PlusLiga: wygrana Indykpolu w Bielsku-Białej usłana kontuzjami
Biuro prasowe Indykpol AZS Olsztyn

PlusLiga: wygrana Indykpolu w Bielsku-Białej usłana kontuzjami

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 20.01.2023, 19:50

BBTS nie sprawił niespodzianki, przegrywając spotkanie 21. kolejki z Indykpolem AZS Olsztyn. Zespół z Olsztyna tylko w trzeciej odsłonie oddał inicjatywę rywalom i zakończył mecz zwycięstwem 3:1. Niestety dla Akademików był to słodko-gorzki triumf, gdyż kontuzji doznał Joshua Tuaniga, a boisko z bólem opuścił również Mateusz Poręba.


Indykpol AZS Olsztyn na przełomie sezonu spisuje się naprawdę solidnie. Akademicy po 20. kolejach mieli na swoim koncie 12 zwycięstw i plasowali się na 7. pozycji w ligowej tabeli. BBTS natomiast ma coraz większe problemy, nie tylko z formą, ale też z odejściami kolejnych zawodników. Faworytem piątkowego spotkania bez zwątpienia była więc drużyna z Olsztyna.


Na początku spotkania mogliśmy oglądać wymiany ataków obu ekip. Z biegiem seta jednak rozpędzał się Olsztyn, robiąc różnicę dobrą zagrywką i pracą w obronie. Po stronie BBTS-u z kolei pojawiało się coraz więcej błędów i to AZS prowadził 9:5 po zerwanym ataku Cukpovicia. Siatkarze Indykpolu byli lepsi zarówno na linii przyjęcia, jak i w ataku. Do tego goście dokładali też punkty zagrywką i blokiem, który praktycznie nie istniał po stronie bielszczan - 20:15. Olsztynianie cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę i po uderzeniu Bartłomieja Lipińskiego z lewej flanki zapisali pierwszą odsłonę na swoim koncie.


Rozpędzeni siatkarze AZS-u świetnie rozpoczęli też drugiego seta, prowadząc 5:1 po asie serwisowym Moritza Karlitzeka. Bielszczanie podjęli walkę, ale tylko przez chwilę byli w stanie utrzymywać się w grze. Olsztynianie nie zwalniali ręki na linii zagrywki, a BBTS nie był w stanie poradzić sobie z mocnymi uderzeniami rywali. Po asie Tuanigi przewaga gości wzrosła do pięciu punktów - 8:13. Podopieczni Javiera Webera pewnie dokładali kolejne „oczka” do swojego dorobku. Na środku świetną dyspozycją popisywał się Taylor Averill, a Moritz Karlitzek pewnie kończył ataki z lewego skrzydła. Po stronie gospodarzy natomiast brakowało lidera, który mógłby wziąć ciężar gry na swoje barki. Prowadzenie AZS-u wciąż rosło, a blok Averilla zapewnił olsztyńskiej ekipie zwycięstwo w secie - 17:25. Niestety w końcówce kontuzji doznał Joshua Tuaniga, który musiał opuścić boisko.


Trzecia partia prezentowała najbardziej wyrównaną grę obu drużyn. Postawieni pod ścianą bielszczanie już na samym początku próbowali wypracować sobie kilkupunktową przewagę (6:4, 9:7). Gospodarze przede wszystkim wzmocnili zagrywkę i sprawiali rywalom coraz więcej kłopotów na linii przyjęcia. Indykpol jednak za każdym razem potrafił odrobić straty. Nie inaczej było w drugiej części seta. BBTS miał na swoim koncie trzypunktową przewagę po asie serwisowym Sinoskiego, jednak goście w efektownym stylu odwrócili wynik, obejmując prowadzenie po ataku niemal nieomylnego dziś Averilla - 17:18. Mimo tego zawodnicy beniaminka nie odpuszczali. W ataku brylował duet Sinoski-Urbanowicz i to bielszczanie okazali się lepsi w końcówce, wygrywając partię 25:22.


I w czwartym secie mogliśmy oglądać bardzo wyrównany początek. Jako pierwsi dwupunktową przewagę wypracowali sobie goście z Olsztyna, odskakując na 14:12 po asie serwisowym Bartłomieja Lipińskiego. Podopieczni Javiera Webera poszli za ciosem i jeszcze powiększyli swoje prowadzenie. Po stronie AZS-u wyróżniał się Robbert Andringa, który popisywał się fantastycznymi zagraniami zarówno w ofensywie, jak i w bloku. Tym samym tablica wyników pokazała pięciopunktową przewagę gości - 13:18. BBTS próbował jeszcze odwrócić wynik, ale olsztynianie już nie dali się zatrzymać. Zwycięstwo przyjezdnych w całym meczu przypieczętował punktowy blok Karola Jankiewicza.


BBTS Bielsko - Biała - Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (20:25, 17:25, 25:22, 19:25)
BBTS: Zawalski, Gil, Formela, Woch, Sinoski, Cupković, Teklak (L), Fijałek (L) oraz Darlaczi, Puczkowski, Hanes
Indykpol: Poręba, Tuaniga, Karlitzek, Averill, Butryn, Lipiński, Hawryluk (L) oraz Jankiewicz, Król, Jakubiszak, Andringa
MVP: Taylor Averill

Kinga Filipek – Poinformowani.pl

Kinga Filipek

21-latka zakręcona na punkcie sportu. Amatorka biegania i pisania, studentka zarządzania w sporcie. Na portalu najczęściej znajdziecie mnie w działach siatkówki, skoków narciarskich, lekkoatletyki i łyżwiarstwa.