UAE Tour: etap dla Einera Rubio, a koszulka lidera dla Remco Evenepoela
Hejsa/Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0

UAE Tour: etap dla Einera Rubio, a koszulka lidera dla Remco Evenepoela

  • Dodał: Kacper Adamczyk
  • Data publikacji: 22.02.2023, 13:48

Einer Rubio wygrał trzeci etap wyścigu dookoła Zjednoczonych Emiratów Arabskich z metą na podjeździe Jebel Jais. Zasadniczą grupę przyprowadził Remco Evenepoel, który został nowym liderem UAE Tour. 

 

Trzeci etap wyścigu UAE Tour wiódł z Umbrella Beach Al Fujairah na górę Jebel Jais, znajdującą się w paśmie Al-Hadżar, przy granicy z Omanem. Dzisiejszy odcinek liczył 185 kilometrów i był najdłuższym w piątej edycji imprezy, a zarazem jednym z dwóch górskich. Większość etapu nie miała jednak należeć do najtrudniejszych, bo wiodła po stosunkowo płaskim, pustynnym terenie. W tej fazie odcinka zaplanowano dwie lotne premie, a jedynym utrudnieniem mógł okazać się wiatr. Finałowa wspinaczka liczyła dziewiętnaście kilometrów i posiadała średnie nachylenie o wartości ponad pięciu procent. Podjazd należał do dość regularnych, ale również i na nim istniało niebezpieczeństwo, że pojawią się silniejsze podmuchy wiatru. 

 

 

Na starcie dzisiejszego etapu zabrakło dwóch kolarzy: Tobiasa Lunda Andersena (Dania, Team DSM), a przede wszystkim dobrego górala Jaya Vine'a (Australia, UAE Team Emirates). Już chwilę po tym, jak dyrektor wyścigu dał znak chorągiewką do rozpoczęcia ścigania uformowała się czteroosobowa ucieczka w składzie: Edward Planckaert (Belgia, Alpecin-Deceuninck), Riccardo Lucca (Włochy, Green Project-Bardiani CSF-Faizanè), Filippo Magli (Włochy, Green Project-Bardiani CSF-Faizanè) oraz Oier Lazkano (Hiszpania, Movistar Team). Z tej grupy kolarzy najwyżej sklasyfikowanym w klasyfikacji generalnej przed tym odcinkiem był Hiszpan, który tracił do Luke'a Plapp'a (Australia, Ineos Grenadiers) minutę i dwadzieścia dziewięć sekund. W peletonie za kontrolowanie sytuacji na trasie zabrały się ekipy Ineos Grenadiers, a także Bahrain-Victorius, czyli drużyny mające w swych składach dwóch z trzech przed dzisiejszym etapem głównych kandydatów do zwycięstwa w całym wyścigu, mianowicie Plapp'a i Pello Bilbao (Hiszpania, Bahrain-Victorius). Ich głównym rywalem miał być oczywiście mistrz świata, Remco Evenepoel (Belgia, Soudal-Quick Step). 

 

W szczytowym momencie przewaga harcowników wynosiła około pięciu i pół minuty, a zbiegiem czasu do pogoni za czołówką włączył się także zespół Soudal-Quick Step. To właśnie uciekinierzy rozstrzygnęli między sobą losy pierwszej lotnej premii, ulokowanej na 146 kilometrów przed metą. Najlepszy w tym miejscu okazał się Edward Planckaert, zgarniając osiem punktów do klasyfikacji lotnych premii oraz trzy sekundy bonifikaty w klasyfikacji generalnej. 

 

Niespokojnie w peletonie zrobiło się na około osiemdziesiąt kilometrów przed kreską. Najpierw na asfalcie wylądowali: Olav Kooij (Holandia, Jumbo-Visma) oraz Frederik Rodenberg (Dania, Team DSM), a następnie w głównej grupie nastąpiło gwałtowne przyspieszenie. Kilka ekip chciało wykorzystać silniejsze podmuchy wiatru i rozerwać peleton, ale żadna drużyna nie dała się zaskoczyć. W efekcie tego przyspieszenie na kilku kilometrach przewaga harcowników zmalała o około dwie minuty. 

 

Na drugiej lotnej premii, zlokalizowanej na pięćdziesiąt siedem kilometrów przed finiszem, ponownie najlepszy był Planckaert i tym samym Belg wysunął się na czoło w klasyfikacji lotnych premii. Kilka kilometrów dalej na samotny rajd zdecydował się Oier Lazkano i oderwał się od współtowarzyszy ucieczki. Wówczas jego przewaga nad główną grupą wynosiła niecałe trzy minuty. Hiszpan stosunkowo szybko zbudował ponad minutową zaliczkę nad pozostałymi harcownikami oraz zwiększył różnicę między nim a peletonem do około trzech i pół minuty. 

 

W momencie rozpoczęcia wspinaczki na Jebel Jais kolarz Movistaru miał niecałe trzy minuty przewagi nad peletonem, przez którego doścignięci zostali już: Planckaert, Lucca i Magli. Od dołu wspinaczki na czoło zasadniczej grupy wyszli kolarze UAE Team Emirates, którzy dzisiaj bardzo pragnęli odnieść etapowe zwycięstwo. Szesnaście kilometrów przed szczytem zaatakować postanowił Mikkel Bjerg (Dania, UAE Team Emirates), lecz zawodnicy Bora-hansgrohe nie pozwolili mu odjechać.

 

Po tym wydarzeniu sytuacja na czele głównej grupy na chwilę się uspokoiła, na prowadzenie wyszedł jeden z kolarzy grupy Soudal-Quick Step, a czternaście kilometrów przed kreską doścignięto bardzo już zmęczonego Oiera Lazkano. Dwa kilometry później ponownie rytm peletonu zdecydowali się zmienić zawodnicy UAE Team Emirates, a po chwili na atak zdecydował się Marc Soler (Hiszpania, UAE Team Emirates), jednak również i ta akcja została bardzo szybko skasowana. 

 

Nie minął nawet następny kilometr, a kolejną próbę odjazdu od reszty stawki podjęli dwaj kolarze Movistaru: Albert Torres (Hiszpania) oraz Einer Rubio (Kolumbia). Ten pierwszy szybko wykonał swoją pracę i zostawił lidera swojej ekipy samotnie na czele. Przed dzisiejszym etapem Kolumbijczyk tracił do lidera klasyfikacji generalnej minutę i dwadzieścia dziewięć sekund. Następnie na kontratak z peletonu zdecydował się Samuele Zoccarato (Włochy, Green Project-Bardiani CSF-Faizanè). 

 

Osiem kilometrów przed finiszem ponownie Mikkel Bjerg zdecydował się poszukać swojej szansy, ale znowu nie pozwolono mu odjechać. Wówczas przewaga Rubio nad peletonem wynosiła już blisko czterdzieści sekund, a zasadniczą grupę prowadzili zawodnicy Ineos Grenadiers wspierani przez grupę Soudal-Quick Step. Na trzy i pół kilometra przed kreską doścignięty przez pościg został Zoccarato, ale przewaga Rubio wynosiła wtedy nadal prawie pięćdziesiąt sekund. 

 

Na ostatnim fragmencie podjazdu przewaga Einera Rubio zaczęła maleć, ale zdołał się on obronić przed goniącymi z tyłu rywalami. Główną grupę ze stratą czternastu sekund przyprowadził Remco Evenepoel, a na trzecim miejscu został sklasyfikowany Adam Yates (Wielka Brytania, UAE Team Emirates). Takie rozstrzygnięcia spowodowały, że belgijski mistrz świata został nowym liderem klasyfikacji generalnej piątej edycji wyścigu dookoła Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a na drugie miejsce spadł, dzisiaj piąty, Luke Plapp.