IHF Mistrzostwa Świata 2023: mistrzowie olimpijscy za mocni dla Biało-Czerwonych!
Copyright @2023 Rafal Oleksiewicz

IHF Mistrzostwa Świata 2023: mistrzowie olimpijscy za mocni dla Biało-Czerwonych!

  • Dodał: Przemysław Flis
  • Data publikacji: 11.01.2023, 22:28

W pierwszym spotkaniu mistrzostw świata 2023 polscy szczypiorniści rywalizowali w katowickim Spodku z Francuzami. Podopieczni Patryka Rombla postawili trudne warunki faworyzowanym przeciwnikom, ale ostatecznie to aktualni mistrzowie olimpijscy odnieśli zwycięstwo, triumfując 26:24. 

 

Mecz otwarcia polsko-szwedzkiego czempionatu rozpoczął się od dobrych interwencji Adama Morawskiego i Vincenta Gerarda. Od pierwszego gwizdka obie ekipy grały bardzo twardo w obronie i dosyć nerwowo w ataku. Podopieczni Patryka Rombla jako pierwsi przejęli inicjatywę i w 7. minucie dzięki celnemu rzutowi Macieja Gębali prowadzili 4:2. "Trójkolorowi" błyskawicznie odrobili straty, doprowadzając do remisu 4:4 po rzucie karnym wykorzystanym przez Kentina Mahe. Francuska ekipa poszła za ciosem, a wskutek kolejnego trafienia z siódmego metra bezbłędnego Kentina Mahe zbudowała dwubramkową przewagę (6:4). Biało-Czerwoni nie pozwolili przeciwnikom na powiększenie różnicy i próbowali wrócić do gry. W 14. minucie po bramce Szymona Sićko na tablicy wyników widniał rezultat 7:7. Później Polacy mieli szansę na objęcie prowadzenia, lecz w kluczowym momencie zabrakło skuteczności. Zespół prowadzony przez Guillaume'a Gille'a bezlitośnie wykorzystał błędy przeciwników, odpowiadając serią skutecznych akcji. W 21. minucie po kontrataku wykończonym przez Mathieu Grebille'a mistrzowie świata z 2017 roku prowadzili 12:8. Gospodarze dążyli do odrobienia strat, a wskutek efektownej akcji zwieńczonej przez Arkadiusza Morytę doprowadzili do wyniku 12:10. W końcówce pierwszej części Biało-Czerwoni zaprezentowali kilka dynamicznych ataków, a pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem Francuzów 14:13. 

 

Na początku drugiej części polska ekipa miała kłopoty z wykańczaniem akcji, jednak utrzymywała kontakt z rywalami głównie dzięki znakomitej grze w obronie. Godna odnotowania jest postawa Adama Morawskiego, który efektownie powstrzymywał rzuty Francuzów. Nasza drużyna niesiona dopingiem zgromadzonych w Spodku kibiców nie oddawała inicjatywy mistrzom olimpijskim. W 42. minucie po przechwycie Patryka Walczaka i kontrataku zwieńczonym przez obrotowego Sportingu na tablicy wyników widniał rezultat 17:17. Później obserwowaliśmy niezwykle zaciętą walkę. W tym fragmencie zdecydowanym liderem francuskiej ofensywy był Dika Mem, a w 47. minucie po indywidualnej akcji leworęcznego rozgrywającego Barcelony "Trójkolorowi" prowadzili 21:19. W odpowiedzi dwie znakomite szarże zaprezentował Piotr Jędraszczyk, wyrównując stan rywalizacji (21:21). Polscy szczypiorniści nie potrafili pójść za ciosem. Podopieczni Patryka Rombla prezentowali dosyć przewidywalną grę w ataku, co uniemożliwiało skuteczne wykańczanie akcji. To pozwoliło reprezentantom Francji na zbudowanie solidnej zaliczki, która w 53. minucie po rzucie karnym wykorzystanym przez Kentina Mahe wynosiła trzy bramki (24:21). Gospodarze próbowali sforsować francuską defensywę i dążyli do odrobienia strat, jednak ta przewaga okazała się niemożliwa do zniwelowania. Ostatecznie reprezentanci Francji wygrali to spotkanie 26:24.

 

W następnym meczu IHF Mistrzostw Świata 2023 polscy szczypiorniści zmierzą się ze Słoweńcami (14 stycznia, 20:30). Natomiast reprezentanci Francji zagrają z Arabią Saudyjską (14 stycznia, 18:00).

 

Polska - Francja 24:26 (13:14)

Polska: Morawski, Skrzyniarz - Sićko 7, Moryto 6, Jędraszczyk 3, M. Gębala 2, Olejniczak 2, Pietrasik 2, T. Gębala 1, Walczak 1, Krajewski, Daszek, Działakiewicz, Chrapkowski, Czuwara, Bis. 
Francja: Gerard, Desbonnet, Bolzinger - Mem 6, Mahe 4, Lenne 3, Fabregas 3, Tournat 3, Grebille 2, Nahi 2, Remili 2, Briet 1, Richardson, Prandi, N. Karabatić, Lagarde.