PlusLiga: przegrana Radomia ze Stalą Nysa
Daria Jańczyk

PlusLiga: przegrana Radomia ze Stalą Nysa

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 14.10.2022, 23:05

W kolejnym meczu 4. kolejki PlusLigi Cerrad Enea Czarni Radom podejmował zespół PSG Stali Nysa. Dla obu drużyn to spotkanie było szansą, aby powrócić na zwycięskie tory. Lepiej wykorzystała ją ekipa Daniela Plińskiego, dokładając kolejne punkty do swojego dorobku po wygranej 3:1.


Spotkanie rozpoczęła świetna seria Stali Nysa. Wassim Ben Tara brylował zarówno na zagrywce, jak i w ataku i to przyjezdni prowadzili już 4:0. Radomianie wreszcie przerwali passę rywali po udanym uderzeniu Rusina z prawej flanki, jednak to cały czas goście, byli o krok przed nimi. Po punktowej zagrywce Woickiego strata Czarnych wynosiła już tylko jedno „oczko”, ale podopieczni Daniela Plińskiego nie pozwolili im doprowadzić do remisu - 8:9. Nysianie bardzo dobrze radzili sobie w obronie i skutecznie wyprowadzali kontrataki. Gra wyrównała się, ale to Stal dyktowała warunki, w końcówce jeszcze powiększając swoją przewagę uderzeniu Zerby ze środka - 16:20. Przyjezdni koncentrację utrzymali do samego końca, zwyciężając seta po efektownym bloku Jankowskiego.


Druga odsłonę od prowadzenia rozpoczęli podrażnieni gospodarze, odskakując po asie serwisowym Schulza - 5:2. Nysianie jednak nie mieli większych problemów, aby tę przewagę odrobić. Gra wyrównała się, a gdy Czarni zaczęli mieć kłopoty w ataku, swoją szansę wykorzystali goście. Tym samym po kolejnym udanym bloku Jankowskiego wynik wynosił 10:8 dla zespołu z Nysy. Radomianie rzucili się w pogoń, ale lepsze przyjęcie i bardzo dobra gra na linii blok-obrona dawała przewagę Stalowcom. U przyjezdnych nie zawodził też atak. Na prawym skrzydle swoje robił Ben Tara, a z drugiej strony pomagali mu Gierżot i Kwasowski. Gdy do tego kilka punktów z zagrywki dołożył Kento Miyaura, nysianie prowadzili 21:14. W końcówce gospodarze jeszcze napsuli rywalom krwi, znacząco odrabiając straty, ale dwudziesty piąty punkt dla gości zdobył Żukouski.

 

Trzeciego seta Stal Nysa rozpoczęła od dwupunktowego prowadzenia. Przyjezdni na czele z Wassimem Ben Tarą brylowali w ataku i długo utrzymywali się na czele. Radomianie jednak nie pozwolili rywalom powiększyć wypracowanej przewagi i uparcie gonili wynik, wreszcie doprowadzając do remisu po asie Rusina i udanym uderzeniu Schulza - 12:12. Gospodarze poszli za ciosem i obrócili wynik na swoją korzyść. Bartłomiej Lemański świetnie prezentował się zarówno w elementach ataku, jak i bloku, a na prawym skrzydle nie zawodził Schulz. Tym samym, gdy Lemański zatrzymał uderzenie Ben Tary, podopieczni Jacka Nawrockiego prowadzili 18:14. Goście z Nysy tej straty już nie potrafili odrobić, a Czarni z radością zapisali seta na swoim koncie, wciąż zachowując szanse na zwycięstwo w meczu.

 

Kolejna odsłona od początku prezentowała wyrównaną grę obu drużyn. Nie brakowało ciekawych akcji, ale często pojawiały się też błędy. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie po bloku Zerby wyszli siatkarze z Nysy - 5:7. Radomianie jednak odpowiadali pięknym za nadobne i wkrótce na tablicy wyników widniał remis. Gospodarze dobrze bronili i pewnie atakowali, co pozwoliło im odskoczyć na dwa punkty - 16:14. Z kolei ekipie Stali posypał się atak. Brakowało Wassima Ben Tary, który coraz częściej miał problemy ze skończeniem swoich uderzeń. Mimo tego nysianie byli w stanie odrobić straty. Kołem napędowym dla Stali okazała się rotacja z Ben Tarą na linii zagrywki. Mocne ciosy atakującego sprawiły przyjmującym z Radomia ogromne problemy, a Michał Gierżot pewnie kończył sytuacyjne piłki - 19:22. Nysa wypracowała sobie kilka punktów przewagi, ale gospodarze nie zamierzali składać broni. Podopieczni Jacka Nawrockiego w samej końcówce doprowadzili do remisu, a po kolejnym ataku Schulza mieli już piłkę setową. Czarni jednak nie wykorzystali swoich szans, a nysianie wrócili do gry, ostatecznie wygrywając cały mecz.


Cerrad Enea Czarni Radom - PSG Stal Nysa 1:3 (22:25, 21:25, 25:19, 25:27)
Czarni Radom: Borges, Lemański, Schulz, Rusin, Tammemaa, Woicki, Masłowski (L) oraz Łukasik, Nowak, Gąsior, Nowowsiak (L), Firszt
Stal Nysa: Jankowski, Ben Tara, Gierżot, Zerba, Żukouski, Kwasowski, Dembiec (L) oraz Miyaura, Buszek, Abramowicz, El Graoui, Biniek (L)
MVP: Cimafiej Żukouski

Kinga Filipek – Poinformowani.pl

Kinga Filipek

21-latka zakręcona na punkcie sportu. Amatorka biegania i pisania, studentka zarządzania w sporcie. Na portalu najczęściej znajdziecie mnie w działach siatkówki, skoków narciarskich, lekkoatletyki i łyżwiarstwa.