NHL: karne w Minnesocie
Andy Witchger [CC BY 2.0]/Flickr

NHL: karne w Minnesocie

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 14.02.2023, 12:00

Rzuty karne decydowały o zwycięstwie w meczu między Minnesota Wild, a Florida Panthers. 

 

Panthers i Wild to ekipy prezentujące podobny poziom w tym sezonie, jednak pierwsza tercja starcia w Saint Paul, gdzie miejsce ma siedziba Minnesoty zdecydowanie należała do przyjezdnych, którzy zdecydowanie częściej oddawali celne strzały na bramkę rywali, jednak efektu w postaci goli to nie przyniosło. Gra wyrównała się w drugiej tercji, wtedy też padły jedyne gole zdobyte w regulaminowym czasie gry. Najpierw Luostarinen zmieścił między parkanami golkipera Wild krążek uderzony przez kolegę z ekipy, wyrównanie przyszło kilka minut później po strzale Kaprizova i niefortunnej interwencji Bobrowskiego, od którego odbiła się guma i w ten sposób znalazła się w siatce. Potem nastał strzelecki impas, a na tafli błyszczeli głównie bramkarze, zwycięzcę wyłoniły karne, które lepiej egzekwowały Pantery w postaci skutecznych prób Lundella i Barkowa, co wobec jednego wygranego pojedynku Wild dało zwycięstwo Florydzie.

 

Minnesota Wild - Florida Panthers 1:2k. (0:0, 1:1, 0:0, 0:0d., 1:2k.).

 

Poradzić z Ottawą Senators nie potrafiło sobie Calgary Flames i to pomimo przewagi oraz prowadzenia 3:1 w 47. minucie. Gospodarze w ciągu minuty odrobili straty (gole Bathersona i DeBrincata), a w doliczonym czasie gry przeważyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść po golu Stutzle'a.

 

Ottawa Senators - Calgary Flames 4:3d. (1:1, 0:1, 2:1, 1:0d.).

 

Po raz pierwszy po długim czasie zwycięstwo na wyjeździe odniosła Arizona Coyotes, ofiarą tej drużyny padło Nashville Predators. Gospodarze przeważali, ale nie potrafili przekuć przewagi w gole, do siatki trafiały za to Kojoty, które wygrały 4:2, dwa razy sztuka ta udała się Lawsonowi Crouse. 

 

Nashville Predators - Arizona Coyotes 2:4 (0:1, 2:1, 0:2).

 

Pozostałe wyniki:

 

Vancouver Canucks - Detroit Red Wings 1:6,

Los Angeles Kings - Buffalo Sabres 5:2.