Piłka nożna: porażka młodzieżówki w debiucie Probierza
Wikimedia

Piłka nożna: porażka młodzieżówki w debiucie Probierza

  • Dodał: Kacper Adamczyk
  • Data publikacji: 23.09.2022, 18:39

Reprezentacja Polski do lat dwudziestu jeden w towarzyskim meczu uległa Grecji 0:1. Rozgrywane w Białymstoku spotkanie było debiutem nowego selekcjonera Biało-Czerwonych, Michała Probierza, a także początkiem nowego cyklu dla naszych reprezentantów w tej kategorii wiekowej. 

 

Po nieudanych dla naszej młodzieżówki eliminacjach do przyszłorocznych Mistrzostw Europy i niezakwalifikowaniu się nawet do baraży z pracą pożegnał się Maciej Stolarczyk. Jego miejsce zajął Michał Probierz, co nie spodobało się większości ekspertów z uwagi na podejście szkoleniowca do stawiania na młodych Polaków w Cracovii, czyli ostatnim miejscu pracy 49-latka, nie licząc bardzo krótkiej przygody w  Niecieczy. Dzisiejsze spotkanie było nowym otwarciem i rozpoczynało proces tworzenia kadry, której celem jest awans na młodzieżowe Euro w 2025 roku, co mają osiągnąć zawodnicy z rocznika 2002 i młodsi. Warto w tym miejscu wspomnieć, że na zgrupowaniu nie pojawili się, przebywający z pierwszą reprezentacją Nicola Zalewski oraz Jakub Kamiński, a Mateusz Łegowski dotarł do Białegostoku dopiero dzisiaj koło południa, ponieważ wczoraj debiutował w drużynie Czesława Michniewicza i mecz na Podlasiu rozpoczął tylko na ławce rezerwowych. 

 

Dla naszych dzisiejszych rywali eliminacje do przyszłorocznych Mistrzostw Europy do lat dwudziestu jeden również zakończyły się niepowodzeniem, ponieważ zajęli oni trzecie miejsce w swojej grupie za Islandię i Portugalią, notując trzy porażki z rzędu na zakończenie kwalifikacji. Taki stan rzeczy również u nich doprowadził do zmiany na stanowisku selekcjonera, a kadrę objął Nikolaos Papadopoulos. 

 

Już w trzeciej minucie Polacy mogli trafić do siatki. Prawą stroną pomknął Michał Rakoczy, podał w pole karne do Filipa Szymczaka, ten został osaczony przez kilku rywali, którzy starali się odebrać mu futbolówkę, ta w wyniku zamieszania trafiła pod nogi Kacpra Kozłowskiego, a ten bez namysłu kopnął z dziesięciu metrów na bramkę rywala. Skuteczną, instynktowną interwencją zdołał popisać się jednak Konstantinos Tzolakis. Biało-czerwoni po dobrym początku nie poszli jednak za ciosem. Trochę więcej z gry mieli goście, ale solidnie prezentowała się nasza defensywa, która sprawiła, że do przerwy Kacper Tobiasz pozostawał prawie bezrobotny. 

 

W grze podopiecznych Michała Probierza było bardzo dużo niedokładności, a także chaosu, ale to oni potrafili stworzyć sobie drugą tego dnia niezłą okazję, aby trafić do siatki. W trzydziestej piątej minucie długą piłkę od Ariela Mosóra do Jakuba Myszora głową zgrał Szymczak. Skrzydłowy Cracovii, mimo asysty kilku rywali zdołał wycofać futbolówkę na około trzynasty metr do Rakoczego, a ten ostatni bez przyjęcia niebezpiecznie uderzył na bramkę rywala. Strzał ten okazał się celny, lecz leciał zbyt blisko środka bramki, żeby Tzolakis miałby sobie z nim nie poradzić. Po tej sytuacji końcówka tej chaotycznej pierwszej części gry należała do Polaków, którzy wreszcie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, ale okazji strzeleckich z tego do przerwy już nie było. W pierwszych czterdziestu pięciu minutach oba zespoły prezentowały futbol nieuporządkowany, były agresywne, starały się grać na odpowiedniej intensywności, ale brakowało im jakości piłkarskiej. 

 

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania trochę nieoczekiwanie na prowadzenie wyszli Grecy. Z prawej strony dobrze dośrodkował Goergios Tourkochoritis, a do długo lecącej piłki na długim słupku najlepiej zdołał się ustawić Michalis Kosidis, którego nie upilnował Mosór. Napastnik gości uderzył futbolówkę głową w okienko bramki Tobiasza, otwierając wynik meczu. Kolejne minuty, to dobra gra Greków, podbudowanych zdobytym golem. Za to Biało-czerwoni wyglądali na delikatnie zamroczonych. Taki stan rzeczy postarał się w pięćdziesiątej piątej minucie zmienić Rakoczy, przeprowadzając godną uwagi, indywidualną akcję. Otrzymał on piłkę na lewym skrzydle, zszedł z nią do prawej nogi i już z obrębu pola karnego huknął na bramkę Tzolakisa, lecz futbolówka po jego uderzeniu trafiła tylko w poprzeczkę. 

 

Po serii wielu zmian i sporych przestojów w grze obu drużyn w siedemdziesiątej dziewiątej minucie greckiej bramce zagrozili Polacy. Z lewej strony piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Mateusz Musiałowski, w polu karnym najwyżej wyskoczył Mosór, ale jego uderzenie głową zdołał pewnie odbić Konstantinos Balomenos. Cztery minuty później prostopadłe podanie w pole karne do Szymona Włodarczyka wykonał Filip Marchwiński, napastnik Górnika Zabrze nie zdołał jednak do niej dopaść, ale zagranie pomocnika Lecha Poznań nieoczekiwanie przerodziło się w precyzyjny strzał przy słupku, ale poradził sobie z nim Balomenos. Końcówka starcia należała do, dążących do wyrównania podopiecznych Michała Probierza, lecz nie potrafili oni przeprowadzić składnych akcji, opierając się na próbach indywidualnych zrywów. W doliczonym czasie gry futbolówkę z lewej strony w pole karne dośrodkował Mariusz Fornalczyk. Na długim słupku do piłki dopadł Mateusz Łęgowski, ale jego uderzenie głową zakończyło swój lot na górnej siatce. 

 

Ostatecznie młodzieżowi reprezentanci Polski ulegli Grecji 0:1, pokazując tym samym ile jeszcze pracy mają do wykonania przed następnymi eliminacjami do Mistrzostw Europy do lat dwudziestu jeden. Słowem, najlepiej podsumowującym grę Biało-czerwonych w dzisiejszym starciu jest chaos. Nasi reprezentanci bardzo się starali, ale zabrakło im zgrania i niestety też jakości piłkarskiej, co doprowadziło do porażki z mocno przeciętnym rywalem. Michał Probierz na pewno jest świadomy, co należy poprawić już przed wtorkowym sparingiem z Łotwą, lecz pytanie na ile pozwoli mu czas i materiał ludzki. 

Polska - Grecja 0:1 (0:0)

Bramka: 49' Kosidis

Polska: Tobiasz - Wójtowicz (75' Kłudka), Mosór, Peda, Szmyt - Marchwiński, Kałuziński (66' Łęgowski), Kozłowski (75' Musiałowski) - Rakoczy (66' Pyrka), Szymczak (66' Włodarczyk), Myszor (75' Fornalczyk)

Grecja: Tzolakis (60' Balomenos) - Tourkochoritis (70' Tsavos) , Aslanidis (70' Trounpoulos), Panagiotou, Kitsos (60' Belevonis) - Sourlis (60' Apostolofoulos), Karamperis (60' Koutentakis), Kourfaliois (60' Darelas) - Kryparakos (60' Metaxas), Tzavidas (32' Kosidis), Konstantellias (70' Sapountzis)

Żółte kartki: 36' Szymczak, 48' Kałuziński - 32' Kitsos, 41' Paniagiotou, 46' Tourkochoritis, 65' Koutentakis, 70' Metaxas, 90+5' Darelas

Sędzia: Łukasz Kuźma