20, 12:20, 17:15, 27:14)

 

 

Zmagania w grupie D otwierał najważniejszy dla nas mecz pomiędzy Polską a Holandią. Faworytami spotkania byli biało-czerwoni, którzy w przypadku wygranej byli pewni awansu do kolejnej rundy. Długo jednak nie zanosiło się na zwycięstwo naszej reprezentacji, która po pierwszej połowie przegrywała 40:31. Po zmianie stron można było jednak zauważyć lekką poprawę gry w trzeciej kwarcie i fantastyczną ostatnią część gry, w której Polacy odrobili straty i ostatecznie zwyciężyli 75:69. Reprezentacja Polski w ostatnim meczu grupowym zmierzy się z Serbią.

 

Finlandia - Czechy 98:88 (29:18, 22:27, 21:14, 26:29)

 

 

W kolejnym spotkaniu mierzyli się ze sobą Finowie oraz Czesi. Po pierwszych spotkaniach obie ekipy miały ujemny bilans i zwycięstwo mogło praktycznie zapewnić już awans jednej z drużyn. Starcie to zapowiadało się jako niezwykle wyrównane, ale początek zupełnie na to nie wskazywał. Finowie niemal natychmiast uciekli swoim rywalom na dystans jedenastu punktów. Czesi nieco podgonili rywali w drugiej kwarcie, ale całą swoją pracę zaprzepaścili tuż po zmianie stron. Przed ostatnią częścią gry Finowie prowadzili trzynastoma punktami i spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca. Wobec takiej sytuacji Czesi musieli liczyć na wieczorne zwycięstwo Serbów, a ostatniej kolejce samemu pokonać reprezentację Izraela.

 

Serbia - Izrael 89:78 (24:18, 26:20, 15:20, 24:20)

 

W ostatnim meczu grupy D zagrały ze sobą reprezentacje Serbii i Izraela. Gracze z Bałkanów na mistrzostwach jeszcze nie przegrali spotkania i raczej nikt się nie spodziewał, że miałoby to się zmienić we wtorkowy wieczór. Jokić i spółka już w pierwszej połowie odskoczyli rywalom na dwanaście punktów i choć pozwolili im się zbliżyć w trzeciej kwarcie na dystans siedmiu "oczek" to wydawali się w pełni kontrolować sytuację. W ostatniej części gry Serbowie nawet nieco podkręcili tempo i ostatecznie triumfowali 89:78.

 

Tabela grupy D:

  1. Serbia 8pkt (4-0)
  2. Polska 7pkt (3-1)
  3. Izrael 6pkt (2-2)
  4. Finlandia 6pkt (2-2)
  5. Czechy 5pkt (1-3)
  6. Holandia 4pkt (0-4)

 

Andrzej Kacprzak – Poinformowani.pl

Andrzej Kacprzak

Pasjonat sportu i rocka. Piszę głównie o piłce nożnej, koszykówce, tenisie oraz Formule 1.