Katar 2022: Helweci poskromili "kameruńskie Lwy"
Кирилл Венедиктов/wikimedia.commons

Katar 2022: Helweci poskromili "kameruńskie Lwy"

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 24.11.2022, 12:56

Sama inicjatywa w pierwszej połowie nie wystarczyła. Gol urodzonego w Kamerunie, ale grającego dla Szwajcarii Breela Embolo zdecydował o losach inauguracyjnego starcia grupy G piłkarskich Mistrzostw Świata. Helweci pokonali "Nieposkromione Lwy" 1:0.

 

Na inaugurację zmagań w grupie G czekało nas starcie europejsko-afrykańskie, w którym Szwajcaria mierzyła się z Kamerunem. Dotychczas na tym Mundialu odbyły się trzy spotkania drużyn z tych dwóch kontynentów: Holandia pokonała 2:0 Senegal, a w starciach Danii z Tunezją i Chorwacji z Marokiem zanotowano bezbramkowe remisy. Mecz Szwajcarii z Kamerunem nie miał zdecydowanego faworyta, zresztą w grupie G tylko Brazylia wydawała się „wyrastać” ponad resztę, a dwóch czwartkowych rywali (wraz z Serbią) miało walczyć o drugie miejsce w grupie. Mecz otwarcia dla Helwetów i „Nieposkromionych Lwów” był niezwykle istotny.

 

Początkiem spotkania zdecydowanie lepiej wyglądała Szwajcaria, która grała piłką i zmuszała Kameruńczyków do defensywy. Afrykanie czekali jednak na kontrę i w 10. minucie ruszyli groźnym wypadem, ale w świetnej sytuacji strzał Bryana Mbeumo obronił Yann Sommer, a dobitka Karla Toko Ekambiego poszybowała nad poprzeczką. Nadal jednak Szwajcaria przeważała w posiadaniu piłki. Nie przekładało się to jednak na sytuacje, a rywale potrafili wyjść i stworzyć groźną okazję. Im dalej w mecz, Kameruńczycy radzili sobie coraz lepiej. Dwie dobre okazje miał Martin Hongla – w 30. minucie musiał interweniować Sommer. Gdy Szwajcarzy dochodzili w okolicę 40. metra przed bramkę Kamerunu, nie potrafili stworzyć czegoś, co mogłoby zagrozić Andre Onanie. Pięć minut przed końcem pierwszej części gry Helweci mieli jednak rzut rożny i gdyby Nico Elvedi lepiej skierował piłkę strzałem głową – mogłoby być 1:0. Bardzo podobną sytuację w doliczonym czasie gry miał Manuel Akanji. Obie okazje nie zostały jednak zamienione na gole i do przerwy na Al Janoub Stadium mieliśmy bezbramkowy remis.

 

Drugą połowę znowu lepiej zaczęli  Szwajcarzy i tym razem przyniosło im to gol już w 48. minucie. Zaczęło się od znakomitego zagrania na prawą stronę, gdzie był Xherdan Shaqiri, który dośrodkował w pole karne, a tam strzałem z kilku metrów Andre Onanę pokonał Breel Embolo. Ta sytuacja mogła na dobre otworzyć mecz. Szwajcarzy poczuli się pewnie, a rywale musieli odrabiać. Pierwsza poważna próba nastąpiła w 57. minucie, gdy indywidualną akcję przeprowadził Maxime Choupo-Moting, ale wywalczył tylko rzut rożny. W kolejnych minutach Szwajcaria wydawała się kontrolować mecz. W 66. minucie mogło być 2:0. Akcja przeprowadzona w stylu pierwszej bramki zamknęła się strzałem Rubena Vargasa, ale tym razem kapitalnie obronił Onana. Później mecz znacznie się uspokoił. Niby Kameruńczycy próbowali przycisnąć i przejąć inicjatywę po to, by wyrównać, ale wychodziło z tego bardzo niewiele. Mecz wyglądał tak do samego końca. Bardzo zdyscyplinowani w obronie Szwajcarzy nie dali rywalom dojść do dobrych sytuacji, a sami mieli jeszcze świetną okazję, gdy w doliczonym czasie gry w ostatniej chwili został zablokowany strzał Harisa Seferovicia. Mecz zakończył się wygraną europejskiej reprezentacji 1:0. 

 

Wszystkie wyniki mundialu 

 

Szwajcaria - Kamerun 1:0 (0:0)

Bramki: Embolo 48'

Szwajcaria: Sommer - Widmer, Elvedi, Akanji, Rodriguez (90 Comert) - Freuler, Xhaka, Sow (72 Frei), Vargas (81 Rieder), Shaqiri (72 Okafor) - Embolo (72 Seferovic)

Kamerun: Onana - Nkoulou, Fai, Castelletto, Tolo - Zambo Anguissa, Gouet, Hongla (68 Ondua) - Ekambi (74 Nkoudou), Choupo-Moting (74 Aboubakar), Mbeumo (81 Ngamaleu)

Żółte kartki: Elvedi, Akanji - Fai

Sędziował: Tello (Argentyna)

Radosław Kępys – Poinformowani.pl

Radosław Kępys

Mam 30 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.