Badminton - MŚJ: szybkie porażki Polaków

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 24.10.2022, 17:22

Trzy mecze i trzy przegrane w dwóch setach - oto bilans występu polskich juniorów na mistrzostwach świata w badmintonie w tej kategorii wiekowej.Trzeba jednak przyznać, że nasi reprezentanci losowanie mieli fatalne.

 

Do Santander pojechało tylko dwoje Polaków, zagrali oni w singlach i wspólnie w mikście. I właśnie od gry mieszanej rozpoczęli swój występ. Ich rywalami był tajlandzki duet Tanakorn Meechai/Fungfa Korpthammakit. Nie od dziś wiadomo, że azjatyckie pary są wyjątkowo mocne i rzadko kiedy przegrywają z reprezentantami naszego kontynentu. Nie inaczej było dziś, ale trzeba przyznać, że nasza młodzież, zwłaszcza w pierwszym secie postawiła rywalom twarde warunki. Przez większość pierwszej partii toczyła się walka na zasadzie "punkt za punkt", nasza para prowadziła kilka razy. Jednak w końcówce Tajlandczycy zagrali kilka lotek, z którymi Polacy sobie nie poradzili, wygrywając ostatecznie do 17. W drugim secie wyrównana gra była tylko do stanu po 5, potem Azjaci zaczęli z wymiany na wymianę uzyskiwać coraz większą przewagę i wygrali do 10.

 

Dominik Kwinta zagrał w singlu bardzo dobry mecz z wyżej notowanym Koreańczykiem Tae Rim Kim. Polak był równorzędnym przeciwnikiem dla Azjaty, przez większość pierwszego seta prowadził, nawet 11:7 i 14:11. Jednak od tego momentu Kwinta jakby stanął. Z kolejnych jedenastu wymian wygrał tylko jedną, przegrywając seta do 15. Drugiego seta też lepiej zaczął nasz badmintonista, który prowadził 3:0, 6:1, 7:2. I znów Koreańczyk zaliczył serię wygranych punktów z rzędu, doprowadzając do remisu. Potem wynik kręcił się wokół remisu, ale w końcówce Azjata od stanu 17:17 nie przegrał wymiany i awansował do 2. rundy.

 

Joanna Podedworny nie poradziła sobie z presją i mocną rywalką z Tajlandii, Thamonwan Nithitikrai. Oba sety były niestety jednostronnymi widowiskami, w których nasza zawodniczka bezradnie mogła patrzeć na świetnie dysponowaną, grającą doskonale w ataku i obronie rywalkę. Łącznie w całym meczu Podedworny uzbierała 11 punktów.

 

I tak oto zakończył się start Polaków na mistrzostwach świata juniorów. Losowanie było bardzo pechowe. Szkoda jednak, że Polski Związek Badmintona nie zdecydował się na wysłanie szerszej kadry do Santander.

 

Dominik Kwinta - Tae Rim Kim (Korea Południowa) 15:21, 17:21

Joanna Podedworny - Thamonwan Nithitikrai (Tajlandia) 6:21, 5:21

Dominik Kwinta/Joanna Podedworny - Tanakorn Meechai/Fungfa Korpthammakit (Tajlandia) 17:21, 10:21

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.