NBA: LaVine prowadzi Bulls do wygranej, kolejna porażka Warriors
Erik Drost

NBA: LaVine prowadzi Bulls do wygranej, kolejna porażka Warriors

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 02.11.2022, 12:00

Chicago Bulls odrobili 12-punktową stratę i po kapitalnej czwartej kwarcie Zacha LaVine, który rzucił w niej 20 punktów, pokonali na wyjeździe Brooklyn Nets 108:99. Kolejnej porażki doznali natomiast Golden State Warriors, którzy po przegranej z Miami Heat 109:116 mają bilans 0-4 w spotkaniach wyjazdowych.

 

Brooklyn Nets — Chicago Bulls

Niedługo przed rozpoczęciem tego meczu otrzymaliśmy zaskakującą wiadomość, iż Steve Nash nie jest już trenerem Brooklyn Nets. Legenda NBA została tymczasowo zastąpiona przez jego byłego asystena, Jacque Vaughn, a nazwisko nowego szkoleniowca powinniśmy poznać w ciągu najbliższych dni.

 

Samo starcie rozpoczęło się od dobrej gry przyjezdnych, którzy po sześciu minutach znaleźli się na prowadzeniu 15:7. Taki stan rzeczy nie utrzymał się jednak zbyt długo, ponieważ w barwach Siatek od pierwszych minut "gorący" był Kevin Durant (32pkt/9zb/6as/2blk), zaliczając 14pkt/5zb w pierwszych dwunastu minutach i zapewniając Nets prowadzenie 27:25. W drugiej kwarcie gra pozostała bardzo wyrównana, a na trafienia DeMara DeRozana (20pkt/4zb/3prz) odpowiadał zza łuku Joe Harris (8pkt). Ostatecznie gospodarze schodzili do szatni, prowadząc 58:52.

 

Po zmianie stron Brooklyn przyspieszyli tempo gry, w pewnym momencie uzyskując 12-punktowe prowadzenie. Problemem zespołu pozostawał jednak fatalny tego wieczora Kyrie Irving (4pkt/6zb/7as, 2/12 z gry), który pierwsze punkty zdobył dopiero w czwartej odsłonie. Z kolei Bulls odrobili część strat i na dwanaście minut przed końcem przegrywali już tylko 77:80. Decydująca kwarta to natomiast "one-man show" w wykonaniu Zacha LaVine'a (29pkt/3zb/5as), który zdobył w niej aż dwadzieścia oczek. Miejscowi nie potrafili znaleźć żadnego sposobu na rozpędzonego Byka i ostatecznie przegrali 99:108, notując tym samym szóstą porażkę w sezonie.

 

Miami Heat — Golden State Warriors

Bardzo ciekawie zapowiadał się również mecz w FTX Arena, gdzie miejscowi Miami Heat podejmowali mistrzów NBA, Golden State Warriors.

 

Początek spotkania to świetna gra podopiecznych Steve'a Kerra, którzy po siedmiu minutach prowadzili 16:9. Duża w tym zasługa Andrew Wigginsa (21pkt/4zb/5as/2blk) oraz Stephena Curry'ego (23pkt/13zb/13as), którzy zaliczyli dobre wejście w mecz. Kolejne minuty to jednak pełna kontrola ze strony Żarów, którzy wygrali pierwszą kwartę 33:24. Druga odsłona to serial punkty gości, na który natychmiast odpowiedzieli gospodarze, powracając tym samym do bezpiecznej przewagi. Dzięki temu Heat schodzili na przerwę przy korzystnym dla nich wyniku 58:56.

 

W drugiej połowie Wojownicy wspięli się na najwyższy poziom w grze ofensywnej, rzucając w trzeciej kwarcie na skuteczności 63% z gry. Głównymi bohaterami byli Klay Thompson (19pkt/3zb), który zdobył jedenaście oczek, oraz Stephen Curry, który w dziewięć minut zapisał 8pkt/2zb/7as. Tym sposobem Warriors wypracowali nawet 10-punktową przewagę i wydawać się mogło, że ich pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie stanie się faktem. Ostatnia odsłona to jednak koszmarna gra mistrzów NBA, którzy trafiali ze skutecznością 28% z gry oraz 20% zza łuku. Z kolei w barwach Heat minuty zaliczyło sześciu graczy, z których każdy dołożył swoją cegiełkę do odrabiania strat. Tym sposobem na dwie minuty przed końcem mieliśmy remis 109:109, a sprawa zwycięstwa pozostawała otwarta. W decydujących akcjach zabójczo skuteczny okazał się Jimmy Butler (23pkt/6zb/8as), który najpierw trafił lay-upa z faulem, a później dorzucił dwa punkty z półdystansu, zapewniając Miami Heat wygraną 116:109.

 

Brooklyn Nets — Chicago Bulls 99:108 (27:25, 31:27, 22:25, 19:31)

Kevin Durant 32pkt/9zb/6as/2blk — Zach LaVine 29pkt/3zb/5as

Miami Heat — Golden State Warriors 116:109 (33:24, 25:32, 28:38, 30:15)

Bam Adebayo 19pkt/7zb/6as/3prz — Stephen Curry 23pkt/13zb/13as

Oklahoma City Thunder — Orlando Magic 116:108 (33:32, 30:34, 22:22, 31:20)

Shai Gilgeous-Alexander 34pkt/4zb/6as/3prz/2blk — Wendell Carter Jr 30pkt/12zb/2prz

Phoenix Suns — Minnesota Timberwolves 116:107 (24:20, 30:27, 30:26, 32:34)

Cameron Johnson 29pkt/3as/3prz — Karl-Anthony Towns 24pkt/10zb/7as

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wykraczają daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker — zwyczajnie wszystko.