EuroCup: ciemne chmury nad Wrocławiem mimo dobrej gry
Andrzej Romański/PLK

EuroCup: ciemne chmury nad Wrocławiem mimo dobrej gry

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 23.11.2022, 22:00

Zagrali dobrze, ale to znów nie wystarczyło... Zła passa Śląska trwa w najlepsze, bo wrocławianie zanotowali dziś już szóstą porażkę w tegorocznej edycji EuroCupu. Mimo że przez większość czasu nadawali tempo, to w samej końcówce wygraną odebrał im Cowan.

 

Wrocławianie zaczęli od serii 4:0, ale cały czas musieli pilnować tego drobnego prowadzenia. Przez większość pierwszej kwarty najbardziej widoczni byli Martin i Dangubic. Na kilka sekund przed przerwą zrobiło się gorąco, bo rywale zbliżyli się na 15:14, ale na szczęście Kolenda trafił za dwa na zakończenie premierowej odsłony. Jeremiah Martin kolejne punkty zdobył po przerwie, a Conor wykorzystał oba osobiste i dla Śląska było już 24:14. Zawodnicy z Wrocławia przeważali grą zespołową, mieli więcej asyst po swojej stronie, ale i dobrze pracowali w obronie. Sytuację próbował ratować Kulboka i po rzutach wolnych dla rywali wynik zmienił na tylko dwupunktową przewagę WKS-u. To był moment, w którym polska ekipa na moment straciła

koncentrację, ale w ostatnich minutach pozbierali się i powrócili na 42:33.

 

Po powrocie na boisko krótką wymianę pod koszami zapewnili sobie Dziewa i Tanoulis. Rzuty padały często przez kolejne trzy minuty. Wrocławianie wykorzystywali rzuty wolne i już było 60:48 dla Wrocławia. Drużyna z Grecji często nie trafiała do kosza, ale na początku czwartej kwarty wreszcie rzucili celną „trójkę”, później dołożyli rzut za dwa i delikatnie zbliżyli się do wrocławian. Ci byli mocno zdeterminowani, by wreszcie przerwać złą passę w rozgrywkach, ale mieli nóż na gardle bo na dwie minuty przed końcem było 72:72. To była bolesna lekcja dla Wrocławia, że nie można odpuszczać do samego końca. Cowan na dziewięć sekund przed końcową syreną trafił z dystansu i zwycięstwo przypadło niespodziewanie tej drugiej ekipie.

 

WKS Śląsk Wrocław – Promitheas Patras 76:78 (18:14, 24:19, 20:17, 14:28)

 

Wrocław: Martin 17, Dziewa 14, Morgan 13, Gołębiowski 8, Kolenda 6, Tomczak 6, Nizioł 6, Parakhouski 4, Justice 2

 

Patras: Young 20, Kulboka 19, Gkikas 10, Cowan 9, Dangubic 7, Tanoulis 7, Mouratos 4, Conditt Iv 2, Tsairelis, Kaklamanakis, Simpson

 

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.