Łyżwiarstwo figurowe - Grand Prix: gospodarze niegościnni w Sapporo

Łyżwiarstwo figurowe - Grand Prix: gospodarze niegościnni w Sapporo

  • Dodał: Jan Gąszczyk
  • Data publikacji: 19.11.2022, 17:16

Kolejny przystanek w karawanie seniorskiego Grand Prix już za nami. Zakończone dziś zawody NHK Trophy w Japonii przyniosły wiele emocji. Na lodowisku w Sapporo zobaczyliśmy wiele świetnych programów i całą plejadę znakomitych łyżwiarzy i łyżwiarek. Polacy nie startowali.

 

Wśród solistów klasą dla siebie był aktualny mistrz świata i brązowy medalista olimpijski, reprezentant gospodarzy Shoma Uno. 24 - letni łyżwiarz upadł w programie krótkim w trakcie wykonywania kombinacji poczwórnego toeloopa z potrójnym toeloopem, co kosztowało go stratę wielu punktów i dopiero drugie miejsce. Ale prawdziwą klasę pokazał w programie dowolnym. Cztery wykonane idealnie skoki poczwórne, trudne kombinacje i eleganckie wykończenie choreograficzne dały mu zdecydowaną wygraną w tej części konkurencji i w całych zawodach. Drugie miejsce zajął Sota Yamamoto. Lider po programie krótkim, niestety w programie dowolnym popełnił sporo błędów. Japończyk upadł w trakcie wykonywania kombinacji potrójnego axla z ojlerem i potrójnym salchowem, przez co ta kombinacja została zredukowana jedynie do potrójnego axla.  Kolejny upadek miał miejsce w potrójnym axlu. Sędziowie mieli jeszcze zastrzeżenia do kombinacji potrójnego flipa z podwójnym axlem i sekwencją choreo oraz potrójnego lutza. Piąte miejsce w programie dowolnym na pewno tego zawodnika nie satysfakcjonuje. Ogromny awans zanotował Koreańczyk Cha Jun - Hwan. Zawodnik ten był dopiero szósty w programie krótkim. Świetny i bezbłędny program dowolny dał mu trzecią pozycję w klasyfikacji końcowej.

 

W rywalizacji solistek Japonkom na nosie zagrała Koreanka Kim Ye - lim. Zdecydowanie wygrała ona program krótki i pełna werwy przystąpiła do programu dowolnego. W nim Kim popełniła kilka błędów. Upadła w trakcie wykonywania kombinacji potrójnego flipa z podwójnym axlem i sekwencją i wykonała potrójnego flipa z błędem. To spowodowało, że program dowolny wygrała minimalnie Kaori Sakamoto. Program Japonki był solidny, ale również zawierał uchybienia. Sakamoto odrobiła część strat z programu krótkiego, ale Koreanki nie wyprzedziła. Trzecie miejsce, mimo dwóch upadków, przy poczwórnym toeloopie i potrójnym salchowie utrzymała kolejna z Japonek Rion Sumiyoshi.

 

W rywalizacji par sportowych nie było większych niespodzianek. Złote medale zgarnęli gospodarze. Najlepsza w obu częściach konkurencji okazała się para Riku Miura i Ryuichi Kihara, czyli obecni wicemistrzowie świata. Japończycy zaprezentowali dwa doskonałe programy i ze zdecydowaną przewagą wyprzedzili pozostałe duety. Drugie miejsce zajęła para amerykańska, Emily Chan i Spencer Akira Howe, a trzecie Kanadyjczycy Brooke Mcintosh i Benjamin Mimar. Oba te duety wykonały ciekawe i solidne programy, jednak uboższe zarówno technicznie jak i artystycznie od duetu japońskiego. Niewątpliwie zawiodła francuska para Camille Kowaliew i Paweł Kowaliew. Druga para GP we Francji tym razem uplasowała się dopiero na piątym miejscu i tym samym pogrzebała swoje marzenia o występie w finale GP.

 

Do pewnego rodzaju niespodzianki doszło na pewno w konkurencji tańców na lodzie. Nieoczekiwanie, minimalnie zwyciężyli reprezentanci Kanady, Laurence Fourier Beaudry i Nikołaj Sorensen. Jest to solidna para, ale pokonanie Madison Chock i Evana Batesa, czyli trzykrotnych medalistów mistrzostw świata i sześciokrotnych medalistów Mistrzostw Czterech Kontynentów oraz Caroline Green i Michaela Parsonsa, czyli aktualnych mistrzów swojego kontynentu jest na pewno sporą sensacją. Obie pary amerykańskie na pewno były zaskoczone, kiedy musiały uznać wyższość duetu kanadyjskiego. O zwycięstwie tego duetu zdecydowały detale.

 

Pełne wyniki rywalizacji tutaj.