PlusLiga: koncert w polu serwisowym i wygrana Trefla z ZAKSĄ
Piotr Sumara/PLS

PlusLiga: koncert w polu serwisowym i wygrana Trefla z ZAKSĄ

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 19.01.2023, 20:00

Kto zagrywa, ten wygrywa. Trefl Gdańsk przed własną publicznością 3:1 pokonał Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w meczu otwierającym 21. kolejkę PlusLigi. Największym atutem Gdańskich Lwów, była zagrywka, o czym świadczy 15 asów serwisowych.


Mecz sąsiadujących w tabeli ZAKSY i Trefla zapowiadał się naprawdę emocjonująco. Faworytami spotkania wydawali się kędzierzynianie, jednak Trefl Gdańsk w ostatnich meczach pokazywał jakość i bardzo dobrą dyspozycję. Podopieczni Igora Juricicia mieli też rachunki do wyrównania, gdyż w pierwszym pojedynku  ulegli ZAKSIE w trzech setach.


Gdańskie Lwy już na samym początku meczu postawiły swoje warunki gry. Gospodarze przede wszystkim nie zwalniali ręki w polu serwisowym, zdobywając kolejne punkty tym elementem. Głównie dzięki świetnej zagrywce i dobremu czytaniu zamiarów rywali, Trefl odnotował świetną serię i po asie Patryka Niemca prowadził 12:4. Mimo wysokiej przewagi gdańszczanie mieli też swoje problemy, szczególnie z kończeniem akcji w ataku. ZAKSA nie radziła sobie w przyjęciu, ale świetnie pracowała w obronie i bloku, pewnie wykorzystując również kontrataki. Tym samym po autowym uderzeniu Sawickiego goście doprowadzili do remisu - 14:14. Trefl jednak szybko powrócił na prowadzenie i to ponownie za sprawą świetnej dyspozycji na linii 9. metra. ZAKSA goniła i do końca pozostawała w grze, ale uderzenie Martineza z lewej flanki zapewniło gdańszczanom zwycięstwo w pierwszym secie - 25:22.


W drugiej odsłonie jako pierwsi na kilkupunktowe prowadzenie wysunęli się kędzierzynianie po udanym ataku Bartosza Bednorza. Trefl jednak szybko odrobił tę stratę. W tym secie mogliśmy oglądać bardziej wyrównaną walkę obu ekip. Gdańszczanie wciąż ryzykowali na zagrywce, ale ten element już nie przynosił im tylu punktów. Gospodarze jednak poprawili atak, w którym brylował Bartłomiej Bołądź. ZAKSA natomiast wciąż utrzymywała wysoką skuteczność i dużą czujność na linii blok-obrona. Kędzierzynianie kilkukrotnie próbowali odskoczyć rywalom (13:16, 18:20), jednak Ci za każdym razem niwelowali straty. Do końca mogliśmy oglądać zaciętą walkę, lecz błędy Trefla w końcówce przesądziły o losach seta i wygranej gości z Kędzierzyna.


W kolejnej partii rywalizacja długo toczyła się punkt za punkt. Momentem przełomowym okazała się rotacja z Mikołajem Sawickim na zagrywce. Przyjmujący z Gdańska swoimi serwisami zupełnie rozbił przyjęcie ZAKSY i po fenomenalnej serii Trefl prowadził 15:9. Kędzierzynianie takiej przewagi już nie zdołali zniwelować. Mistrzowie Polski nie przyjmowali i nie potrafili zagrozić rywalom serwisem. Gdańskie Lwy natomiast kontynuowały swoją świetną grę, a Bartłomiej Bołądź nie zawodził na prawym skrzydle, pewnie wykorzystując też piłkę setową - 25:18.


Początek czwartego seta to również bardzo wyrównana gra obu ekip. Tym razem jako pierwsi zaatakowali gdańszczanie, odskakując na trzy punkty po bloku Urbanowicza na Kaczmarku - 10:7. ZAKSA jednak zdołała odpowiedzieć rywalom. Kędzierzynianie pewnie kończyli swoje uderzenia, a gdy Marcin Janusz dołożył asa serwisowego, odwrócili wynik - 11:13. Podopieczni Tuomasa Sammelvuo nie mieli zamiaru zmarnować ostatniej szansy na przedłużenie spotkania i po efektownym bloku Paszyckiego powiększyli swoje prowadzenie do trzech „oczek”. Wtedy jednak Trefl odpowiedział tym, co w tym meczu wychodziło mu najlepiej. Lukas Kampa brylował w polu serwisowym, a oprócz tego świetnie zarządzał grą swojej drużyny. Kolejna punktowa zagrywka rozgrywającego wyprowadziła gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie - 21:19. ZAKSA robiła, co mogła, aby jeszcze powalczyć w tym meczu, jednak Trefl w swoim stylu zakończył świetne spotkanie asem serwisowym w wykonaniu Bołądzia.


Trefl Gdańsk - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3:1 (25:22, 22:25, 25:18, 25:23)
Trefl: Bołądź, Kampa, Urbanowicz, Niemiec, Sawicki, Martinez, Perry (L) oraz Czerwiński, Droszyński Nasewicz,
ZAKSA: Kaczmarek, Janusz, Huber, Paszycki, Bednorz, Staszewski, Shoji (L) oraz Kluth, Śliwka, Smith, Żaliński
MVP: Lukas Kampa

Kinga Filipek – Poinformowani.pl

Kinga Filipek

21-latka zakręcona na punkcie sportu. Amatorka biegania i pisania, studentka zarządzania w sporcie. Na portalu najczęściej znajdziecie mnie w działach siatkówki, skoków narciarskich, lekkoatletyki i łyżwiarstwa.