Katar 2022: Urugwaj i Korea Południowa bez bramek, ale z mnóstwem emocji
Education City Stadiu, Katar

Katar 2022: Urugwaj i Korea Południowa bez bramek, ale z mnóstwem emocji

  • Dodał: Kacper Kołat
  • Data publikacji: 24.11.2022, 16:00

Spotkanie Urugwaju z Koreą Południową otwierało rywalizacje w grupie H i zarazem było meczem numer 14 na tegorocznych Mistrzostwach Świata. Goli brakowało, ale emocji było w tym spotkaniu pod dostatkiem. Bezbramkowy remis to jak najbardziej sprawiedliwy wynik. 

 

W roli faworyta przed pierwszym gwizdkiem można było stawiać reprezentację z Ameryki Południowej. Drużyny z Azji udowodniły już jednak na tegorocznym mundialu (Arabia Saudyjska i Japonia), że nie przyjechały rozegrać tu tylko trzech meczów i wrócić do domu. Na pewno jednak wspaniałym zestawem nazwisk mogła popisać się kadra skompletowana przez Diego Alonso, której celem w tym roku było przynajmniej powtórzenie rezultatu z poprzedniego turnieju (porażka dopiero w ćwierćfinale z Francją). Koreańczycy mieli świadomość, że czeka ich bardzo trudne 90 minut, ale oni nie mieli w planach ustępować przeciwnikom na krok. Chcieli wysłać jasną informacje do świata, że słowo faworyt w Katarze nie ma dużego znaczenia. Urugwajczycy od pierwszych minut byli ustawieni bardzo wysoko i chcieli dać jak najmniej przestrzeni Koreańczykom do rozegrania piłki. Podopieczni Paulo Bento dawali sobie świetnie radę pod presją i to oni więcej czasu spędzali przy piłce na połowie przeciwnika w początkowych minutach. Wraz z upływem czasu spotkanie stawało się coraz bardziej wyrównane i obie drużyny coraz odważniej podchodziły pod pole karne rywala. Widać było jednak, że jedni i drudzy szukają swojego rytmu i próbują grać szybkim tempem, co powodowało, że  nie można było narzekać na nudę. Szczęścia do tej pory dopisywało bramkarzom, a brakowało go napastnikom, ponieważ sytuacje potrafiły stworzyć obie strony, ale nie wychodziło z tego to, co najważniejsze, czyli bramki. Koreańczyków trzeba docenić, bo nie wyglądali ani przez moment w pierwszej odsłonie meczu na zespół słabszy i skazywany na porażkę. Najbliżej zdobycia bramki w pierwszej połowie był Diego Godin, ale jego uderzenie głową po rzucie rożnym odbiło się od słupka. Po 46 minutach Clement Turpin zaprosił zawodników do szatni. 

 

Pytaniem, które mogli zadawać sobie koreańscy kibice przed drugą połową było bez wątpienia to, czy ich ulubieńcy będą w stanie utrzymać tak wysokie tempo gry. Zagrać na dobrym poziomie 45 minut potrafi wielu, ale zagranie w tak samo dobrym stylu przez cały mecz to sztuka, która nie zawsze się wszystkim udaje. Obie drużyny rozpoczęły grę po przerwie z dużo większym spokojem. Dynamika spotkania zdecydowanie zmalała i widać było, że każdy wypatruje tylko błędu przeciwnika, żeby w ten sposób wyprowadzić swój kraj na prowadzenie. Urugwajczycy stopniowo budowali swoją przewagę, ale nadal nie mieli pomysłu, jak pokonać Seung-gyu Kima. Koreańczycy pomimo cofnięcia się do defensywy cały czas mieli boiskowe wydarzenia pod kontrolą raz za razem udaremniając próby przeciwników. W końcówce meczu obudzili się jedni i drudzy, ale było już zdecydowanie za późno. Dalsza część meczu nie przyniosła już rozstrzygnięcia i drużyny musiały podzielić się dzisiaj punktami, choć w końcówce zawodnicy z Ameryki Południowej po raz drugi obili słupek bramki rywala, tym razem Valverde. Urugwajczycy w następnej kolejce zmierzą się z Portugalczykami, a Koreę czeka starcie z Ghaną. Spotkanie to udowodniło po raz kolejny, że na tym mundialu każda drużyna może stawić czoła innej i toczyć walkę jak równy z równym. 

 

WSZYSTKIE WYNIKI MISTRZOSTW ŚWIATA

 

Urugwaj - Korea Południowa 0:0

Urugwaj: Rochet - Olivera (79' Vina), Gimenez, Godin, Caceres - Bentancur, Vecino (78' Cruz), Valverde - Nunez, Suarez (64' Cavani), Pellistri (88' Varela)

Korea Południowa: Gyu Kim - Jin-su Kim, Young-Gwon Kim, Min-jae Kim, Moon-hwan Kim - Jung, Hwang (74' Gue-sung Cho) - Son, Lee (74' Son Jun Ho), Na (75' Kang-in Lee) - Hwang

Żółte kartki: 57' Caceres - 88' Gue-sung Cho

Sędzia: Clement Turpin