PlusLiga: Zawiercie nie straciło kontroli, kolejne udane wyjście Kovacevica
Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie

PlusLiga: Zawiercie nie straciło kontroli, kolejne udane wyjście Kovacevica

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 21.01.2023, 16:57

Zespół z Rzeszowa ciężko będzie doścignąć w tabeli, ale zawiercianie póki co są najbliżej tego celu. W sobotnim spotkaniu pokonali u siebie Lublin, co nie jest żadną niespodzianką, ale mecz rozstrzygnął się w trzech setach. Dopiero na 20 punktach zatrzymał się licznik Urosa Kovacevica. 

 

Pierwsze akcje obu zespołom nie wyszły najlepiej, jednak chwilę później goście zrehabilitowali się za zepsutą zagrywkę i odskoczyli na 3:1. Zawiercianie szybko tę stratę zniwelowali i po zagraniu Kovacevica to oni mieli dwupunktowy zapas. Zbyt wielu efektownych akcji nie było, sporo z nich kończyło się w pierwszym tempie. Tavares często uruchamiał środkowych, powoli rozkręcał się Szalacha i gospodarze wciąż prowadzili, jednak w decydującą fazę wchodzili z dorobkiem 18:13. Ekipie z Lublina nie pomagała kiepska dyspozycja na 9. metrze i musieli się pogodzić z pierwszym straconym setem.

 

Lepszy start w ofensywie lublinianie mieli za to w drugiej partii, natomiast znów musieli się zmierzyć z szybką stratą prowadzenia. Wreszcie jednak przyszedł moment, w którym Lublin odnalazł się na zagrywce, do tego dołożyli skuteczny blok i momentalnie mieli zapas 15:10. Nawet gdy każda próba bloku kończyła się punktem, to dużo dawał im ten element w kontekście rozbicia ofensywy rywali. Wachnik na spółkę z Włodarczykiem dokończyli tego seta, a LUK jeszcze pewniej pokonał Jurajskich Rycerzy.

 

Wyrównany stan meczu oznaczał jeszcze przynajmniej dwa sety, ale zawiercianie od razu podjęli próbę zakończenia meczu szybciej niż w tie-breaku. Kovacevic zaczął pewniej uderzać w ataku i gospodarze zanotowali serię 4:0, którą przerwała dopiero zepsuta zagrywka Kwolka. Dłuższy czas obie drużyny wymieniały się akcjami, ale znów kluczową rolę odegrał serwis – zawiercianie zanotowali asa na 11:6, a w tym czasie goście mieli delikatne problemy z wyczuciem piłki. Romać próbował przeciwstawić się serbskiemu liderowi, natomiast bezskutecznie bo na półmetku było już 14:9 dla podopiecznych Michała Winiarskiego. Ostatnie słowo należało do tych, którzy na boisko weszli dopiero w trakcie trzeciego seta. Genialną zagrywką na podsumowanie tej partii popisał się Łaba, z przechodzącej zaatakował Dulski i kolejny set trafił w ręce Zawiercia.

 

Dobre wejście zawiercianie zaliczyli też w następnej partii, gdzie Kovacevic kolejny raz udowodnił, że jest siłą napędową tej drużyny. Najpierw 4:1, a chwilę później wypracowane blokiem 10:5 znacząco utrudniały lublinianom powrót do gry. Goście nie byli w stanie wyrządzić miejscowym takiej krzywdy zagrywką, jaką oni potrafili i to był ich największy problem, bo o tym, że Kovacevica ciężko zatrzymać to nawet nie trzeba wspominać. Tavares na wynik 18:9 posłał swojego czwartego asa w tym meczu i raczej był to moment, w którym wszystko powoli stawało się jasne. W ostatnich akcjach Lublin jedynie przyjmował bo nie potrafił wyprowadzić kontry na ataki rywali i po błędzie Hudzika na zagrywce Zawiercie dopisało do tabeli kolejne trzy punkty.

 

Aluron CMC Warta Zawiercie – LUK Lublin 3:1 (25:21, 25:18, 25:19, 25:17)

 

Zawiercie: Konarski, Kwolek, Zniszczoł, Tavares, Kovacevic, Szalacha, Makoś (libero) oraz Kozłowski, Dulski, Łaba

 

Lublin: Jendryk, Komenda, Włodarczyk, Nowakowski J., Romać, Wachnik, Watten (libero) oraz Gregorowicz (libero), Hudzik, Stajer, Malinowski, Torelli

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Siatkówka to całe moje sportowe życie, trochę mniej figurowe.