PlusLiga: wielkie zwycięstwo Ślepska w Bełchatowie i ciąg dalszy problemów Skry
Biuro Prasowe Ślepsk Malow Suwałki

PlusLiga: wielkie zwycięstwo Ślepska w Bełchatowie i ciąg dalszy problemów Skry

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 04.11.2022, 22:40

Mecz PGE Skry Bełchatów i Ślepska Malow Suwałki rozpoczął 8. kolejkę PlusLigi. Piątkowego spotkania nie będą dobrze wspominać bełchatowianie. Gospodarze zagrali słabo i przegrali czwarty mecz z rzędu. Z kolei ekipa z Suwałk dała popis swoich umiejętności, zwyciężając pojedynek 3:0. 

 

Skra Bełchatów do meczu ze Ślepskiem przystępowała w nie najlepszych humorach. Ostatnie spotkania zdecydowanie nie szły po myśli bełchatowian, którzy najpierw boleśnie przegrali z Projektem Warszawa, a potem zaskakująco ulegli drużynie Barkomu Każany Lwów. Z kolei suwałczanie w ostatniej kolejce zwyciężyli pojedynek z Cuprum Lubin z pewnością chcieli wykorzystać również kłopoty drużyny z Bełchatowa.

 

Premierowa odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów obu drużyn. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli bełchatowianie po asie serwisowym Filippo Lanzy, ale Ślepsk szybko włączył się do gry. Po obu stronach mogliśmy oglądać ciekawe akcje, ale to Skra cały czas była o krok przed rywalami. Tym samym, gdy Lanza popisał się serią udanych ataków, przewaga gospodarzy wzrosła do czterech punktów - 12:8. Przyjezdni gonili wynik i w końcówce dopięli swego, doprowadzając do remisu po ataku Sapińskiego. Środkowy Ślepska dołożył też mocną zagrywkę i to suwałczanie wysunęli się na prowadzenie - 18:19. To właśnie serwis okazał się kluczem do zwycięstwa w secie. Świetną serią popisał się Paweł Halaba i to as przyjmującego zakończył seta na korzyść ekipy prowadzonej przez Dominika Kwapisiewcza.


Druga odsłona miała podobny przebieg do poprzedniej. Na początku oba zespoły straszyły w polu serwisowym, ale żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie wyższej niż jedno „oczko” przewagi. W ekipie gości brylował Bartosz Filipiak, który jak natchniony kończył posłane do niego piłki. Po stronie Skry odpowiadał mu Filippo Lanza i oczywiście środek na czele z Mateuszem Bieńkiem. W połowie seta bełchatowianie wykorzystali potknięcie Ślepska, odskakując na dwa punkty po autowym ataku Filipiaka. Suwałczanie szybko zniwelowali tę stratę, ale Skra ponownie przystąpiła do ataku i po świetnej serii w wykonaniu Dicka Kooya, prowadziła 20:17. Przyjezdni oczywiście nie pozostawili tego bez odpowiedzi. Serię bełchatowian przerwał atak Halaby, a potem na zagrywce pojawił się Filipiak. Mocne uderzenia atakującego z Suwałk zupełnie rozbiły przyjęcie Skry i to Ślepsk prowadził 23:20. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza nie zmarnowali swoich szans na zwycięstwo, zapisując kolejną partię na swoim koncie po autowym ataku Lanzy.


Rozpędzeni siatkarze z Suwałk poszli za ciosem, rozpoczynając trzeciego seta od prowadzenia 5:1. Przyjezdni długo utrzymywali się na prowadzeniu, ale Skra stopniowo odrabiała cenne punkty. Tym samym gdy ciężar gry na swoje barki wziął Atanasijević, popisując się świetnymi uderzeniami zarówno w ataku, jak i na zagrywce, na tablicy wyników widniał remis. Suwałczanie jednak zaatakowali po raz kolejny. Ślepsk przede wszystkim wywierał na rywalach presję mocnymi zagrywkami, a przyjęcie gospodarzy pozostawiało wiele do życzenia. Po efektownym uderzeniu Takvama ze środka goście prowadzili już 18:15 i nie mieli większych problemów, aby taki wynik utrzymać do samego końca. Zwycięstwo ekipy z Suwałk przypieczętował punktowy serwis Takvama, z którym nie poradził sobie Kooy.


PGE Skra Bełchatów - Ślepsk Malow Suwałki 0:3 (20:25, 23:25, 21:25)
Skra Bełchatów: Kłos, Łomacz, Vasina, Bieniek, Atanasijevic, Lanza, Piechocki (L) oraz Kooy, Musiał, Rybicki
Ślepsk Suwałki: Kujundzić, Sapiński, Filipiak, Halaba, Takvam, Sanchez, Czunkiewicz (L) oraz Żakieta
MVP: Bartosz Filipiak

Kinga Filipek – Poinformowani.pl

Kinga Filipek

Amatorka biegania i pisania, studentka zarządzania w sporcie. Na portalu najczęściej znajdziecie mnie w działach siatkówki, skoków narciarskich, lekkoatletyki i łyżwiarstwa.