Boks – ME kobiet: historyczny sukces, trzy Polki powalczą w wielkich finałach!
Dawid Lis

Boks – ME kobiet: historyczny sukces, trzy Polki powalczą w wielkich finałach!

  • Dodał: Jan Wagner
  • Data publikacji: 21.10.2022, 20:10

Fantastycznie ułożył się dla nas przedostatni dzień mistrzostw Europy kobiet w boksie. Wszystkie trzy Polki, które wystąpiły w półfinałach, wygrały swoje pojedynki i w sobotę powalczą o złoty medal. Na szczególne uznanie zasługuje sukces Anety Rygielskiej, która pokonała mistrzynię olimpijską z Tokio – Turczynkę Busenaz Surmeneli.

 

Jako pierwsza z Polek na ringu w Budvie pojawiła się Martyna Jancelewicz. Po bardzo łatwym zwycięstwie w ćwierćfinale, naszą bokserkę czekało zdecydowanie trudniejsze wyzwanie. W walce o finał miała bowiem zmierzyć się z niezwykle doświadczoną Timeą Nagy. Od początku starcia widać było jednak, że debiutująca na seniorskiej imprezie rangi mistrzowskiej biało-czerwona wcale nie stoi na straconej pozycji. Polka zaskoczyła rywalkę ruchliwością w ringu, umiejętnie schodziła z linii ciosu, dzięki czemu Węgierka raz za razem pruła powietrze, tracąc przy tym siły. Niestety mimo to po pierwszej rundzie (z naprawdę niezrozumiałych dla mnie przyczyn) Maryna Jancelewicz przegrywała na kartach trzech sędziów. Na szczęście w kolejnych odsłonach nasza reprezentantka jeszcze podkręciła tempo, a Timea Nagy coraz wyraźniej słabła. Arbitrzy nie mieli już więc wątpliwości, kogo należy wskazać jako zwyciężczynię tego pojedynku i po ich jednogłośnej decyzji 22-letnia Polka mogła cieszyć się z awansu do wielkiego finału.

 

W decydującej o tytule Mistrzyni Europy walce Martyna Jancelewicz zmierzy się z aktualną mistrzynią świata - Gabrielą Stonkute. Na papierze to Litwinka będzie oczywiście faworytką do sięgnięcia po złoto, ale warto zauważyć, że w niedawnym pojedynku obu zawodniczek podczas międzynarodowych mistrzostw Śląska lepsza okazała się Polka, która w tym roku stanęła już na najwyższym stopniu podium młodzieżowych mistrzostw Europy. Starcie to odbędzie się w sobotę.

 

Już w sesji wieczornej w ślady swojej koleżanki poszła Aneta Rygielska, sprawiając megasensację w pojedynku z Turczyną Busenaz Surmeneli. Polka doskonale przemieszczała się po ringu, zmuszając rywalkę, by ta atakowała jako pierwsza. Nasza reprezentantka z kolei raz za razem schodziła wówczas z linii ciosu, wyprowadzając jednocześnie zabójcze kontry. Taktyka ta fantastycznie sprawdziła się w pierwszej rundzie, po której biało-czerwona prowadziła na kartach czterech sędziów. Niestety, w kolejnej odsłonie rywalka była już dużo skuteczniejsza i to ona bardziej przekonała do siebie arbitrów. O wszystkim zdecydować miała więc ostatnia część pojedynku. Obie bokserki poszły w niej na całość, a kibice oglądać mogli wiele widowiskowych akcji. Po końcowym gongu Aneta Rygielska podniosła ręce w geście triumfu i sprawiała wrażenie, że jest absolutnie przekonana o swoim zwycięstwie. My jednak z niepokojem czekaliśmy na ostateczny werdykt. Po chwili niepewności mogliśmy odetchnąć z ulgą. Troje sędziów wskazało na Polkę i w konsekwencji to ona awansowała do sobotniego wielkiego finału!

 

Jako ostatnia z Polek swoją walkę półfinałową stoczyła Elżbieta Wójcik. Nasza reprezentantka fantastycznie rozpoczęła pojedynek z Aną Chernokolenko. W pierwszej rundzie potrafiła zneutralizować wszelkie ofensywne pomysły rywalki, jednocześnie samemu kilkukrotnie przebijając się przez jej gardę. W konsekwencji biało-czerwona prowadziła na kartach wszystkich sędziów. Niestety, w kolejnej odsłonie Ukrainka złapała odpowiedni rytm i po jej zakończeniu wszyscy wstrzymaliśmy oddech. Elżbieta Wójcik przegrała tę część pojedynku zdaniem trzech sędziów, co oznaczało, że w ostatniej rundzie musiała znaleźć uznanie w oczach przynajmniej jednego z nich, by nie odpaść z turnieju. Polka w decydującej odsłonie starała się za wszelką cenę wybić rywalkę z uderzenia. Gdy tylko mogła skracała dystans, klinczowała i ostatecznie przyniosło to oczekiwany skutek. Arbiter z Irlandii, który w drugiej rundzie punktował wygraną Ukrainki, w trzeciej skłonił się ku Polce, dzięki czemu to nasza reprezentantka zwyciężyła ostatecznie 3:2 i wystąpi w jutrzejszym finale.

 

Trzy walki o tytuł naszych reprezentantek podczas jednych mistrzostw Europy to wielki sukces polskiego boksu olimpijskiego i fantastyczny prognostyk przed nadchodzącymi kwalifikacjami olimpijskimi! Sobotnie starcia finałowe Polek obejrzeć można będzie za darmo na kanale European Boxing Confederation na youtube od godziny 17.00.