Superliga kobiet: 15. kolejka [relacja aktualizowana]
Foto Andrus

Superliga kobiet: 15. kolejka [relacja aktualizowana]

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 05.02.2023, 23:05

Panie są już prawie na finiszu rozgrywek - ta kolejka jest już piętnastą, a więc przed zawodniczkami jeszcze trzy kolejne. Hitowym spotkaniem tej kolejki jest oczywiście "Święta Wojna" między lubliniankami, a lubiniankami.

 

Terminarz 15. kolejki: 

 

3 lutego,godz. 18:00 MKS Zagłębie Lubin - MKS FunFloor Lublin
3 lutego, godz. 19:00 EUROBUD JKS Jarosław - KPR Ruch Chorzów
4 lutego, godz. 18:00 Galiczanka Lwów - Piotrcovia Piotrków Trybunalski
4 lutego, godz. 19:00 MKS PR URBIS Gniezno - Młyny Stoisław Koszalin
5 lutego, godz. 18:00 EKS Start Elbląg - KPR Gminy Kobierzyce

5 lutego, godz. 18:00 EKS Start Elbląg - KPR Gminy Kobierzyce 28:29 (12:12)

 

Elblążanki zaskoczyły nie tylko wiceliderki tabelki ale na pewno też część sympatyków żeńskiej linii szczypiorniaka. Gospodynie przez cały mecz dotrzymywały kroku kobierzyczankom i w pierwszej połowie nie dały odskoczyć faworytkom do zwycięstwa na ani jedno "oczko". Druga połowa wcale nie była łatwiejsza dla przyjezdnych, bo EKS postawił naprawdę twarde warunki. Ostatnie minuty były jednak lepiej wykorzystane przez podopieczne Edyty Majdzińskiej i mimo rzutu Igi Dworniczak pod koniec spotkania, to ekipa gości miała jeden, ale jakże cenny i decydujący punkt więcej. 

4 lutego 19:00 MKS PR Urbis Gniezno - Młyny Stoisław Koszalin 27:28 (15:14)

Zespoły z Gniezna i Koszalina miały dzisiaj rzadką okazję na rywalizację z przeciwnikiem w ich zasięgu. W tabeli plasują się bowiem jedynie przed Ruchem Chorzów. W pierwszej połowie gra toczyła się niezwykle wyrównanie. Żadna z ekip nie mogła zdobyć przewagi większej niż dwie bramki, a do przerwy gospodynie nieznacznie prowadziły 15:14. W 43. minucie Młyny Stoisław Koszalin wyszły na trzybramkowe prowadzenie po serii trzech goli. Na trzy minuty przed końcem było już 27:23 dla drużyny z Koszalina. Wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte. Jednak MKS przed własną publicznością ruszył do odrabiania strat i dokonał tego. Trzy z czterech bramek rzuciła Magdalena Nurska. Zwycięstwo odniosły Młyny Stoisław po celnym rzucie Hanny Rycharskiej w samej końcówce. Tym samym wygrały po raz piąty w sezonie i zrównały się bilansem z dzisiejszym rywalem. 

4 lutego 18:00 Galiczanka Lwów - MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 24:25 (13:11)

Bardzo ciekawie było w meczu piątej z czwartą drużyną tabeli. Minimalnie lepsze okazały się faworytki z Piotrkowa Trybunalskiego. Po kwadransie Galiczanka prowadziła 7:4, a na przerwę schodziła z prowadzeniem 13:11. Wpłynęło to na Piotrcovię, która drugą odsłonę rozpoczęła od dwóch trafień. Potem gra długo była wyrównana, a wszystkim zdecydowało pięć ostatnich minut. Na pięć minut przed końcem zespół ze Lwowa objął prowadzenie 24:22 i do ostatniej syreny nie trafił już do siatki. Piotrkowianki wykorzystało to i w ostatnim momencie przesądziły losy meczu na swoją korzyść. Zwycięską bramkę rzuciła Tatjana Trbowić. 

3 lutego, godz. 19:00 EUROBUD JKS Jarosław - KPR Ruch Chorzów 36:23 (19:10)

 

Zespół z Chorzowa prezentuje się, nie bójmy się użyć tego określenia - po prostu tragicznie. Po meczu z Jarosławiem wciąż nie mają ani jednego punktu na swoim koncie, ale jak inaczej miałoby to wyglądać przy takiej nieskuteczności w rzutach? Dodatkowo przyjezdni zanotowali aż dwanaście strat. Już w pierwszej połowie dali sobie trafić dziewięć goli więcej, a ostatecznie przegrali różnicą 23:36.

3 lutego, godz. 18:00 MKS Zagłębie Lubin - MKS FunFloor Lublin 38:24 (19:9)

 

Spektakularnego występu, jak przystało na "Derby Polski" niestety nie było. To lubinianki cały mecz kontrolowały sytuację. Miedziowe są w tym sezonie w doskonałej formie i w pierwszej partii było tę różnicę klas widać, bo gospodynie osiągnęły aż dziesięć bramek przewagi. Nie inaczej było później, choć w drugiej połowie zawodniczki z Lublina nawiązały bardziej kontaktową walkę. Zagłębie miało jednak wszystko w swoich rękach, wykorzystywały sytuacje przy stratach rywalek i mecz zakończyły z przewagą 14 "oczek". Tym samym mistrzynie Polski mają aktualnie aż dwanaście punktów przewagi w tabeli. To spotkanie należało do Kochaniak-Sali i Górnej - każda dołożyła od siebie kolejno dziewięć i osiem trafień.

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Można powiedzieć, że piszę o wszystkim po trochu, ale w moim sercu gości głównie siatkówka.