NBA: 76ers pokonali Jazz
Keith Allison/Wikimedia Commons

NBA: 76ers pokonali Jazz

  • Dodał: Andrzej Kacprzak
  • Data publikacji: 15.01.2023, 11:00

W jednym z wczorajszych spotkań NBA Philadelphia 76ers pokonali Utah Jazz 118:117. Decydujące punkty 6 sekund przed końcem spotkania zdobył Joel Embiid.

 

Utah Jazz - Philadelphia 76ers

 

W jednym z ciekawszych wczorajszych spotkań Utah Jazz podejmowali Philadelphię 76ers. Faworytami meczu byli przyjezdni, którzy po słabym początku sezonu od dłuższego czasu wyglądają znakomicie. W bardzo dobrej formie pozostają Joel Embiid oraz James Harden. Z kolei miejscowi po mocnym początku rozgrywek nie grają już tak dobrze, a dodatkowo nie mogli liczyć w tym spotkaniu na swojego lidera - Lauriego Markkanena.

 

Zespół z Philadelphii fantastycznie wszedł w spotkanie. 76ers objęli prowadzenie już w pierwszych akcjach meczu i bardzo szybko zaczęli budować swoją przewagę. Przyjezdnym liderowali wspomniani już Embiid oraz Harden. Kameruński center w samej pierwszej kwarcie zdobył 13 punktów, a rozgrywający zapisał na swoim koncie 7 "oczek", ale rozdał również 6 asyst. Swój udział w znakomitej grze mieli również Tyrese Maxey oraz Shake Milton, którzy zdobyli po 8 punktów. Zespół gospodarzy próbował ciągnąć do przodu Jordan Clarkson, który zanotował 8 punktów i 3 asysty. Obrońca nie mógł jednak tej nocy liczyć na wspomnianego już Markkanena, Rudy'ego Gaya, Colina Sextona czy Kelly'ego Olynyka. W efekcie po pierwszej części gry 76ers prowadzili już 41:24. Po krótkiej przerwie Jazzmani zdołali zebrać się do walki. Dobry występ kontynuował Jordan Clarkson, którzy otrzymał w końcu wsparcie od kolegów z zespołu. Kluczowa dla rywalizacji była jednak poprawa gry w defensywie zespołu gospodarzy. Miejscowi ograniczyli poczynania rywali w drugiej części gry do 25 punktów i zdołali nadrobić 7 "oczek.

 

Po zmianie stron oglądać mogliśmy w zasadzie kontynuacje wydarzeń z drugiej kwarty. W zespole z Utah wszyscy zawodnicy wywiązywali się ze swoich ról. Każdy gracz dokładał swoją cegiełkę zarówno do gry w ofensywie jak i obronie. 76ers mieli ogromny problem z dobrze ułożoną defensywą rywali i trafiali niespełna 32% rzutów z gry. Trzecia kwarta padła łupem gospodarzy, którzy urwali kolejnych 7 punktów z przewagi rywali. Przed rozpoczęciem ostatniej partii ich strata wynosiła więc zaledwie 3 punkty. Czwarta kwarta przyniosła nam fantastyczny pojedynek Jordana Clarksona oraz Jamesa Hardena. Zawodnik drużyny z Salt Lake City zdobył 17 punktów w ostatniej części gry. MVP sezonu 2017/18 zagrał natomiast jak w swoich najlepszych latach i w kluczowych momentach spotkania zdobył 18 "oczek". Obie ekipy szły cios za cios do ostatnich chwil meczu. 28 sekund przed końcem czasu gry Harden dał 76ers prowadzenie 116:115. Tym razem Clarkson zdołał jeszcze odpowiedzieć i kiedy na zegarze pozostawało 13 sekund to Jazz objęli prowadzenie różnicą jednego punktu. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych. 6 sekund przed końcem decydujący cios zadał Joel Embiid, przy którego trafieniu asystował oczywiście Harden. 

 

Philadelphia 76ers pokonali więc Utah Jazz 118:117 i awansowali na 4. miejsce w tabeli konferencji wschodniej. Bohaterem spotkania został oczywiście James Harden, który zdobył 31 punktów, 6 zbiórek i 11 asyst oraz "wziął na plecy" swój zespół w decydujących momentach meczu.

 

W pozostałych spotkaniach dość niespodziewanych porażek doznali Cleveland Cavaliers oraz Dallas Mavericks. Kawalerzyści przegrali w wyjazdowym spotkaniu z Minnesotą Timberwolves 110:102. Z kolei Mavs ulegli na wyjeździe Portland Trail-Blazers 136:119. W obu tych przypadkach jako główną przyczynę porażki można podać słabe występy liderów. Donovan Mitchell zdobył tylko 14 punktów trafiając 5 spośród 16 rzutów. Luka Doncic zanotował co prawda double-double (15 punktów, 10 asyst), ale Słoweniec trafił tylko 7 z 19 rzutów z gry, a na dodatek 1 z 6 z linii rzutów osobistych. Mavs będą mieli jednak okazję zrewanżować się rywalom już dzisiaj w nocy.

 

Wyniki:

 

Miami Heat - Milwaukee Bucks 111:95 (28:20, 25:25, 24:26, 34:24)

Bam Adebayo 20pkt/13zb - Jrue Holiday 12pkt/10as

Charlotte Hornets - Boston Celtics 106:122 (34:31, 32:31, 19:33, 21:27)

LaMelo Ball 31pkt/7zb/9as - Jayson Tatum 33pkt/9zb/6as

Indiana Pacers - Memphis Grizzlies 112:130 (28:36, 24:32, 27:29, 33:33)

T.J. McConnell 13pkt/8zb/11as - Ja Morant 23pkt/10as

Toronto Raptors - Atlanta Hawks 103:114 (25:34, 32:35, 22:27, 24:18)

Scottie Barnes 27pkt/12zb - Dejounte Murray 27pkt/8zb/6as

Minnesota Timberwolves - Cleveland Cavaliers 110:102 (27:25, 22:29, 28:26, 33:22)

Anthony Edwards 26pkt/6zb/7as - Jarrett Allen 19pkt/8zb

Utah Jazz - Philadelphia 76ers 117:118 (24:41, 32:25, 22:29, 32:30)

Jordan Clarkson 38pkt/9zb/5as - James Harden 31pkt/6zb/11as

Portland Trail-Blazers - Dallas Mavericks 136:119 (31:30, 40:26, 35:34, 30:29)

Damian Lillard 36pkt/5zb/10as - Luka Doncic 15pkt/6zb/10as

Andrzej Kacprzak – Poinformowani.pl

Andrzej Kacprzak

Pasjonat sportu i rocka. Piszę głównie o piłce nożnej, koszykówce, tenisie oraz Formule 1.