Rajd Dakar: Al-Attiyah umacnia się na prowadzeniu, dramat Audi
Box Repsol/flickr.com

Rajd Dakar: Al-Attiyah umacnia się na prowadzeniu, dramat Audi

  • Dodał: Bartłomiej Woliński
  • Data publikacji: 06.01.2023, 16:10

W piątek (06.01.23) ekipy rozpoczęły podróż z miejscowości Ha’il w rejony stolicy Arabii Saudyjskiej, miasta Rijad. Na trasie 357 kilometrów najlepiej poradzili sobie Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel. Katarsko-francuski duet umocnił się na prowadzeniu maratonu. Nad drugim w tabeli Henkiem Lateganem dysponują już ponad godzinną przewagą. Z rywalizacji w wyniku upadku wycofać musiał się Kamil Wiśniewski, z kolei kolejnych powodów do zadowolenia dostarczają nam polskie załogi w klasie T4 SSV. 

 

Nasser Al-Attiyah świetnie rozpoczął szósty etap Rajdu Dakar 2023. Katarczyk zwyciężył na piątkowym odcinku (3:13,12), który ze względu na ulewne deszcze został skrócony o 100 kilometrów. Na trasie z Ha’il do Rijadu Al-Attiyah3 minuty i 29 sekund pokonał Sebastiena Loeba. Dla zawodnika Toyoty po piątkowym zwycięstwie sobotni triumf jest trzecim zwycięstwem w tegorocznym maratonie. Podium szóstego etapu uzupełnił Henk Lategan (+8 min, 52 sek.), który awansował na fotel wicelidera Dakaru z aż piątej pozycji. Wszystko za sprawą ogromnych problemów, jakie na szóstym etapie napotkali Carlos Sainz, Stephane Peterhansel oraz Yazeed Al-Rajhi. „Monsieur Dakar” prowadził po 80. kilometrze piątkowego etapu, ale w okolicach 212 kilometra zaliczył wypadek, który pomimo niewielkich uszkodzeń auta, zakończył udział PeterhanselaBoulangera w tegorocznym Dakarze. Po wypadku pilot francuskiego mistrza uskarżał się na ból w plecach, więc do załogi Audi z numerem 204 przyleciał helikopter medyczny, który zabrał Edouardo Boulangera do placówki medycznej. W tym samym miejscu chwile później wypadek zaliczyli także Carlos SainzLucas Cruz. Oni w przeciwieństwie do swoich zespołowych kolegów nie ucierpieli, ale uszkodzenia w Audi RS Q e-tron E2 spowodowały, że musieli czekać na ciężarówkę serwisową. Z kolei na 216. kilometrze szóstego etapu, usterka mechaniczna wyeliminowała z dalszej jazdy Yazeeda Al-RajhiegoDirka von Zitzewitza. Jakub Przygoński piątek zakończył na miejscu dziewiątym (+12 min, 45 sek.). Polak w klasyfikacji generalnej awansował na 29. pozycję.

W klasie motocyklistów pierwsze zwycięstwo w tegorocznym maratonie powędrowało do motocyklisty Husqvarny. Luciano Benavides (3:14,19) o zaledwie 56 sek. pokonał zespołowego kolegę Skylera Howesa. Czołową trójkę skompletował Toby Price (+2 min, 20 sek.) na motocyklu KTM. Na brawa zasługuje Joan Barreda, który mocno poobijany wciąż był w stanie wykręcić czwarty rezultat dnia (+2 min, 29 sek.). Hiszpan oprócz zmagania się z silnym bólem złamanego palca w lewej stopie, na piątym etapie rajdu zaliczył kolejną wywrotkę, po której motocykl wylądował mu na głowie. W klasyfikacji generalnej po sześciu odcinkach prowadzi Skyler Howes, który ma monad trzy i pół minuty przewagi nad Toby Pricem. Podium zamyka kolejny reprezentant obozu KTM, Kevin Benavides (+7 min, 01 sek.).

 

W klasie Original by Motul etap wygrał Charan Moore (3:46,35), który pozostaje także liderem tej klasy przed Javi Vegą (+11 min, 02 sek.)Mario Patrao (+1h, 22 min i 11 sek.).

W klasie quadowców pierwsze etapowe zwycięstwo na tegorocznym Dakarze osiągnął Manuel Andujar (4:08,25). Argentyńczyk o 4 minuty i 17 sekund pokonał zdecydowanego lidera generalki Alexandre Giroud. Czołową trójkę skompletował najlepszy w czwartek Francisco Moreno Flores (+7 min, 26 sek.), który utrzymuje drugą pozycję w klasyfikacji generalnej quadów. Trzecią pozycję kompletuje Pablo Copetti (+1h, 23 min i 43 sek.). Niestety z dalszej rywalizacji w swoim już siódmym Dakarze wycofać musiał się Kamil Wiśniewski. Polski quadowiec ukończył czwartkowy etap z wywrotką, podczas której złamał dwa palce u ręki, co nie pozwoliło mu wystartować w piątek.

 

- Wycofuję się z rajdu Dakar i to jest najtrudniejsza decyzja, jaką kiedykolwiek musiałem podjąć. Na trasie doszło do wywrotki, w wyniku której mocno się poobijałem. Złamałem dwa palce u ręki, a bez sprawnej dłoni niemożliwym jest kontynuowanie rajdu. W swojej dotychczasowej karierze sportowej przejechałem sześć Rajdów Dakar. Przy siódmym mój apetyt na podium był ogromny, a to z kolei zmusiło mnie do podjęcia ryzyka. Taki jest motosport. Im wyżej mierzysz, tym więcej masz do stracenia. Zeszłoroczny zwycięzca w kategorii motocykli zakończył tegoroczny rajd na pierwszym odcinku. Tym razem się nie udało, ale wierzę, że wrócimy silniejsi. Wielkie dzięki za trzymanie kciuków – przekazał Kamil Wiśniewski.

Powody do zadowolenia i świętowania mamy za to jak zwykle w klasie T4. W czwartek żadna z polskich załóg nie zameldowała się na etapowym podium, z kolei w piątek kolejny odcinek na swoje konto zapisali Marek GoczałMaciej Marton (3:43,18), a na drugiej pozycji etap ukończyli Michał GoczałSzymon Gospodarczyk (+2 min, 26 sek.). Podium szóstego etapu uzupełnił Gerard Farres Guell (+5 min, 04 sek.), piąty zawodnik klasyfikacji generalnej T4. Eryk GoczałOriol Mena tym razem zameldowali się na mecie z siódmym rezultatem (+13 min, 06 sek.). W rajdzie od czwartego odcinak prowadzi Rodrigo Luppi De Oliveira (29h, 02 min i 55 sek.), na pozycji drugiej podróżuje  Rokas Baciuska (+20 min, 17 sek.), który sukcesywnie odrabia 15-minutową stratę z pierwszego odcinak tegorocznego maratonu. Czołową trójkę zamykają Marek GoczałMaciej Marton (+22 min, 32 sek.), tuż za nimi pozostaje Eryk Goczał (+23 min, 34 sek.). Michał GoczałSzymon Gospodarczyk znajdują się na pozycji szóstej (+33 min, 47 sek.).

W sobotę uczestnicy Dakaru 2023 wyruszą do Ad-Dawadimi, gdzie zaprowadzi ich etap złożony z 398 kilometrów oesowych i niemal 714 kilometrów dojazdówek.

Źródło: pl.motorsport.com
Bartłomiej Woliński – Poinformowani.pl

Bartłomiej Woliński

Absolwent Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Motorsportem pasjonuję się od 2007 r. W związku z moimi zainteresowaniami prowadzę także bloga i fanpage na Facebooku.