EBL: spora niespodzianka w Łańcucie, WKS Śląsk zdominowany!
Lepszym Okiem Fotografia/Rawlplug Sokół

EBL: spora niespodzianka w Łańcucie, WKS Śląsk zdominowany!

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 05.01.2023, 21:30

Ale zaskakujące było czwartkowe spotkanie PLK w Łańcucie! Zespół zajmujący jedno z ostatnich miejsc w tabeli sprawił niespodziankę i pokonał do tej pory nieosiągalnych dla nikogo wrocławian.


Kto przed meczem spodziewałby się takiego scenariusza? Wrocławianie w zestawieniu z Sokołem byli stawiani w roli niekwestionowanych faworytów, którzy przecież od początku sezonu ani razu nie odnieśli porażki. Ten gorszy dzień nadszedł właśnie w Łańcucie i przyniósł chyba najbardziej nieoczekiwany rezultat.

 

Już w pierwszej kwarcie gospodarze dali się poznać jako równo grający zespół, który potrafił szybko odpowiadać na akcje przeciwnika. Wynik oscylował w granicy remisu bardzo długo, a z każdą kolejną minutą groźniejszy wydawał się Thornton. Gdy dołączył do niego Spencer Li, zrobiło się 14:9 dla Łańcuta i to był pierwszy moment większej dominacji miejscowych. Śląsk jednak wykaraskał się przed drugą kwartą na 21:23. Liderzy tabeli wciąż musieli jednak uważać, bo poziom gospodarzy cały czas się utrzymywał. Wystarczyło kilka niecelnych trafień WKS-u i znów rywale byli na prowadzeniu 39:33. Po raz kolejny jednak roztrwonili przewagę przed upływem czasu.

 

Gospodarze dostali podczas dłuższej przerwy dobre rady od trenera, bo wreszcie potrafili w pełni wykorzystać potencjał i utrzymać przewagę. Śląsk popełniał coraz więcej błędów, częściej tracił piłkę, a Sokół zamieniał te straty w swoje punkty. Ostatni dzwonek dla gości wybił przy stanie 52:52. Później kontrolę całkowicie przejęli przeciwnicy, którzy oprócz ładnych akcji z wyskoku często potrafili wywalczyć osobiste. Wynik 67:61 pachniał niespodzianką, ale ostatnie formalności musieli wypełnić gospodarze w czwartej kwarcie. Nie należała ona do łatwych przepraw, bo WKS odważnie stawiał argumenty, ale było ich stać już tylko na wymianę akcji. Tym samym Łańcut jako pierwszy i póki co jedyny pokonał w tym sezonie liderów ze Śląska.

 

Rawplug Sokół Łańcut – WKS Śląsk Wrocław 92:85 (21:23, 24:23, 22:15, 25:24)

 

Łańcut: Sanders 22, Spencer Li 19, Thornton 17, Eads Lii 12, Nowakowski 5, Wrona 4, Kemp 4, Bręk 4, Szczypiński 3, Kołodziej 2, Struski

 

Wrocław: Martin 24, Dziewa 20, Nizioł 13, Ramljak 10, Justice 6, Kolenda 5, Bibbs 3, Tomczak 2, Gołębiowski 2, Parakhouski

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Siatkówka to całe moje sportowe życie, trochę mniej figurowe.